02.05.2012

Wraca moda na małe sklepy?

Amerykanie na zakupy idą do „sklepu za rogiem” albo robią je w internecie. Czy Polacy zaczną zachowywać się podobnie? Trendy rynkowe pokazują, że tak.

Chociaż amerykański rynek pracy sukcesywnie się poprawia, a konsumenci zza oceanu są w coraz lepszych nastrojach zakupowych, to jednak ciągle roztropnie wydają pieniądze. Oszczędności sprawiły, że sklepowe wózki nie są już wypełnione po brzegi towarami z promocji, obok których swoje miejsce dumnie zajmowały produkty o wysokich marżach. Dziś Amerykanie duże zakupy robią w internecie, a po najpotrzebniejsze produkty wybierają się do niewielkich osiedlowych sklepów albo pobliskich supermarketów.

Kromki chleba i płatki kukurydziane.

W USA zmienia się sposób robienia zakupów. Amerykanie rezygnują z wizyt w hipermarketach na rzecz mniejszych sklepów.

Nowe zachowanie konsumentów ze Stanów zaczyna wywierać wpływ na tamtejszy rynek sklepów wielkopowierzchniowych. Pierwszy krok zrobiła sieć Best Buy, handlująca sprzętem RTV i elektroniką. Władze spółki zapowiedziały zamknięcie 50 sklepów wielkopowierzchniowych. W zamian powstanie 100 mniejszych punktów. Podobnie zachowuje się Wall-Mart, największa amerykańska sieć supermarketów, który chce w tym roku otworzyć 100 sklepów o mniejszej powierzchni.

W Polsce nowe trendy nie są jeszcze widoczne. Prognozy Euromonito International mówią, że w 2013 w Polsce będzie działało 110,2 tys. małych sklepów spożywczych, a w 2025 na naszym rynku będzie działać tylko 31 tys. punktów tego typu. Mimo to sieci obecne w Polsce nie boją się stawiać na małe formaty. Carrefour rozwija franczyzową sieć sklepów typu convenience – Carrefour Express. Tryumfy święcą również sklepy Odido, sieć stworzona przez niemiecką Metro Group, rozwijającą w Polsce m.in. hurtownie Makro Cash & Carry. W ciągu roku pod logo Odido powstało równo 1 tys. sklepów.

(mak)