18.06.2012

Stawia na nogi i przynosi zyski

Przeciętny Polak odwiedza kawiarnię 11 razy w roku. To mało biorąc pod uwagę, że wypijamy średnio 107 litrów kawy rocznie. Statystyki napawają jednak optymizmem.

O triumfalnym powrocie kawiarenek do łask nie można jeszcze mówić, ale dane statystyczne pokazują, że coraz chętniej wybieramy picie kawy poza domowymi pieleszami. Z badań „Polska na talerzu 2012” przeprowadzonych przez TNS OBOP na zlecenie Makro Cash&Carry wynika, że statystyczny Polak odwiedza kawiarnię 11 razy w roku.

Filiżanka kawy, nad którą unosi się banknot.

Statystycznie wypijamy 107 litrów kawy rocznie. To o 17 litrów więcej niż piwa. O wyjątkowej atmosferze małych kawiarni śpiewała już Irena Jarocka. Może już wkrótce, wzorem Włochów, tradycją stanie się poranne espresso w drodze do pracy.

Najczęściej wychodzimy do kawiarni, żeby spotkać się ze znajomymi. Taką odpowiedź wskazało 53 proc. ankietowanych. Coraz częściej jednak do kawiarni przyciąga nas po prostu chęć napicia się dobrej kawy (23 proc.). W progi kawiarenek wstępujemy również żeby odpocząć i spędzić chwilę w spokoju i samotności (10 proc.).

- Rynek kawiarni to bardzo perspektywiczny i jeden z najdynamiczniej rozwijających się segmentów gastronomicznych w Polsce. Coraz więcej z nas docenia możliwość wypicia kawy poza domem. Najczęściej są to osoby z wyższym wykształceniem, do 30 roku życia, mieszkańcy miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców – argumentuje Ewelina Rzedkowska, menedżer ds. klientów HoReCa Makro.

Kawowe wojaże nie leżą w naszej naturze. Jeśli zdecydujemy się wypić aromatyczny napój poza domem, to najchętniej wybieramy kawiarnie leżące „za rogiem”. Taką deklarację złożyło 55 proc. ankietowanych. Nie jesteśmy też rozrzutni – średni rachunek wynosi 12 zł. Z menu, oprócz kawy, wybieramy jeszcze ciastka i napoje alkoholowe.

- Rośnie też popularność klubokawiarni. Jeszcze dwa lata temu w ogóle nie pojawiły się w naszym zestawieniu. Dziś wymienia je aż 7 proc. respondentów – zauważa Rzedkowska.

Kawiarnia nie należy jednak do biznesów dla osób z cienkim portfelem. Na 80 m2 kawiarnię EuroCafe trzeba przeznaczyć minimum 120 tys. zł. Otwarcie Chopin Cafe to inwestycja rzędu 350-500 tys. zł, a Pijalnia Czekolady E.Wedel pochłonie na początek nawet 800 tys. zł.

(mak)