05.11.2012

Inwestycja w nieruchomość lepsza od urlopu

Zamiast drogich wycieczek, wolą apartamenty w najpopularniejszych wakacyjnych kurortach. Mowa o osobach, które zarabiają na wynajmowaniu.

Trend kupowania wakacyjnych nieruchomości dotarł do Polski. Coraz więcej osób wychodzi z założenia, że bardziej opłacalny jest zakup wakacyjnej nieruchomości, niż inwestowanie każdego roku w wyjazd urlopowy. Kupno nieruchomości, zwłaszcza w egzotycznym kraju, jest także idealnym sposobem na podkreślenie posiadanej pozycji społecznej. Polacy rozglądają się za nieruchomościami na południu Polski, zwłaszcza w okolicy Zakopanego oraz na północy, u wybrzeży Morza Bałtyckiego. Nieliczni interesują się również nieruchomościami zagranicznymi w Europie, a także w Kanadzie, Hiszpanii, na Wyspach Kanaryjskich, Karaibach, czy na Hawajach. Gotowi są za nie zapłacić nawet kilkadziesiąt milionów złotych, pod warunkiem, że można z nich podziwiać przepiękne krajobrazy, a także z łatwością dostać się na plażę. Taka inwestycja jest z jednej strony spełnieniem marzeń, zademonstrowaniem zasobności portfela, z drugiej ma ukryty cel. Chodzi o zarabianie na wynajmowaniu zakupionego lokalu. Poza sezonem nieruchomość do wypoczynku wykorzystują jej właściciele, a w trakcie jego trwania turyści, którym lokal odnajmują.

Apartamenty.

Za 4 tys. zł/m2 można kupić apartamenty na Florydzie.

- Obecnie znowu powraca pomysł kupowania mieszkań w celach inwestycyjnych, głównie w kontekście późniejszego wynajmu, rzadziej w celu zaspakajania własnych potrzeb mieszkaniowych. Sprzyja temu bogata oferta na rynku kredytów mieszkaniowych. Zaciągnięty na zakup kredyt hipoteczny może być spłacany ze środków pochodzących z najmu lokalu. Zakup ze środków własnych zwraca się już po kilkunastu latach. Biorąc pod uwagę dostępność ofert mieszkań w korzystnych cenach, bogatą ofertę kredytową, inwestowanie w nieruchomości wciąż jest opłacalne – Danuta Hanuszewska, pośrednik nieruchomości z Gdyni.

Tylko dla nielicznych

Kupno nieruchomości w najbardziej obleganych turystycznie miejscowościach wiąże się ze sporym kosztem.
- Ceny nieruchomości zabudowanej w Gdyni kształtują się od 500 tys. złotych, w najbardziej prestiżowej dzielnicy Gdyni: Kamiennej Górze ceny osiągają poziom 5 mln złotych. Decyduje o tym głównie lokalizacja, powierzchnia działki, budynku oraz stan techniczny. W lokalizacjach poza miastem ceny są niższe – twierdzi Danuta Hanuszewska.

Z dala od miasta nieruchomości kupują osoby, które nie zamierzają wynajmować zakupionego lokalu, a wykorzystywać go jedynie dla swoich potrzeb. Wybierają najczęściej niewielkie działki z już postawionymi budynkami, które nie wymagają zbyt dużego wkładu pracy i pieniędzy. Osoby, którym zależy na częściowym zwrocie poniesionych kosztów lub zarabianiu na zakupionym lokalu, szukają nieruchomości w centrach miast lub w pobliżu największych turystycznych atrakcji. Taki lokal wykorzystują dla własnych potrzeb poza sezonem, a w czasie jego trwania, oddają go do dyspozycji turystów. Polaków coraz częściej kuszą także egzotyczne destynacje. Co ciekawe, ceny bardzo często są podobne, a w wielu przypadkach niekiedy nawet niższe w porównaniu do polskich cen nieruchomości. Jednak sam fakt zakupu lokalu w miejscu o ekskluzywnie i egzotycznie brzmiącej nazwie jest, jak mówi Piotr Droński z firmy Basztanieruchomości, „aktem biznesowej odwagi”.

– Za 4 tys. zł/m2 można kupić apartamenty na Florydzie, które, choć nie są zlokalizowane w pierwszej linii od plaży, to jeszcze kilka lat temu, przy cenie 9 tys. zł/m2, leżały poza zasięgiem możliwości finansowych wielu polskich klientów. Polacy kupujący nieruchomości poza granicami kraju to ludzie sukcesu, którzy pragną spróbować tego, o czym dotychczas mogli tylko pomarzyć, a przy tym, co dla nich ważne, zademonstrować swój status społeczny – mówi Piotr Droński.

Kancelaria Prawna Skarbiec Sp.K., która specjalizuje się w kompleksowej obsłudze prawnej podmiotów gospodarczych

Logo Kancelarii Prawnej Skarbiec.Biz

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0