29.11.2012

Nabici w katalog

Jeśli skrzynka pocztowa twojej firmy zapełnia się ofertami prywatnych rejestrów przedsiębiorstw, to miej się na baczności. Możesz stracić nawet kilka tysięcy.

- Działalność gospodarczą prowadzę od blisko dziesięciu lat, ale niedawno otrzymałem niezbyt jasną informację z Kancelarii Odpisów z Krajowego Rejestru Sądowego. Kancelaria owa chciała, bym zapłacił 300 zł za „udostępnienie aplikacji Elektronicznego Odpisu z KRS” dla mojej firmy – mówi Michał Kowalski, przedsiębiorca z Warszawy. - Dostałem też inny list, w którym ORF Ogólnopolski Rejestr Firm zażyczył sobie opłaty w wysokości 3025,80 zł za wprowadzenie do swojej bazy znaku towarowego wykorzystywanego przez moją firmę. Dopiero po uważnym przyjrzeniu się obu tekstom nabrałem pewności, że mam do czynienia z komercyjną ofertą, a nie korespondencją z administracji państwowej.

Faktury na laptopie

Brak wnikliwej analizy pism otrzymywanych od kolejnych centrów ewidencyjnych naraża przedsiębiorców na straty. Drobnym drukiem są w nich bowiem zamieszczone wzmianki o tym, że w rzeczywistości adresat ma do czynienia ze zwykłą ofertą handlową.

Powstające jak grzyby po deszczu „rejestry” i „bazy” robią pieniądze na nieświadomości przedsiębiorców. Przysyłając pisma swoim językiem i formą przypominające oficjalne dokumenty urzędowe tworzą wrażenie, jakby odbiorca miał rzeczywiście do czynienia z korespondencją z organami władzy. Dlatego często bez zgłębiania otrzymanych materiałów po prostu płacą – dla świętego spokoju.

Brak wnikliwej analizy pism otrzymywanych od kolejnych centrów ewidencyjnych naraża przedsiębiorców na straty. Drobnym drukiem są w nich bowiem zamieszczone wzmianki o tym, że w rzeczywistości adresat ma do czynienia ze zwykłą ofertą handlową. Płacąc wymaganą kwotę zasilamy konto prywatnej spółki, a dane naszej firmy – te same, które można znaleźć na stronie Głównego Urzędu Statystycznego – zostają powielone w komercyjnym katalogu.

Mnożące się oferty rejestracji w prywatnych bazach firmy doczekały się odpowiedzi ze strony Ministerstwa Gospodarki. W wystosowanym do przedsiębiorców liście jego przedstawiciele podkreślają, że od dnia 1 lipca 2011 roku Ewidencja Działalności Gospodarczej prowadzona jest przez Ministra Gospodarki w jednym systemie Centralnej Ewidencji Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). Czynności związane z wpisem do niej są zaś bezpłatne. Nie mającą absolutnie nic wspólnego z Ewidencją Działalności Gospodarczej prowadzoną przez Ministra Gospodarki.

- Chcemy Cię przestrzec przed firmami komercyjnymi przesyłającymi osobom, które założyły działalność gospodarczą, oferty dokonania wpisu w prowadzonych przez siebie rejestrach (katalogach firm) – czytamy w dokumencie Ministerstwa Gospodarki. - Wpis do tych rejestrów nie upoważnia do wykonywania działalności gospodarczej na terytorium Polski i nie jest wymagany przez przepisy prawa. Rozsyłane pisma, sugerujące konieczność uiszczenia opłaty za wpis do "rejestru przedsiębiorców", są w istocie ofertami handlowymi, o czym świadczą informacje zamieszczone drobnym drukiem. Uiszczona w odpowiedzi na takie pismo opłata za wpis stanowi przychód firmy, która wysyłając pismo wprowadza adresatów w błąd, sugerując publicznoprawny i obligatoryjny charakter tej opłaty.

(gum)