28.12.2012

Wszystkim zwisa?

Styliści twierdzą, że po obejrzeniu kilku krawatów mogą wiele powiedzieć o osobowości ich właściciela.

Tak jak przez krawat można poprowadzić linię dzielącą męski strój na pół, tak on sam dzieli biznesmenów na tych, którzy krawaty lubią lub nie.
– Mimo że ubieram się w garnitury od najlepszych projektantów, nie lubię krawatów, nie noszę ich na co dzień, zakładam tylko wtedy, gdy naprawdę muszę – deklaruje Michał Kulka, prezes zarządu Noble Concierge, zajmującej się obsługą klientów VIP Noble Bank.
Jego przeciwieństwem jest Sławomir Komiński, wiceprezes zarządu agencji marketingu mobilnego One-2-One.

Biznesmen z krawatem.

Według Grzegorza Zielińskiego krawat powinien być dobrany pod kolor pozostałych dodatków: butów, paska i koszuli. Są też bardziej wyrafinowane metody dopasowywania, np. do koloru włosów czy oczu.

– Czerpię przyjemność z kupowania krawatów, dlatego nabywam średnio dwa w miesiącu. Chociaż w mojej branży nowych technologii, marketingu i reklamy dominuje styl smart casual, ja często zakładam krawaty, bo je po prostu lubię – mówi Komiński. W jego kolekcji znajduje się, jak sam ocenia, około pięćdziesięciu sztuk.

Między tymi skrajnymi opiniami znajdują się osoby, które mają do krawata stosunek ambiwalentny.
– Noszę krawat, choć gdy mogę, to z niego rezygnuję. Jest on dla mnie raczej koniecznym narzędziem niż celem samym w sobie – stwierdza Jacek Jakubczyk, prezes zarządu agencji PR ITBC Communications.

Garnitur koniecznie z krawatem

Bez względu na stosunek do noszenia krawata na co dzień biznesmeni, styliści i kreatorzy wizerunku zgadzają się, że są sytuacje, w których krawat jest obowiązkowy.
– Jeżeli nie wiemy, z kim się spotykamy, nie znamy jego kultury korporacyjnej, lepiej krawat założyć – sugeruje Jacek Jakubczyk.
Michał Kulka stwierdza, że krawat jest również niezbędny podczas oficjalnych okazji.
– Krawat zakładam tylko, gdy wymaga tego dress code spotkania, jeżeli idę na uroczyste przyjęcie lub galę. Na ten dodatek decyduję się również, gdy zależy mi na podkreśleniu profesjonalizmu i wywarciu odpowiedniego wpływy na osobie, z którą się spotykam – wymienia prezes Noble Concierge.

Wielbiciele krawatów, do których można zaliczyć Sławomira Komińskiego, zakładają go częściej, bo po prostu dobrze się w nim czują.
– Nawet jeżeli osoby, z którymi się spotykam są ubrane mniej formalnie, nie czuję się skrępowany oficjalnym strojem. Uważam, że jako dostawca usług jestem zobowiązany do tego, klient niekoniecznie – mówi wiceprezes One-2-One.

Styliści są w kwestii noszenia krawata w pracy stanowczy.
– Firmy w ostatnim czasie decydują się na styl casual. Jednak powinny wiedzieć, że nie może on oznaczać wkładania garnituru bez krawata. Jeżeli wybieramy luźniejszy styl, to powinniśmy być konsekwentni, czyli ubierać się w np. dżinsy, sztruksy, koszule. Jeżeli pozostajemy przy garniturze, to tylko z krawatem – podkreśla Michał Leopolt-Kuropatwiński, współzałożyciel i trener wizerunku w Longhill Business Communication.

Założenie krawata ma też znaczenie psychologiczne.
– Krawat podkreśla rangę i doniosłość spotkania, pokazuje też, że osoba, z którą się spotykamy, jest dla nas ważna – wyjaśnia Grzegorz Zieliński, prezes firmy Adam Collection, dystrybutora krawatów firmy Pierre Cardin w Polsce.

Nadrabianie zaległości

Mimo że niektóre firmy pozwalają swoim pracownikom na luźniejszy styl ubioru, coraz więcej osób nadrabia krawatowe zaległości z PRL-u.
– ocenia Tomasz Jacyków.

Pozycja krawata stała się na tyle mocna w męskiej modzie, że postanowiła z niej skorzystać również moda damska i młodzieżowa.
– Kiedyś młodzież zbuntowana uciekała od krawatów, dzisiaj tym elementem podkreśla swoją niezależność. Natomiast kobiety nosząc krawat, chcą sobie dodać męskich cech – stwierdza Grzegorz Zieliński.
Polacy rewanżują się krawatowi za okres PRL-u, kiedy to wzory były nieciekawe, a same krawaty trudno dostępne.
– W dwudziestoleciu międzywojennym ludzie nawet mając małe budżety, potrafili ubrać się bardzo elegancko. Okres PRL-u zmienił to. Chociaż w ostatnich latach dorastamy do noszenia krawatów i jest coraz lepiej, nadal widzę zaległości do nadrobienia – ocenia Michał Leopolt Kuropatwiński.

Prestiż krawata odbudowuje się, a Polacy coraz lepiej radzą sobie z wyborem i noszeniem krawatów.
– Wszystkie biznesowe spotkania, oczywiście poza nieoficjalnymi, bezwzględnie wymagają krawata. Są nawet sytuacje, w których ja muszę go założyć – stwierdza Tomasz Jacyków. – Wśród polskich biznesmenów wyróżniłbym dwie grupy, jeśli chodzi o sposób ubierania się. Pierwsza to mężczyźni około 35-40 lat, pracujący w międzynarodowych firmach, wykształceni na Zachodzie i dbający o wizerunek – oni potrafią wybrać zarówno garnitur, jak i krawat. Druga grupa to osoby czerpiące wzory głównie z amerykańskich seriali sprzed kilku lub kilkunastu lat, które gdy się dorabiają, kupują złote roleksy, wkładają przyciasne koszule. Nic w ich ubiorze nie jest spójne – dodaje.

Michał Leopolt-Kuropatwiński podzielił natomiast biznesmenów na koneserów, którzy wiedzą, co się z czym nosi, średniaków, czyli ogólnie zorientowanych oraz tych, którzy na takie drobiazgi jak krawat nie zwracają uwagi.
– Polacy plasują się w grupie środkowej, choć czasem ze wskazaniem na niższą – dodaje Kuropatwiński.
Decyduje o tym przede wszystkim nieznajomość teorii na temat doboru koloru i długości krawata oraz sposobu jego wiązania. A według stylistów to właśnie krawat najlepiej świadczy o tym, czy ktoś zna podstawy stylu, czy nie. Według najpopularniejszych i najbardziej użytecznych zasad krawat dobiera się do koszuli i garnituru, który wybiera się jako pierwszy.
– Najlepsza zasada to ciemny garnitur, jasna koszula i kontrastujący z nią krawat – stwierdza Michał Leopolt-Kuropatwiński.

Według Grzegorza Zielińskiego krawat powinien być dobrany pod kolor pozostałych dodatków: butów, paska i koszuli. Są też bardziej wyrafinowane metody dopasowywania, np. do koloru włosów czy oczu. Według nich blondynom pasują błękitne i czerwone, brunetom – brązowe, fioletowe, bordo. Są też propozycje dla rudych mężczyzn, którzy mogą poruszać się we wszystkich odcieniach brązu, ale zdecydowanie powinni wystrzegać się czerwieni. Pozostaje pytanie: co z osobami, które nie posiadają bujnej czupryny? Według stylistów powinny one sugerować się swoim kolorem oczu i stylem ubioru.

Węzły i węzełki

Osobie niewtajemniczonej może się wydawać, że decyzja dotycząca koloru to jedyna, jaką trzeba podjąć przy wyborze krawata. Jak zaznacza Michał Leopolt-Kuropatwiński o klasie krawata decyduje również materiał, z którego jest wykonany i rodzaj węzła.
– Niestety, wciąż dużo biznesmenów popełnia błąd kupowania tanich, a w rezultacie syntetycznych krawatów. One nie mają w sobie tego błysku, co jedwabne, które są dużo lepszą inwestycją. Jeśli chodzi o węzeł – najlepszy jest najprostszy. Należy też zapomnieć o tzw. wiecznym węźle, czyli nierozwiązywaniu krawata, a jedynie poluźnianiu i zakładaniu później ponownie – sugeruje Kuropatwiński.
Grzegorz Zieliński również stawia na klasyczne wiązania, typu windsor, a poza tym przypomina, że węzeł należy dobierać do swojej postury.
– Osoby szczupłe powinny wiązać wąskiej węzły, a grubsze – szerszy – radzi.

Mąż modny

Choć takie elementy jak wiązanie nie podlegają zbytniej rewolucji, to pozostałe kwestie: wzór, długość i szerokość zdecydowanie są zmienne.
– Kiedyś myśliwi nosili krawaty ze wzorami zwierzęcymi, potem modne były krawaty kwieciste. Dzisiaj ten trend z przełomu lat 80. i 90. powoli zaczyna być ponownie widoczny i niedługo krawaty kwieciste staną się bardzo modne – zapowiada Tomasz Jacyków.

Jednak na co dzień specjaliści radzą zakładać krawaty jednobarwne, które w ostatnim czasie święcą triumfy. W tej kategorii dominują krawaty bordowe czy granatowe. Również czarny wraca do łask. Powróciła również moda sprzed lat na krawaty dłuższe i węższe tzw. śledziki. Obecnie szerokość niektórych sięgnęła nawet 5 cm, podczas gdy jeszcze niedawno wynosiła ok. 8 cm w najszerszym punkcie. Wynika to też z faktu, że pierwotnie krawat miał służyć zasłonięciu guzików koszuli, których pokazywanie uznawano za nieeleganckie. Jednak dzisiaj nie przywiązuje się do tego już uwagi.

Zawartość osobowości w krawacie

Wszystkie te elementy budują wartość krawata, a tym samym wartość mężczyzny.
– Według mnie to jedyny element męskiej garderoby, który wyraża osobowość tego, kto go zakłada – mówi Michał Leopolt-Kuropatwiński. Z tą opinią zgadza się Grzegorz Zieliński. – Mężczyźnie trudno zaimponować garniturem, dlatego nie powinien pomijać tak ważnego dodatku, jakim jest krawat. Choć nie wszyscy są tak radykalni w sądach, to nikt nie ma wątpliwości, że wybór krawata jest ważny. Po nim można poznać, kto ma pojęcie o modzie, a kto nie.

Joanna Sopyło

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Joanna Sopyło

dziennikarz