26.03.2013

Irena Eris: Instytuty Kosmetyczne po liftingu

– Korzystam z kosmetyków także innych firm niż moja – mówi Irena Eris, właścicielka spółki Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris.

Podobno gdyby nie problemy z cerą, nie byłaby pani teraz jedną z najbogatszych Polek.
To z pewnością spore uproszczenie. Ale coś w tym jest. Przed laty miałam problemy ze skórą i szukałam na nie remedium. Ale wtedy trudno było kupić jakikolwiek krem, nie mówiąc już o odpowiednich preparatach specjalistycznych. Kosmetykami zainteresowałam się więc z pobudek egoistycznych – chciałam znaleźć coś dla siebie.

Dr Irena Eris w laboratorium Fot. Arch. Irena Eris

Obecnie rynek w branży kosmetycznej jest dość nasycony. Jednak zawsze znajdzie się na nim miejsce dla nowych graczy. Każdy, kto może zaoferować coś innowacyjnego, doskonałego jakościowo, może liczyć na sukces.
Irena Eris, właścicielka spółki Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris

W końcu sama zrobiła sobie pani dobry krem. A później zaczęła sprzedawać go innym.
Miałam wiedzę, byłam wykształcona, czułam, że mogę zrobić w swoim życiu coś innego niż pracować na etacie. Zaczęłam się rozglądać za czymś, co przyniosłoby mi satysfakcję, i pomyślałam, że dobrze byłoby działać samodzielnie, na własny rachunek. Jednak od pomysłu do realizacji marzeń daleka droga. Nie miałam pieniędzy na rozpoczęcie działalności, ale los się uśmiechnął i dał mi szansę w momencie, gdy moja mama otrzymała niewielki spadek. Wiedząc o moich marzeniach, pożyczyła mi te pieniądze, chociaż liczyła się z tym, że może ich nie odzyskać. W 1983 roku zaryzykowałam więc i postanowiłam pracować na swoim. Na szczęście moje przedsięwzięcie powiodło się i z czasem mogłam zwrócić mój dług. Początkowo produkowałam tylko jeden krem – półtłusty. Potem powstało mleczko, a następnie tonik i kolejno inne kosmetyki. W końcu, przed moją fabryką zaczęły ustawiać się kolejki, a po kremy przyjeżdżali właściciele sklepów z całej Polski.

Kilkanaście lat temu został otwarty pierwszy Kosmetyczny Instytut Dr Irena Eris. Przez ten okres, sieć przeżywała różne turbulencje, zamknęliście nawet kilka franczyzowych instytutów. Ostatnio nawet pani mąż, Henryk Orfinger, przejął zarządzenie siecią.
Tak, mąż zajmuje się siecią franczyzową. Ale on zajmuje się wszystkim, tak jak i ja zresztą. Na początku sieć rozwijała się dosyć intensywnie, chcieliśmy otworzyć wiele punktów w stosunkowo krótkim czasie. Do instytutów produkujemy specjalistyczne linie kosmetyków Prosystem, które są wykorzystywane przy zabiegach. Produkcja dedykowanej linii kosmetyków jest bardzo droga, pracochłonna, dlatego zależało nam na szybkim rozwoju sieci franczyzowej. Udało nam się podpisać wiele umów franczyzowych, niestety, okazało się, że nie wszyscy nasi franczyzobiorcy dobrze zarządzali swoimi placówkami. Dlatego z kilkoma partnerami musieliśmy się rozstać. Przeorganizowaliśmy sieć, obecnie działają w niej 23 instytuty, w tym 16 franczyzowych. Prowadzą je sprawdzeni franczyzobiorcy, co do których nie mamy zastrzeżeń.

Jest pani wizytówką firmy. A w pani cieniu stoi mąż...
Nie w cieniu – tylko zawsze obok. Dla mnie to wielki komfort pracować z kimś, do kogo ma się wielkie zaufanie. Stanowimy z mężem zgraną spółkę, każde z nas zajmuje się innym obszarem działalności firmy, uzupełniamy się. Mamy własne zadania, zakresy obowiązków, które jakby naturalnie się od początku wyłoniły. Mąż zarządza finansami, odpowiedzialny jest za administrację, a ja za rozwój produktów, badania. Robię tylko to, co kocham, na czym się znam. Jednocześnie wspólnie zarządzamy domem. Jesteśmy rodziną, więc można powiedzieć: w pracy razem i w domu razem. Choć są też takie dni, że z racji wielu obowiązków wcale się nie widujemy.

Fragment wywiadu opublikowanego w miesięczniku "Własny Biznes Franchising" nr 2/2013.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

PRENUMERATA miesięcznika Własny Biznes FRANCHISING

 
Prenumerata Własny Biznes

Zamawiając roczną prenumeratę otrzymujesz niższą cenę niż w kiosku. Prenumerata kosztuje tylko 39 zł i obejmuje 12 wydań miesięcznika Własny Biznes FRANCHISING. Magazyn jest wysyłany co miesiąc pierwszego dnia sprzedaży prosto do Twojego domu, a przesyłka nic Cię nie kosztuje.

Więcej informacji

Cena netto
36,11 zł
VAT
2,89 zł
Cena brutto
39,00 zł