12.02.2014

Zatory płatnicze kruszą się

Polscy przedsiębiorcy opłacają faktury najszybciej od 5 lat.

Krajowy Rejestr Długów, Biuro Informacji Gospodarczej i Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce mają dobre wieści. Ich cykliczne badanie „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” pokazało, że IV kwartale 2013 roku ponad 44 proc. firm nie ma problemów z otrzymaniem zapłaty od swoich kontrahentów, albo skala tych trudności maleje. Zmniejszył się także odsetek przedsiębiorstw, które z powodu zatorów płatniczych wstrzymują się z inwestycjami bądź redukują zatrudnienie.

Ręce liczą kasę

Średni czas oczekiwania na zapłatę w IV kwartale 2013 roku wyniósł 3 miesiące i 18 dni, podczas gdy jeszcze kilka kwartałów wcześniej zbliżał się do 5 miesięcy.

Stworzony na potrzeby badania Indeks Należności Przedsiębiorstw, który pokazuje na ile dotkliwe są dla przedsiębiorców zatory płatnicze, osiągnął najwyższy wynik od stycznia 2009 roku, kiedy to po raz pierwszy zbadano firmy.
- Indeks Należności Przedsiębiorstw jest skorelowany ze wzrostem Produktu Krajowego Brutto. Tak duży przyrost jego wartości już trzeci kwartał z rzędu pokazuje, że przedsiębiorcy nie podzielają obaw części ekonomistów co do trwałości wzrostu gospodarczego. Wierzą, że w najbliższym czasie będzie lepiej, więc nie odkładają pieniędzy na czarną godzinę, tylko regulują terminowo faktury. Zwłaszcza, że dzięki ożywieniu gospodarczemu więcej zarabiają – wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Tylko 12 proc. firm uskarża się na narastające zatory płatnicze. Zdecydowanie najmniejsze problemy z otrzymywaniem zapłaty mają przedsiębiorstwa duże, zatrudniające powyżej 250 osób. To efekt stosowanych procedur weryfikacji klientów i odmowy współpracy z tymi nieuczciwymi. Pozytywne wyniki pod tym względem osiągnęły w IV kwartale także mikroprzedsiębiorstwa.

Malejące zatory płatnicze sprawiają, że firmy nabierają chęci do inwestowania.
- Przedsiębiorcy mają więcej pieniędzy na inwestycje i na wynagrodzenia dla pracowników. Z optymizmem patrzą też w przyszłość wskazując, że ich sytuacja finansowa w najbliższym kwartale powinna się poprawiać. Jeśli dodać do tego inne wskaźniki ekonomiczne, to można przypuszczać że wzrost PKB w 2014 roku będzie oscylował raczej w okolicach 3 proc., niż zapowiadanych 2,5-2,8 proc. - komentuje Adam Łącki.

W ramach badania, wykonanego w styczniu 2014 roku, przeprowadzono ankiety na reprezentatywnej próbie ok. 1,8 tys. przedsiębiorstw.

(gum)