28.05.2014

Obligacje zamiast kredytu

Gdy o pieniądze na biznes trudno, warto pomyśleć o alternatywnych źródłach finansowania.

Kryzys finansowy spowodował, że kurek z pieniędzmi dla nowych i już działających firm został przez banki mocno przykręcony. Każda złotówka, która ma zostać pożyczona, jest skrupulatnie liczona, a potencjalny kredytobiorca – prześwietlany pod każdym kątem. Czy jest szansa, że poprawa koniunktury odmieni niekorzystny trend? Zdaniem specjalistów  - tak.
- Przedstawiciele banków po raz pierwszy od dłuższego czasu raportują, że następuje niewielkie złagodzenie podejścia komitetów kredytowych do finansowania przedsiębiorstw. Kryteria, brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji stają się nieco bardziej liberalne - twierdzi Piotr Dziura, członek zarządu Gerda Broker.

Ryzy banknotów 50 złotowych.

Wartość obligacji emitowanych przez firmy w Polsce rośnie w tempie kilkudziesięciu procent rocznie.

Tylko, że na razie obserwujemy dopiero pierwsze jaskółki zmian. Przedsiębiorcy wciąż muszą się naszukać, nim trafią na bank, który zechce wesprzeć ich kapitałem.
- W przypadku długoterminowego kredytowania małych i średnich firm, złagodzenie warunków prognozuje 41 proc. przedstawicieli komitetów kredytowych, a więc znacznie mniej niż połowa. Poprawę w finansowaniu krótkoterminowych potrzeb sygnalizuje jedynie 28 proc. banków – podkreśla Piotr Dziura.

Nawet jeśli banki zaczną chętniej pożyczać pieniądze, to nic nie wskazuje, że zrobią to taniej. Stopy procentowe NBP (stanowiące punkt odniesienia dla poziomu oprocentowania kredytów) są rekordowo niskie, ale średnie oprocentowanie kredytów dla firm przekracza 6 proc., a na dodatek rosną marże i prowizje. W efekcie przedsiębiorcy szukają innych sposobów pozyskiwania gotówki niezbędnej do prowadzenia interesów. Z analiz NBP wynika, że spadek zainteresowania małych i średnich firm kredytem już w 13 proc. wynika z korzystania z emisji papierów dłużnych, czyli przede wszystkim obligacji korporacyjnych.

Posługiwanie się tymi instrumentami to nic innego, jak po prostu zaciąganie długu u innych firm lub osób fizycznych. Firma, która emituje obligacje, zobowiązuje się do ich wykupu po upływie określonego czasu i do wypłacenia ustalonych odsetek.
- Raczkujący jeszcze przed kilku laty rynek obligacji korporacyjnych staje się nie tylko coraz bardziej rozwinięty, ale łatwiej dostępny zarówno dla przedsiębiorców poszukujących pieniędzy, jak i inwestorów, gotowych zaangażować swój kapitał. Wraz z rozwojem tego segmentu rynku staje się on coraz bardziej konkurencyjny wobec finansowania firm przez banki – mówi Dziura.

W 2012 r. wartość emisji obligacji korporacyjnych wyniosła ponad 31 mld zł., co oznaczało wzrost o 30 proc. W ubiegłym roku, mimo mocnego wyhamowania tempa wzrostu polskiej gospodarki, firmy pozyskały dzięki obligacjom kolejne niemal 12,7 mld zł. W efekcie wartość rynku tych papierów wzrosła do 38 mld zł., co stanowiło prawie 2,4 proc. PKB. Według prognoz agencji ratingowej Fitch Polska, w tym roku firmy wyemitują obligacje o wartości ponad 20 mld zł. (gum)