28.01.2015

Biznes godny zaufania

Liczba sieci franczyzowych i partnerskich działających w Polsce przekroczył tysiąc. Jak sprawdzić ich wiarygodność?

Wybór sieci franczyzowej, z którą zwiążemy się na kilka najbliższych lat, nie może być dziełem przypadku. W końcu niejednokrotnie inwestycja we własny biznes pochłania oszczędności całego życia. Dlatego zanim zwiążemy się z tym lub innym franczyzodawcą, trzeba sprawdzić jego wiarygodność, żeby nie okazało się, że firma, która miała nam zapewnić wsparcie w prowadzeniu biznesu sama potrzebuje pomocy.

Biznesmen wypełnia ankietę

Szukając informacji o przyszłym franczyzodawcy, warto sprawdzić, czy nie zalegał z płatnościami, odprowadzaniem składek do ZUS-u, czy firma nie jest wpisana do Krajowego Rejestru Długów oraz czy jej właściciele nie byli karani.

Zabawa w detektywa

Sprawdzanie potencjalnego franczyzodawcę warto zacząć od powszechnie dostępnych źródeł informacji, a więc poszukać opinii na jego temat w prasie branżowej oraz w internecie, np. na specjalistycznych forach albo portalach internetowych dedykowanych franczyzie. W takich miejscach można nie tylko znaleźć informacje o tym, jakie systemy franczyzowe debiutują na rynku, ale również przeczytać opinie specjalistów, którzy ocenią ich potencjał biznesowy czy relacje osób, które już współpracują z daną siecią. 

Wiarygodność franczyzodawców można sprawdzić również w Polskiej Organizacji Franczyzodawców, która zrzesza rzetelne firmy franczyzowe przestrzegające Europejskiego Kodeksu Etyki Udzielania Franczyzy. Całą listę firm-członków POF-u można znaleźć na stronie internetowej franczyza.org.pl.

Jeśli sieć jest obecna na rynku od wielu lat, a marka jest dobrze znana i popularna, wówczas problem wiarygodności mamy rozwiązany. Przecież każdy dobrze wie, co kryje się pod szyldem np. McDonald's. Oprócz niej na rynku jest mnóstwo firm mających dokładnie opracowane procedury, które były testowane przez lata i weryfikowane przez setki franczyzobiorców prowadzących punkty sieci na całym świecie. Z dużym prawdopodobieństwem można więc zakładać, że współpraca z taką firmą nie będzie nastręczać franczyzobiorcy większych problemów, i nie zniknie nagle z rynku. Warto jednak pamiętać, że znana marka i zyski nie są gwarantem dobrej współpracy, bo ta w dużej mierze zależy od ludzi.

– Jeśli mamy do czynienia z firmą, która działa na rynku od dłuższego czasu, warto dokładnie przyjrzeć się jej historii. Należy sprawdzić, czy nie zalegała z płatnościami, odprowadzaniem składek do ZUS-u, czy nie jest wpisana do Krajowego Rejestru Długów albo czy jej właściciele nie byli karani – wymienia Dariusz Kozorowski, menedżer ds. rozwoju franczyzy Mr Hamburger.

Badając otoczenie firmy, warto też dowiedzieć się, co na jej temat ma do powiedzenia konkurencja. Informacje zdobyte w ten sposób pozwolą spojrzeć na przyszłego partnera z innej perspektywy. Jest duże prawdopodobieństwo, że konkurencja zwróci uwagę na słabe strony potencjalnego franczyzodawcy i wytknie wszystkie jego większe i mniejsze błędy. To również cenna wiedza, której raczej nie dostarczy nam franczyzodawca, wszak „każda pliszka swój ogonek chwali”, nie można więc liczyć na to, że partner biznesowy sam będzie umniejszał swoje zasługi.

Kto pyta, nie błądzi

Informacje najlepiej zdobywać u źródła, dlatego też dobrym sposobem na weryfikację potencjalnego franczyzodawcy jest spotkanie, podczas którego można porozmawiać o warunkach współpracy i dowiedzieć się, co tak naprawdę dana firma ma nam do zaoferowania. Na spotkaniu można też poprosić o okazanie dokumentów firmowych, w których można zapoznać się ze strukturą własnościową firmy, kondycją finansową czy historią sporów, jakie dana firma prowadziła ze swoimi kontrahentami.

Do spotkania warto podejść wieloaspektowo. Oprócz informacji dotyczących samych warunków współpracy warto też poobserwować firmę, której częścią będziemy przez kilka najbliższych lat. Trzeba przekonać się, czy obowiązująca kultura organizacyjna, schemat zachowań, a przede wszystkim ludzie, pasują nam na tyle, że współpraca z nimi nie będzie katorgą. Wizyta w siedzibie firmy może być też papierkiem lakmusowym jej kondycji.

Prowadząc rozmowy z franczyzodawcą, możemy poprosić o kontakt do jednego lub kilku franczyzobiorców sieci, którzy mogliby odpowiedzieć na pytania dotyczące technicznej strony biznesu. Aby uzyskać jeszcze pełniejszy obraz firmy, można pokusić się o spotkanie z byłymi franczyzobiorcami sieci, którzy z różnych powodów zdecydowali się zrezygnować ze współpracy.

 – Warto spytać franczyzobiorcę o to, jakiego rzędu inwestycje poczynił i jak szybko zainwestowane środki się zwróciły. Dobrze też dowiedzieć się, czy prowadzona przez niego placówka jest jego pierwszą w tym systemie. Jeśli prowadzi kilka punktów pod jedną marką, to można z dużym prawdopodobieństwem zakładać, że jest zadowolony ze współpracy, a pierwsza placówka przyniosła oczekiwane zyski – mówi Karol Kaczmarek, doradca we franczyzie PROFIT system. – Podczas rozmowy z franczyzobiorcą warto również podpytać o to, jak przybiega współpraca: czy dostawy realizowane są terminowo, jaka jest np. polityka zwrotów towarów i jakie są terminy płatności.

Marka znana i nieznana

Znana marka dla wielu osób jest gwarantem bezpieczeństwa i wiarygodności firmy, jednak nie od razu Rzym zbudowano i każda znana marka musiała od czegoś zacząć. Większość firm dzieli się swoim pomysłem na biznes w momencie, gdy ich pozycja na rynku jest już stabilna, biznes przynosi zyski i jest sprawdzony na tyle, że możliwe jest stworzenie pewnych powtarzalnych procedur (np. unikalna receptura posiłków w restauracji, czy sposób obsługi klienta i wygląd sklepu). Poza tym franczyzowa marka powinna być rozpoznawalna i lubiana przez klientów, a struktura biznesu umożliwiać stworzenie sieci. Na franczyzę decydują się również firmy, które stworzyły sieć sklepów na lokalnym rynku, np. w ramach jednego województwa, a licencję na biznes chcą sprzedawać do kolejnych. To również przykłady marki znanej, ale na lokalnym podwórku. Mimo to, zanim zdecydujemy się na przystąpienie do sieci franczyzowej tworzonej przez nową markę, warto prześledzić jej historię, zobaczyć, jak długo firma jest na rynku i czy jej model biznesowy i marka rzeczywiście są unikalne i niosą ze sobą jakąś wartość dodaną.

– Kiedy zdecydowałem się otworzyć własny punkt InPost, usługi tej firmy nie były jeszcze zbyt popularne. Chciałem więc na własnej skórze sprawdzić jakość i terminowość usług świadczonych w punktach InPost. Zdecydowałem się wysłać list do siebie samego, który rzeczywiście został doręczony w wyznaczonym terminie. Markę polecili mi również znajomi i kontrahenci z innych firm, którzy znali InPost i chwalili sobie współpracę z tym operatorem. Nie obyło się też bez poszukiwań w internecie. Sprawdziłem historię InPostu i całej Grupy Integer.pl, czytałem również opinie na forach internetowych. Fakt, że usługi firmy były dużo mniej popularne niż teraz również przeważył na korzyść tego biznesu, bo o wiele bardziej opłaca się zajmować mocną pozycję w niszy, niż walczyć o swój skrawek na konkurencyjnym rynku – mówi Paweł Goryszewski, franczyzobiorca sieci InPost.

Z drugiej strony jest też wiele firm, które sprzedają licencję na biznes zaraz po uruchomieniu własnej placówki. Decydując się na współpracę z taką firmą, trzeba bardzo dokładnie sprawdzić przeszłość jej właścicieli. Może się bowiem zdarzyć tak, że nowa sieć franczyzowa należy do osób, które mają niechlubną franczyzową przeszłość i udało im się już pogrzebać kilka systemów. Istnieje więc duże ryzyko, że również nowy projekt może zakończyć się fiaskiem.

Franczyzodawcy, którzy stosunkowo wcześnie decydują się na sprzedaż licencji na biznes, siłą rzeczy nie mogą pochwalić się doświadczeniem w tej materii. Nie oznacza to oczywiście, że taki system franczyzowy nie sprawdzi się w warunkach rynkowych i jest skazany na porażkę. Jest wiele firm, które powstają na fali mody na dany produkt lub usługę. Chociaż są stosunkowo młode, to ich model franczyzowy nierzadko został starannie opracowany przez specjalistów, wówczas podejmowane ryzyko biznesowe jest dużo mniejsze.

Jest też druga strona medalu – franczyzobiorcy. Obu stronom powinno zależeć na dobrej współpracy i sukcesie, dlatego również franczyzodawcy dokładnie sprawdzają swoich przyszłych partnerów.
– Potencjalnych franczyzobiorców trzeba przede wszystkim dokładnie poinformować, na czym polega franczyza danej sieci, to pozwoli uniknąć wielu nieporozumień. Kiedy wszystkie niuanse zostaną omówione i wyjaśnione, współpraca powinna przebiegać bez zakłóceń. Nie wiemy jednak, co przyniesie przyszłość, bo ludzie się zmieniają, a systemy ewoluują – mówi Dariusz Kozorowski.

Magdalena Krocz

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

2