24.03.2015

Skazany na sukces

Czy jest jeden skuteczny sposób, by osiągnąć sukces? Jak wykorzystać zasoby, które mamy na starcie, aby zwiększyć swoje szanse na udany finisz? Sprawdź!

Talenty pretendują nas do osiągnięcia sławy, lecz nie każdy chórzysta ma szansę na zrobienie solowej kariery. Z setek, tysięcy chętnych do bycia idolem tłumów, wygrywa jeden – i to często wcale nie ten najzdolniejszy. Na szczęście z planowaniem ścieżki kariery i osiąganiem sukcesu w biznesie jest inaczej. Tutaj liczy się nie tyle talent, co szczególny rodzaj wrażliwości na czynniki, które ułatwiają nam lub utrudniają zdobycie zawodowego i osobistego szczytu.

Anna Kędzierska, psycholog, właścicielka firmy doradczej CoCoCo.pl Fot. PROFITsystem

Każdy sukces, nawet najdrobniejszy, osadzony jest w kontekście społecznym. Jeśli na jednej szali postawimy doskonale wykształconego i utytułowanego mruka, który drży na myśl o własnej porażce, a na drugiej osobę z przeciętnym wykształceniem, umiejącą zjednywać sobie ludzi, świadomą swoich mocnych i słabych stron – z pewnością wskaźnik wagi przesunie się w jej kierunku.
Anna Kędzierska, psycholog, trenerka umiejętności społecznych

Rodzice obserwując swoje kilkuletnie dzieci dość trafnie potrafią ocenić, że niektóre z nich cechuje wyjątkowa zdolność dawania sobie rady w relacjach z rówieśnikami. Używając nomenklatury z zakresu umiejętności menedżerskich powiedzielibyśmy, że mają wysoki poziom inteligencji społecznej. Inne zaś odznaczają się wytrwałością i pracowitością oraz odpornością na frustrację potrzeb, a więc już na początku swojej życiowej drogi cechuje ich – godna pozazdroszczenia przez niektórych dorosłych – inteligencja emocjonalna. Jeśli wspominając siebie z lat dziecięcych nie pamiętamy, abyśmy wyróżniali się czymś szczególnym, jesteśmy jak każdy i w takim samym stopniu – skazani na sukces! Każdy z nas ma szansę na to, by tak zarządzać swoim życiem – zawodowym i osobistym – aby w rozliczeniu bilans wyszedł na plus, a nagrodą było samozadowolenie i poczucie spełnienia. Warto więc być świadomym mechanizmów i obszarów, nad którymi należy pracować, by droga doprowadziła nas tam, gdzie chcemy – do sukcesu.

Sukces, czyli co?

Dla jednych spełnieniem będzie pierwszy zarobiony milion, dla innych praca na własny rachunek, a jeszcze inni uznają, że celem ich życia jest stabilizacja w relacjach z ludźmi. Aby osiągnąć sukces, koniecznie trzeba go najpierw zdefiniować. Stephen R. Covey  w swojej książce „Siedem nawyków skutecznego działania”, jako jedną z fundamentalnych zasad proponuje: „zaczynaj z wizją końca”. Istotne jest, by jak najdokładniej określić stan, jaki chcemy osiągnąć, który nazwiemy swoim celem. To co ważne, to nie tylko szczegółowe wyobrażenie celu, ale również forma, w jakiej go opiszemy. Nasz cel jest swoistym zaprogramowaniem samego siebie na działanie. Specjaliści zalecają, by wyobrażając własny sukces, układać zdania w czasie teraźniejszym (siedzę na fotelu dyrektorskim i zarządzam organizacją), zamiast w czasie przyszłym (będę siedzieć na fotelu i zarządzać). Wizualizacja jest doskonałym narzędziem do tego, by zwiększyć swoją szansę na sukces. Jeśli potrafimy wyobrazić sobie szczegółowo stan, jaki chcemy osiągnąć włączając w to oprócz suchych faktów nasze emocje, reakcje innych ludzi, czy zmiany jakie nastąpią w naszym otoczeniu, wówczas stajemy się scenarzystami i reżyserami naszego powodzenia. Początki z „uprawianiem” wizualizacji bywają trudne, zwłaszcza że trzeba przy tym nauczyć się relaksacji, ale jestem gotowa dać pisemną gwarancję, że jest to metoda skuteczna i warta wysiłku.

Miękkie kompetencje dla twardych efektów

Bywamy zaskoczeni faktem, że sukcesy niejednokrotnie odnoszą nie ci, którzy mają głowę pełną wiedzy, ale osoby które błyszczą życiowa mądrością i doświadczeniem. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ każdy sukces, nawet najdrobniejszy, osadzony jest w kontekście społecznym. Jeśli na jednej szali postawimy doskonale wykształconego i utytułowanego mruka, który drży na myśl o własnej porażce, ma złe zdanie o sobie i innych ludziach, a na drugiej osobę z przeciętnym wykształceniem, umiejącą zjednywać sobie ludzi, świadomą swoich mocnych i słabych stron oraz otwartą na innych – z pewnością wskaźnik wagi przesunie się w jej kierunku. Aby być człowiekiem sukcesu, warto zadbać o kilka ważnych kwestii. Niektórzy z nas przychodzą na świat z talentem do zjednywania ludzi, inni potrzebują wsparcia, szkoleń i ciężkiej pracy. Bez względu na to, do której grupy należysz pamiętaj, że sukces opiera się na filarach: skutecznej komunikacji, samoświadomości i radzenia sobie z emocjami

Z prądem i pod prąd

Wróżki cieszą się coraz większym powodzeniem wśród biznesmenów. Często zadawanym pytaniem jest: „Czy los mi sprzyja?” i „Co mnie czeka w przyszłości?”. Bez zaglądania w szklaną kulę, a jednocześnie z pełnym szacunkiem dla magii mogę powiedzieć, że w życiu spotka cię to, na co się otworzysz. Jeśli chcesz osiągnąć zawodowe i osobiste spełnienie, postaraj się wyławiać z życia okazje i sposobności do tego, by zdobywać doświadczenie w wielu obszarach (im więcej wiesz i umiesz, tym szersza jest perspektywa widzenia świata), poznawać ludzi (nigdy nie wiadomo, do czego i kiedy mogą się przydać rozległe kontakty) i widzieć ludzi z ich potrzebami, by móc udzielać pomocy i wsparcia (bowiem świat rządzi się zasadą wzajemności – jeśli dajesz, to dostajesz).

Bywa, że na ścieżce kariery ktoś lub coś rzuca nam kłody pod nogi i przychodzi nam płynąć pod prąd, niczym łososiowi w górę rzeki. Czy warto? Na pewno. Dobrze jednak w takiej sytuacji zrobić szybki bilans i zdiagnozować, na co mamy wpływ, a co pozostaje poza naszą kontrolą. Skuteczność tak osobista, jak i zawodowa wzrasta, gdy zajmujemy się tylko tymi sprawami, które możemy naprawdę zmienić. Te spoza obszaru wpływu możemy jedynie przyjąć takimi, jakimi są. To trudne zadanie, bowiem skłania nas do przyznania się przed sobą (a czasami i przed innymi), że jesteśmy niedoskonali i czasami bezradni. Zyskiem jest spokój wynikający z mniejszej frustracji związanej z rozwiązywaniem problemów nierozwiązywalnych.

W sieci

Być jak biały, samotny żagiel... To nie jest marzenie człowieka, który chce osiągnąć życiową satysfakcję. Aby być skutecznym w działaniu, warto zadbać o dobre relacje z innymi ludźmi, otaczać się nimi, aby zapewnić sobie swoistą wymianę usług. Jeśli jako właściciel firmy jesteś wsparciem dla współpracowników, to z dużym prawdopodobieństwem odwdzięczą ci się, gdy zajdzie taka potrzeba. Gdy potrafisz ułożyć swoje życie osobiste tak, że panuje w nim harmonia i emocjonalny spokój, stajesz się pełnowartościowym pracownikiem, który może skupić się na swoich zawodowych obowiązkach. Będąc menedżerem, by „przeżyć” musisz nauczyć się delegować zadania i/lub odpowiedzialność za nie swoim podwładnym. Jeśli jesteś szeregowym pracownikiem pamiętaj, że twoja rola w zespole jest ważna. Jesteś jak puzzel, bez którego układanka nie będzie kompletna, a więc nikt nie zobaczy pięknego obrazka.

Jedna recepta

Ostatnia tajemnica osiągnięcia sukcesu tkwi w pokorze – wobec własnych ograniczeń, różnorodności spostrzegania świata przez ludzi, a także rozbieżności w naszych i cudzych celach. Pamiętaj, że dla każdego z nas jest miejsce. Dla ciebie i dla twojego sukcesu także. Postaraj się go tylko dobrze zdefiniować, a potem idź przed siebie, swoją własną i wyjątkową drogą.

 

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0