13.08.2015

Sukces ma płeć

Mężczyźni i kobiety mają swoje sposoby na osiągnięcie sukcesu. Czyje są skuteczniejsze?

GUS podaje, że przybywa Polek, które decydują się na własny biznes. I radzą sobie w nim bardzo dobrze. Na czym jest zbudowany fundament kobiecego sukcesu w biznesie? Uwaga, trzymajcie się, bo może was to zaskoczyć: na braku wrażliwości! Okazuje się, że kobiety dużo lepiej od mężczyzn znoszą psychicznie poczucie porażki i niepowodzenia. A to bardzo ważna umiejętność w interesach.

Kobieta i mężczyzna Fot. PROFIT system/Studio 565

Czasy, w których to mężczyźni postrzegani byli jako bezwzględni menedżerowie, przechodzą do historii. Dzisiaj to kobiety zarządzają stanowczo i twardo. Kobiecie zwykle trudniej jest wyrobić sobie autorytet. Dlatego sięgają po drastyczne metody, takie jak ostre publiczne reprymendy.

Kobiety częściej niż mężczyźni po kolejnej porażce nie dają za wygraną i starają się jeszcze lepiej przygotować na następny krok. To właśnie podejście do porażek, których w biznesie nie brakuje, jest decydujące – mówi Izabela Kielczyk z Europejskiego Forum Właścicielek Firm.

Kobieca łagodność to mit. Szczególnie jeśli chodzi o kobiety szefów. Opublikowane przez McKinsey & Co badania dowodzą, że kobieta szef to prawdziwa groza w firmie. Stanowcze rządy silnej ręki, twarde zarządzanie, konsekwencja i brak oporów przed zwolnieniem z pracy każdego, bez względu na jego dawne zasługi – to wszystko domena kobiecego managementu. Czasy, w których to mężczyźni postrzegani byli jako bezwzględni menedżerowie, przechodzą do historii. Dzisiaj to kobiety zarządzają stanowczo i twardo. Kobiecie zwykle trudniej jest wyrobić sobie autorytet. Dlatego sięgają po drastyczne metody, takie jak ostre publiczne reprymendy.   

Biznes w genach

Kobiety mają w sobie naturalne predyspozycje do zarządzania. Wszak to na ich głowie od wieków było pilnowanie domowych finansów i zarządzanie gospodarstwem domowym czy też mówiąc bardziej obrazowo – staranie, żeby skutecznie związać koniec z końcem. Psycholog biznesu, dr Leszek Mellibruda, wskazuje na większą elastyczność pań w zarządzaniu firmą.
Kobiety biorą pod uwagę ludzkie zachowania oraz sytuację towarzyszącą danemu wydarzeniu, zwracają uwagę na szczegóły związane z jej przebiegiem. Ważne są dla nich uzasadnienia i motywacje, interesują się cechami osobowości i osobistymi powodami zachowań swoich pracowników – tłumaczy.

Kobiecy as w rękawie to myślenie wielotorowe. Przeciętna kobieta może w trakcie rozmowy bez problemu przeskakiwać między kilkoma niezwiązanymi ze sobą tematami, używając do podkreślenia niektórych kwestii pięciu różnych tonów głosu. Mężczyzna jest w stanie zidentyfikować co najwyżej trzy tony, co sprawia, że często w rozmowie zwyczajnie gubi wątek. Dzięki podzielności uwagi i myśleniu wielotorowemu kobiety są w stanie skutecznie prowadzić kilka różnych projektów. Mężczyźni nad realizacją jednego zadania potrafią spędzić więcej czasu niż panie potrzebują na sfinalizowanie kilku.

Zastanówmy się, co się dzieje, gdy projekt, w który mężczyzna włożył całe swoje serce i obmyślił w każdym najmniejszym szczególe, okaże się fiaskiem? Przede wszystkim cierpi jego ego i pojawia się syndrom wyparcia. Czasem – chwila refleksji. Wtedy, zazwyczaj, silny facet w tajemnicy rozdziera szaty nad swoją klęską, by przy realizacji kolejnych zadań powtarzać te same błędy.

Tymczasem kobieta potrafi przyznać się do błędu. Bierze się w garść i analizuje błędy. Doświadczenie wyciągnięte z porażki bizneswoman stara się poprzeć wiedzą teoretyczną. Idzie więc na kurs zarządzania, szkolenie z e-marketingu, a wieczorem doczyta coś w internecie.

Bogate z męża

Paniom nie można odmówić przedsiębiorczości, ale trzeba też być uczciwym wobec panów-biznesmenów. Owszem, gdy popatrzymy na listę najbogatszych ludzi świata to obfituje ona w przedstawicielki płci pięknej. Ale głównie za sprawą panów... Na liście najbogatszych ludzi świata widnieją nazwiska 21 kobiet – miliarderek. Ich majątek sięga łącznie 248 mld dolarów. Ale tylko trzy z nich doszły do fortuny dzięki własnej zaradności i przedsiębiorczości. Genezy fortun najbogatszych kobiet są podobne – znaczna większość weszła w posiadanie ogromnych pieniędzy, dziedzicząc biznesowe imperia swoich zmarłych ojców bądź mężów. Wyjątki można policzyć na palcach jednej ręki.

Polskie milionerki wpisują się w światową tendencję. Większość kobiet na liście najbogatszych Polaków magazynu „Wprost” pojawia się z partnerami. Mamy więc Elżbietę Filipiak z mężem Januszem, twórcą informatycznego Comarchu. Jest Solange Olszewska, która pomagała życiowemu partnerowi Krzysztofowi zbudować motoryzacyjną potęgę Solarisa. W czołówce znalazły się Aldona Wejchert, wdowa po współtwórcy Grupy ITI, Małgorzata Adamkiewicz, która wspólnie z mężem Maciejem kieruje farmaceutycznym Adamedem, i Grażyna Kulczyk ze znacznym majątkiem otrzymanym po rozwodzie z Janem Kulczykiem. Na czele zestawienia jest Grażyna Karkosik z majątkiem przekraczającym 3 mld zł. I oczywiście z mężem Romanem, przez niektórych uznawanym za najwybitniejszego obecnie polskiego inwestora giełdowego.

Zdaniem Małgorzaty Smoczyńskiej, założycielki Akademii Kobiet Sukcesu, przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że dla kobiet element rywalizacji nie gra aż tak dużej roli, jak to bywa w przypadku mężczyzn.
Kobiety przywiązują dużą wagę do konsekwentnego realizowania swoich przedsięwzięć. Satysfakcja z wcielenia w życie danego projektu jest dla nich często ważniejsza niż związane z tym korzyści finansowe. Być może dlatego tak niewiele kobiet figuruje na listach najbogatszych, bo bogactwo nie jest ich głównym celem ani miernikiem sukcesu – twierdzi Smoczyńska.

Według niej mężczyźni w znacznie większym stopniu ukierunkowani są na osiąganie wymiernych efektów finansowych, mierzenie dalej i wyżej niż konkurencja oraz współzawodnictwo. W biznesie mierzy się je przecież nie inaczej niż zasobnością portfela i wysokością stóp zwrotu z podejmowanych inwestycji. Podczas gdy kobieta w pierwszej kolejności będzie szlifować jakość swojego produktu, pracować nad komunikacją z klientami i doskonalić społeczny wizerunek swojej firmy, mężczyzna skupi się na podkręcaniu rentowności i osiąganiu jak najwyższych zysków.

Dlatego panie zdecydowanie lepiej niż z zarabianiem grubych milionów radzą sobie w świecie małych przedsiębiorstw, funkcjonujących z dala od korporacyjnych standardów i utrzymujących bliskie kontakty z klientami. Przykładów takich sukcesów jest mnóstwo, również we franczyzie. Pań zarządzających potężnymi firmami jest nadal niewiele.

Zatem czyje sposoby osiągnięca sukcesu w biznesie są skuteczniejsze? Trzeba uznać, że na tym polu jest remis. Panie śmiało i z powodzeniem poczynają sobie jako właścicielki małych firm, natomiast wielki biznes to wciąż domena mężczyzn.