20.10.2015

Kłody pod nogi biznesmena

Co najbardziej przeszkadza polskim przedsiębiorcom? Nieczytelne przepisy i skomplikowany system podatkowy.

Mały i średni biznes to koło zamachowe polskiej gospodarki. Według raportu GUS mikro (do 9 zatrudnionych), małe (od 10 do 49 pracowników) i średnie (od 50 do 249 pracowników) firmy stanowiły 99 proc. wszystkich przedsiębiorstw w Polsce. Odpowiadają one za stworzenie aż 70 proc. miejsc pracy w naszym kraju, generując jednocześnie 48,5 proc. polskiego PKB. Przedsiębiorcy z tego sektora nie mają jednak łatwo. Zmagają się ze skomplikowanym ustawodawstwem, nadregulacją prawną, niekompetencją i opieszałością urzędników, biurokracją.

Wyniki badań BIG InfoMonitor Fot. BIC InfoMonitor

BIG InfoMonitor zlecił badania,w których padło m.in. pytanie o to, jakie działania powinni podjąć ustawodawcy, by prowadzenie działalności gospodarczej było w Polsce łatwiejsze. Na pierwszych pozycjach znalazły się: przejrzystość przepisów prawnych (17 proc.) i uproszczenie systemu podatkowego ( też 17 proc.).

Uprościć prawo i podatki

BIG InfoMonitor zlecił badania,w których padło m.in. pytanie o to, jakie działania powinni podjąć ustawodawcy, by prowadzenie działalności gospodarczej było w Polsce łatwiejsze. Oczekiwania ze strony przedsiębiorców są jednoznaczne. Na dwóch pierwszych pozycjach znalazły się: przejrzystość przepisów prawnych (17 proc.) i uproszczenie systemu podatkowego (też 17 proc.). Ankietowani uznali to za ważniejsze nawet od obniżenia podatków, które znalazło się na trzecim miejscu (15 proc.). Dla 14 proc. pożądaną zmianą jest obniżka składek ZUS. Dużo mniejsze znaczenie, zdaniem przedsiębiorców, ma natomiast ograniczenie biurokracji i kontroli, czy równe traktowanie przez prawo.
Uproszczenie obecnie obowiązujących regulacji, np. podatkowych, administracyjnych, prawnych może mieć znaczący wpływ na na efektywność biznesową tak przedsiębiorstwa, jak i gospodarki w ogóle  uważa Mariusz Hildebrand, wiceprezes BIG InfoMonitor.


Opinie respondentów badania BIG InfoMonitor pokrywają się z odpowiedziami przedsiębiorców, którzy wzięli udział w badaniu Światowego Forum Gospodarczego (WEF), publikującego ranking konkurencyjności gospodarek różnych krajów. Ankietowani w tym badaniu przedstawiciele firm jako największy problem dla konkurencyjności polskiej gospodarki wskazali prawo podatkowe oraz bariery stawiane przez prawo pracy.

Niedościgniony Wilczek

Klimat dla przedsiębiorców w Polsce teoretycznie stopniowo się ociepla. Tak wynika przynajmniej z przygotowanego przez Bank Światowy rankingu „Doing Business 2015”. Pozycjonuje on państwa pod kątem najbardziej przyjaznego otoczenia dla przedsiębiorczości. W zeszłym roku w tym zestawieniu Polska przesunęła się w górę o 13 pozycji – na 32 miejsce wśród 189 krajów. Postęp był więc spory. Nie zmienia to jednak faktu, że do ideału nam daleko. Wielu biznesmenów tęskni do dziś za tzw. ustawą Wilczka z 1988 r. Pod koniec epoki PRL liberalizowała ona polskie życie gospodarcze w bezprecedensowy sposób, zezwalając na swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Cała ustawa liczyła 5 stron, 54 artykuły i wymieniała 11 koncesji. Jej sedno zawierało się właściwie w stwierdzeniu, że podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej jest wolne, a to, co nie jest prawnie zabronione – jest dozwolone. Oczywiście, nie był to szczyt doskonałości i zostawiał wiele luk. Ale biorąc pod uwagę fakt, że tylko w 2014 roku do obiegu weszło w Polsce ponad 25 tys. stron aktów prawnych – nie dziwi fakt, że wielu woła „Wilczku, wróć”.