Rafał Sonik: Wyścig po zyski

McDonald’s to jest pewny biznes. Może nie wybuchowy, jeśli chodzi o rentowność, ale pewny. Zdecydowałem się na spółkę z nimi, dogadaliśmy się na typowe 50-50 i uruchomiliśmy wspólnie kilka restauracji w dobrych miejscach. Część z nich działa do dziś.
Rafał Sonik
Niedziela
03.01.2016
– Na dzień dobry każdy dostaje u mnie kredyt zaufania. Lepiej ufać i spać spokojnie, niż ciągle żyć w stresie, że ktoś robi coś przeciw nam. Co nie oznacza, że nie zdarzyło mi się na ludziach zawieść – przyznaje Rafał Sonik, sportowiec i przedsiębiorca.
 

Rajd Dakar wygrał pan w styczniu, ale i tak zacznę od gratulacji...
Tego sukcesu może pan pogratulować również sobie, bo w świat poszło, że Dakar wygrał Polak.

Ma pan ostatnio świetną prasę. Wszędzie piszą: pracodawca, sportowiec, zwycięzca, filantrop... Jest jakaś ciemna strona Rafała Sonika?
O, tak. Niektórzy moi znajomi śmieją się, że nawet jak przychodzę w gości i widzę perfekcyjnie zastawiony stół, to i tak zaraz biorę sztućce i układam po swojemu. Przypuszczam, że dla dużej części moich ludzi praca ze mną jest stresem, bo wiedzą, że od nich i od siebie oczekuję maksa. W związku z tym czasem może im się wydawać, że coś jest niewykonalne. Szybko jednak razem znajdujemy rozwiązanie problemu.

Podobno średnio pracownicy w pana firmie zmieniają się co 13 lat. To chyba jednak nie jest pan takim czepialskim tyranem...
Właśnie to mnie najbardziej dziwi – i nie ma w tym kokieterii. Z jednej strony jestem w pewnym stopniu mobberem, a z drugiej ludzie nie rotują często. Naprawdę nie znajduję odpowiedzi na to pytanie.

Biorąc pod uwagę, że 1/3 roku spędza pan na treningach i wyjazdach służbowych, to może jest tak, że pan bez zaufanych ludzi nie istnieje, bo ktoś musi doglądać interesu.
To oczywiste, że bez nich nie istnieję. Natomiast ja od bardzo dawna mam taką dewizę, że człowiek powinien ufać ludziom, którymi się otacza. Lepiej ufać i spać spokojnie, niż ciągle żyć w stresie, że ktoś robi coś przeciw nam. Rezygnuję z kogoś dopiero po wielu upomnieniach, gdy ten ktoś przekroczy kilka granic. Na dzień dobry każdy dostaje u mnie kredyt zaufania. Zresztą uważam, że jest bardzo mało niekompetentnych ludzi, ale wielu zostało przydzielonych do niewłaściwych zadań. Co nie oznacza, że nie zdarzyło mi się na ludziach zawieść.

Czyli jednak.
To było w latach 90., kiedy prowadziłem dom handlowy w Krakowie, zatrudniający 300 osób. W pewnym momencie musiałem bardziej poświęcić się współpracy z BP, którą to markę sprowadzałem wtedy do Polski. Siłą rzeczy musiałem więc trochę spuścić oko z domu handlowego. Żeby to zrobić, zatrudniłem doświadczonego człowieka, który miał przejąć większość moich obowiązków. Wydawało mi się, że ma on wszelkie umiejętności, by prowadzić tę firmę, ale okazało się, że potrafi przede wszystkim dbać o swój dobry wizerunek. Po roku podczas wigilii firmowej któryś z pracowników wyłamał się i zapytał, czy mam świadomość, co się właściwie dzieje w firmie. Tak dowiedziałem się, że ten człowiek za moimi plecami doprowadził biznes na skraj przepaści. Odbudowanie go zajęło mi wiele miesięcy. Miałem wtedy niezły Dakar...

Obok biznesu deweloperskiego i innych działalności ma pan też w swoim portfolio inwestycje w markę McDonald’s. Ale niezupełnie jako franczyzobiorca.
W zasadzie to w ogóle nie jako franczyzobiorca. Krótko po przemianach ustrojowych Jerzy Starak, już wtedy jeden z bardziej wpływowych przedsiębiorców w Polsce, chciał zbudować miejsce, które byłoby jednocześnie stacją paliw i punktem gastronomicznym. Zdobył lokalizację w Warszawie, na rogu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej i już miał rozpoczynać inwestycję, kiedy to zgłosili się do niego ludzie z McDonald’s i zapytali, czy nie chciałby zbudować tam ich restauracji. Umówili się w ten sposób: on wykończył lokal pod klucz, oni wstawili sprzęt i ludzi, a po uruchomieniu płacili mu czynsz od obrotu.

Jaka była pana rola?
Ja już wtedy znałem się z Jerzym Starakiem, był dla mnie kimś w rodzaju mentora. Wiedział, że mam dobre lokalizacje w Krakowie, toteż zadzwonił i zapytał, czy nie chciałbym nawiązać współpracy z McDonald’s na podobnych zasadach. W przypadku tej marki wyniki w głównej mierze zależą od lokalizacji. To jest pewny biznes. Może nie wybuchowy, jeśli chodzi o rentowność, ale pewny. Zdecydowałem się na spółkę, dogadaliśmy się na typowe 50-50 i uruchomiliśmy wspólnie z McDonald’s kilka restauracji w dobrych miejscach. Część z nich działa do dziś.

Rozmawiał Grzegorz Morawski

Fragment wywiadu opublikowanego w numerze 8/2015 miesięcznika „Własny Biznes FRANCHISING”.


PRZECZYTAJ ARTYKUŁY

Kanapki od Jakubiaka /08.05.2018

– Porażki nauczyły mnie nie poddawać się. I nie słuchać tzw. dobrych rad – bo te ma dla nas oczywiście każdy – mówi Tomasz Jakubiak, kucharz, restaurator, dziennikarz kulinarny, który właśnie startuje z nowym konceptem franczyzowym.

Nie od razu firmę zbudowano /13.04.2018

– Budować umie wielu, ale dobrze zarządzać firmą deweloperską już nie. By być deweloperem, trzeba umieć pozyskiwać i uzdatniać ziemię. A to jest proces trwający wiele lat – mówi Jarosław Szanajca, założyciel i prezes Dom Development.

Najpierw satysfakcja, później kasa /06.03.2018

– Nigdy nie myślę najpierw o pieniądzach. Mogę robić tylko to, co sprawia mi przyjemność i czego nie musiałbym się później wstydzić. A zyski dopiero mogą z tego wynikać – mówi Radosław Majdan, były reprezentant Polski w piłce nożnej, twórca marki perfum Vabun.

Hardkorowy Koksu wyciska zyski z siłowni /01.02.2018

– Polacy chcieliby wyłożyć jak najmniej pieniędzy, ale zarobić dużo i szybko. A biznes trzeba planować na długo, żeby mieć z niego zyski i za 10, i za 20 lat – mówi HardKorowy Koksu, czyli Robert Burneika, kulturysta i właściciel siłowni Burneika Sports Gym.

Aktorka zarabia na czesaniu /02.01.2018

Czy kobieta, która skorzysta z usług salonu fryzjersko-kosmetycznego Bonjour Madame przemieni się z brzyduli w piękność? Tego przynajmniej chciałyby jego właścicielki, aktorka Julia Kamińska oraz jej wspólniczka Paulina Kałużyńska.

POPULARNE NA FORUM

Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

Thanks for sharing.I found a lot of interesting information here. A really good post, very thankful and hopeful that you will write many more posts like this one. - minion rush...

90 wypowiedzi
ostatnia 19.07.2018
Czy warto otworzyć sklep odzieżowy?

Pewnie że warto otworzyć taki sklep, teraz sklepy internetowe są jak najbardziej na topie, przecież każdy już kupuje online. Ważne że klient będzie zadowolony z...

34 wypowiedzi
ostatnia 19.07.2018
Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

Thanks a lot for sharing this great website.. have a nice day.. thanks. professional dissertation writers from singapore

90 wypowiedzi
ostatnia 19.07.2018
Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

There are many students who get nervous breakdown when they think about doing the Essay themselves. In order to be on the safer side most of the students who don’t know the...

90 wypowiedzi
ostatnia 19.07.2018
Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

Our creative experts ensure that every Custom Soap Boxes or Custom Hair Extension Boxes order is catered with care, quality and efficiency. A unique product packaging design...

90 wypowiedzi
ostatnia 18.07.2018
Rodzinny biznes: kłopoty na bank?

You have done such a great work with complete dedication in this site steamwalletgenerator

11 wypowiedzi
ostatnia 18.07.2018
Biznes po stronie dobra

Free NCERT Solutions for the class 6, 7, 8, 9, 10, 11 and 12 for the subjects Maths, Science, Hindi, Physics, Chemistry, Biology, English, Social Science (History, Geography,...

20 wypowiedzi
ostatnia 18.07.2018
Biznes po stronie dobra

forum is very good.

20 wypowiedzi
ostatnia 18.07.2018