21.01.2016

Dyplom to nie wszystko

Brak wykształcenia nie musi być przeszkodą na drodze do sukcesu w biznesie. Udowadniają to zarówno rodzimi, jak i światowi milionerzy.

Steve Jobs, twórca informatycznego giganta Apple, po pół roku studiowania rzucił szkołę. Bill Gates zawiesił naukę i założył firmę Microsoft. Richard Branson, właściciel 400 firm, był dyslektykiem. 18 razy wyrzucano go ze szkoły.
Także polscy milionerzy nie zrazili się brakiem dyplomów. Najlepszym przykładem jest Zygmunt Solorz-Żak, założyciel Telewizji Polsat. Dotychczas drugi z najbogatszy Polak. W ostatnim rankingu „Forbes” jego majątek szacował na 11,9 mld zł. Oprócz Telewizji Polsat, należy do niego także Polkomtel, operator sieci telefonii komórkowej Plus oraz platforma satelitarna Cyfrowy Polsat. Do stworzenia tak potężnej grupy mediowej nie potrzebował dyplomu szkoły wyższej. Ma wykształcenie średnie techniczne – ukończył wieczorowe technikum mechaniczne.

Dariusz Miłek, właściciel CCC Fot. PROFITsystem

Dariusz Miłek, właściciel obuwniczego giganta, sklepów działających pod marką CCC jest z wykształcenia technikiem górnikiem.

Potęga obuwnicza

Wyższego wykształcenia nie ma także czwarty na liście „Forbesa” najbogatszy Polak, którego majątek szacowany jest na 3,86 mld zł. Chodzi o Dariusza Miłka. Właściciel obuwniczego giganta, sklepów działających pod marką CCC jest z wykształcenia technikiem górnikiem. Ale od 13. roku życia uprawiał kolarstwo. Jeździł w Górniku Polkowice. Jako kolarz wygrał około stu wyścigów. Już wtedy dawała o sobie znać jego smykałka do biznesu. Handel butami zaczął na bazarze w Lubinie. Dzisiaj jego firma posiada ponad 700 sklepów zlokalizowanych w nowoczesnych centrach i galeriach handlowych w 14 krajach, własną fabrykę skórzanych butów. Zatrudnia 7 tys. pracowników i w ciągu roku sprzedaje 25 milionów par butów. CCC obecne jest nie tylko w Polsce, ale i na Słowacji, Węgrzech, w Czechach, Austrii, Słowenii, Chorwacji, Turcji i Niemczech oraz w sklepach franczyzowych w krajach nadbałtyckich, Rosji, Ukrainie, Rumunii i Kazachstanie.

Zawodowe kształcenie w cenie

Wśród milionerów nieposiadających dyplomu warto wymienić Mariusza Świtalskiego, twórcę m.in. sieci sklepów Żabka czy Biedronka, Eurocashu i Czerwonej Torebki. Świtalski ukończył dwuletnią szkołę zawodową – jest hydraulikiem. Dwa lata uczył się także w technikum budowlanym, ale szkoły nie skończył. Dyplomu wyższej uczelni nie ma również Adam Rączyński, współwłaściciel marki jubilerskiej Apart. Firma to niekwestionowany lider branży jubilerskiej pod względem wyników finansowych (wysokość obrotów, zysk netto), liczby salonów (blisko 200), liczby pracowników (ok. 2 tys. osób), oferowanego asortymentu oraz siły i prestiżu marki. Adam Rączyński z wykształcenia jest złotnikiem grawerem. Majątek jego i brata szacowany jest na 580 mln zł.

Polski hit eksportowy

Sukces w biznesie odnieśli również bracia Adam i Jerzy Krzanowscy. Są właścicielami Grupy Nowy Styl, producenta krzeseł i mebli biurowych. Na krzesłach produkowanych przez ich firmę zasiadają urzędnicy w niemieckim Urzędzie Kanclerskim i w Parlamencie Republiki Litewskiej, publiczność w Leicester Square Theatre w Londynie, stadionów miejskich we Wrocławiu i Poznaniu, łódzkiej Atlas Arenie, widzowie Narodowej Orkiestry Symfonicznej w Katowicach. Majątek braci Krzanowskich „Forbes” szacuje na 340 mln zł. Adam Krzanowski studiował na Akademii Górniczo-Hutniczej, ale edukację przerwał, by wyjechać do USA, skąd zresztą przywiózł pomysł na biznes. Studia przerwał także Jerzy Krzanowski i wyjechał do Izraela, gdzie pracował w restauracji. Po powrocie do Polski w 1991 roku otworzył przy basenie w Krośnie własny kawiarnio-bar. Jednak już rok później wraz z bratem Adamem zdecydowali się na założenie firmy Nowy Styl.

Skarbiec.biz

Portal Skarbiec.Biz – niezależny serwis o prawie, finansowaniu i gospodarce

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0