08.03.2016

Nie taki biznesmen straszny, jak go malują

Polacy mają coraz lepsze zdanie o rodzimych przedsiębiorcach. Zwłaszcza ci, którzy znają ich osobiście lub z nimi pracują.

Jeszcze nie tak dawno przecież propaganda Polski Ludowej utożsamiała przedsiębiorczość ze źródłem kapitalistycznego zła. Niestety, przekonanie o gnuśności, egoizmie i nieuczciwości ludzi biznesu udało się zaszczepić opinii publicznej na tyle, że w wielu kręgach pokutuje ono do dziś.  Eksperci Forum Obywatelskiego Rozwoju i Polskiej Rady Biznesu postanowili sprawdzić, jak Polacy postrzegają rodzimych przedsiębiorców. Ich raport sugeruje, że ludzie biznesu odzyskują respekt społeczeństwa.

Wizerunek pracodawców - grafika Fot. FOR i Polska Rada Biznesu

Polacy lepiej oceniają własnego pracodawcę, niż przeciętnego polskiego przedsiębiorcę.

Transformacja ustrojowa otworzyła przed przedsiębiorczymi Polakami możliwość zakładania własnych firm i wchodzenie na drogę do bogactwa. Jednak ci, którym się to udało, nie zawsze byli pozytywnie oceniani przez rodaków. Jeszcze w 2003 roku, gdy CBOS pytał Polaków o ich ocenę przedsiębiorców, ponad połowa odpowiadała, że u podłoża rodzimej przedsiębiorczości leżą znajomości i powiązania z poprzednim systemem. Dwa lata później z badań Akademii Leona Koźmińskiego wyłaniał się równie kiepski wizerunek przedsiębiorcy. Ankietowani wskazywali, że to ludzie biznesu ponoszą winę za niskie płace, korupcję i wykorzystywanie pracowników. Mniej niż połowa badanych zgodziła się zaś z tezą, że przedsiębiorczość ma pozytywny skutek w postaci powstawania miejsc pracy i spadku bezrobocia.

 W 2013 roku Instytu GfK Polonia przedstawił ankietowanym tezy, z którymi mogli się zgodzić lub nie. Okazało się, że ponad 70 proc. uznaje przedsiębiorców za jednostki pożyteczne dla społeczeństwa. Skojarzenia z ludźmi biznesu dotyczyły zamożności, dobrego wykształcenia i dbałości o otoczenie. Naturalnie, znaczna część ankietowanych wciąż zarzucała pracodawcom zaniżanie wynagrodzeń i uwikłanie w politykę, jednak ogólny wizerunek był znacznie lepszy niż dekadę wcześniej.

Przedsiębiorców znacznie lepiej oceniają ludzie młodzi, a także ci, którzy mają z nimi do czynienia.
– Szczególnie zwraca uwagę różnica między ogólnymi opiniami Polaków na temat „przedsiębiorców”, a opinią na temat własnego pracodawcy. Okazuje się, że ocena dobrze znanego z codziennych doświadczeń własnego pracodawcy jest lepsza niż abstrakcyjnego „przedsiębiorcy”. Wskazuje to, że ogólny wizerunek „przedsiębiorców” jest gorszy od faktycznych doświadczeń Polaków z konkretnymi pracodawcami – twierdzi Aleksander Łaszek, ekspert FOR.

 Każdy przedsiębiorca powinien zdawać sobie sprawę z tego, że jego wizerunek nie sprowadza się wyłącznie do sposobu, w jaki jest postrzegany przez media, otoczenie biznesowe czy klientów. To oczywiście bardzo ważne, jednak w każdym przypadku pracę nad własnym wizerunkiem powinno się rozpoczynać od najbliższego otoczenia – bezpośrednich współpracowników i podwładnych. To oni są najbardziej wiarygodnym źródłem informacji o nas samych i mogą zapewnić cenną wiedzę na temat tego, co ewentualnie warto poprawić – dodaje Rafał Brzoska, twórca i właściciel marki InPost.

Najlepiej przedsiębiorców oceniają ludzie między 20 a 30 rokiem życia, a także osoby z wyższym wykształceniem i pracownicy umysłowi. Najgorzej biznesmeni wypadają w oczach bezrobotnych, emerytów i osób z wykształceniem podstawowym.