Franczyzobiorcy zarabiają więcej

Towar to za mało / Obecnie większość towaru w salonach spółki sprzedawana jest z usługą montażu. Właśnie dlatego każdy ze sklepów ma przypisane ekipy montażowe – zwykle po dwie, choć dla salonu w Gdańsku pracują trzy zespoły.
Czwartek
20.06.2019
– Klienci chcą mieć gotową podłogę w swoim domu, dlatego większość towaru sprzedaję wraz z usługą montażu – mówi Radosław Chabowski, multifranczyzobiorca DDD Dobre Dla Domu.
 

Radosława Chabowskiego poznaliśmy dziesięć lat temu, gdy został właścicielem swojego pierwszego sklepu pod marką DDD Dobre Dla Domu. Jako doświadczony pracownik etatowy z branży wyposażenia wnętrz miał duże szanse sprawdzić się jako franczyzobiorca wyspecjalizowanej w podłogach i drzwiach sieci.

 Zdecydowałem się na taki ruch, bo z jednej strony nie było widoków na kolejne awanse, a z drugiej pociągała mnie myśl o własnej działalności  wspomina Radosław Chabowski. Wiedziałem też, że chcę działać w tej branży. O DDD Dobre Dla Domu przeczytałem w jednym z numerów miesięcznika "FRANCHISING".

Wysłał zgłoszenie, po niespełna miesiącu spotkał się z przedstawicielem sieci. Pierwszy sklep Radosława Chabowskiego ruszył jeszcze w listopadzie 2007 roku w Gdańsku. Biznes szedł na tyle dobrze, że szybko zaczął myśleć o otwarciu drugiego salonu na licencji DDD. Wybór padł na Rumię. Chabowski miał tam na oku atrakcyjny lokal. Sklep ruszył w lipcu 2008 roku.

Do czterech odlicz

Dziś Radosław Chabowski posiada cztery sklepy pod marką DDD – dwa ostatnie powstały w Elblągu i Tczewie. Jego salony różnią się od siebie powierzchnią – najmniejszy jest sklep w Tczewie 250 m2, zaś największy w Gdańsku. Salony są również zróżnicowane pod względem profilu klienta, a co za tym idzie asortymentu.  W Gdańsku i Rumii częściej obsługujemy bardziej zamożnych i wymagających klientów, zaś w Tczewie i Elblągu przeważa oferta ekonomiczna i towar dostępny od ręki  mówi franczyzobiorca. Bez względu na rodzaj klienta we wszystkich sklepach potrzebni są kompetentni i doświadczeni doradcy, którzy odpowiedzą na pytania zarówno mniej wymagającego klienta, jak i architekta.

Zapytany o codzienną pracę multifranczyzobiorcy, Radosław Chabowski mówi, że osobiście zarządza sklepem w Gdańsku, zaś resztę czasu poświęca na doglądanie biznesu w pozostałych salonach.

Każdy z moich sklepów, poza gdańskim, ma kierownika, z którym jestem w stałym kontakcie. Mam też zdalny monitoring salonów. Do sklepów zaglądam raz na tydzień lub co dwa tygodnie. Naturalnie jestem wszędzie tam, gdzie sytuacja tego wymaga  dodaje.

Wszystkie sklepy franczyzobiorcy przeszły remodeling – obecnie działają już w odświeżonej wizualizacji. Prace remodelingowe odbywają się w funkcjonującym sklepie, co wymaga uwagi i stałego nadzoru mówi Radosław Chabowski.

Franczyzobiorca potwierdza informację centrali, że obecnie większość towaru w salonach spółki sprzedawana jest z usługą montażu. Właśnie dlatego każdy ze sklepów ma przypisane ekipy montażowe  zwykle po dwie, choć dla salonu w Gdańsku pracują trzy zespoły. Współpracujący z nim montażyści instalują ok. 75 proc. sprzedanych drzwi oraz 60 proc. podłóg.

Dobór ekip montażowych to jeden z najważniejszych elementów mojego biznesu stwierdza Chabowski.  Montażyści realizują usługę na kilku etapach: wykonują pomiar, montaż oraz zajmują się ewentualnymi poprawkami i reklamacjami dodaje.


Radosław Chabowski, multifranczyzobiorca DDD Dobre Dla Domu / "Każdy z moich sklepów, poza gdańskim, ma kierownika, z którym jestem w stałym kontakcie. Mam też zdalny monitoring salonów. Do sklepów zaglądam raz na tydzień lub co dwa tygodnie".
Łukasz Michalak