07.04.2009

Zmiany w Butiku

Butik wprowadza system depozytowy i zamierza skupić się na rozwoju sieci. To, jak twierdzą przedstawiciele firmy, absolutne priorytety na lata 2009-2010.

- Rynek odzieżowy w Polsce ciągle jeszcze się rozwija aspirując do standardów zachodnioeuropejskich. Trudno ocenić intencje poszczególnych graczy, którzy na tym rynku funkcjonują - mówi Krystian Krzyszczuk, dyrektor zarządzający firmy Trend & Fashion Group rozwijającej sieć Butik. - Byliśmy już świadkami pierwszych zmian właścicieli znanych marek, mam tu na myśli działania spółki LPP. Obecna sytuacja ekonomiczna jest doskonałym czasem do przejmowania słabszych konkurentów. W jakim stopniu będzie miało to miejsce, czas pokaże. W każdym razie nasza firma będzie jedynie obserwatorem tych działań.

Rozwój sieci Butik ma odbywać się w oparciu i powierzchnie w najlepszych centrach handlowych w głównych miastach Polski.

Butik posiada obecnie sieć 170 salonów z modą dla młodych kobiet, w tym 32 salony własne i 138 franczyzowych. Zamierza skupić się na rozwoju sieci w Polsce oraz poza granicami kraju, szczególnie w takich państwach jak Czechy, Słowacja, Ukraina, Rosja, Litwa, Łotwa i Białoruś.

- Gorsza koniunktura to dla naszej marki olbrzymia szansa - mówi Krystian Krzyszczuk. - Liczymy, że część mniej lojalnych klientek marek ze średniej i wyższej półki będzie poszukiwała markowych ubrań, jednak bardziej przystępnych cenowo, a takie znajdzie właśnie w Butiku.

Rozwój sieci ma odbywać się w oparciu i powierzchnie w najlepszych centrach handlowych w głównych miastach Polski. Pod koniec 2009 r. sieć ma obejmować 200 sklepów w Polsce i 15 salonów monobrandowych zlokalizowanych w Europie Środkowej i Wschodniej. Na terenie Czech firma posiada 20 sklepów multibrandowych i planuje dalszą ekspansję tego rynku.

- Kryzys najbardziej dotknie dużych importerów, czyli sieci handlowe, które znakomitą część swojej dystrybucji realizują poza granicami kraju - mówi Krystian Kryszczuk. - Niestabilne kursy walut, które w ostatnich miesiącach notują kilkudziesięcioproc. wzrosty, to największe zmartwienie. Kluczową rolę odgrywają teraz zawierane umowy i sposób rozliczania za zleconą produkcję - część właścicieli firm na sam zwrot opcje walutowe dostaje wysypki.

Poprzez wprowadzenie systemu depozytowego, w którym zatowarowanie odbywa się na koszt franczyzodawcy, franczyzobiorca nie ponosi ryzyka związanego z zakupem towaru i dalszą odsprzedażą. Preferowana lokalizacja sklepu to miasto powyżej 15 tys. mieszkańców i lokal od 50 do 100 m2. Szacunkowy koszt aranżacji sklepu, tj. remontu i wyposażenia to min. 600 zł netto za m2. Dodatkowo franczyzobiorca ponosi koszty systemu sprzedaży - komputera wraz z oprogramowaniem i kasy fiskalnej w wys. 10 tys. zł netto. Od franczyzobiorcy pobierana jest jednorazowa zwrotna po zakończeniu współpracy kaucja w celu zabezpieczenia przekazanego towaru. Franczyzobiorca pracuje na stałej marży, obowiązującej bez względu na zmiany cen towaru, np. przeceny czy wyprzedaże.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Agnieszka Kamińska

dziennikarz
Napisz do autora