03.12.2014

Naprawią opony i samochody

O nowej ofercie w serwisach Euromaster oraz planach rozwoju opowiada Krzysztof Sas, prezes polskiego oddziału firmy.

Warsztaty Euromaster kojarzą się klientom głównie z serwisowaniem opon. Niedawno zarząd postawił jednak na zmianę wizerunku…
W tym roku zaczęliśmy intensywnie promować działalność w zakresie tzw. lekkich napraw. Już od kilku lat  zauważyliśmy, że klient oczekuje kompleksowych usług w jednym miejscu. Jednorodna oferta w serwisie opon jest niewystarczająca. Klienci warsztatów Euromaster mogą nie tylko zmienić lub naprawić opony, ale też zlecić nam serwis zawieszenia, świateł i naprawę drobnych usterek. Nie bez kozery na naszym logo pojawia się od kilku miesięcy hasło „Serwisowanie opon i pojazdów”.

Krzysztof Sas, prezes Euromaster Polska Fot. Marek Relich

Rozwój będzie trudniejszy, niż w ubiegłych latach, ale liczę, że utrzymamy dotychczasowe tempo wzrostu. Chcemy pozyskiwać średnio jeden warsztat w miesiącu.
Krzysztof Sas, prezes polskiego oddziału firmy Euromaster

Czy poszerzenie profilu działalności wiąże się z poważnymi inwestycjami?
Jeśli chodzi o wyposażenie warsztatów, to nie. Nasi partnerzy od dłuższego czasu byli gotowi na taki krok. Jednak najistotniejszą inwestycją są intensywne szkolenia techniczne w celu podnoszenie kompetencji pracowników. Natomiast zmiany wizualizacji dotyczą tylko niewielkiego fragmentu „obrandowania”. Związane z nimi koszty pokrywa centrala.

W ramach sieci Euromaster funkcjonuje blisko 70 stacjonarnych serwisów. Na jakim etapie jest rebranding?
Prace zaczęły się dopiero kilka miesięcy temu, ale systematycznie zmieniamy wizualizację kolejnych punktów. Warto pamiętać, że oprócz stacjonarnej sieci mamy też już ponad 55 serwisów mobilnych, obsługujących floty transportowe w terenie i świadczące usługi „assistance” przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Firmy transportowe chętnie korzystają z naszych usług, bo zamiast wysłać pojazd ciężarowy do warsztatu, zlecają wykonanie napraw na miejscu, w swojej bazie transportowej. To jest dla nich wygodniejsze i oszczędniejsze rozwiązanie.

Czy franczyzobiorcy często łączą prowadzenie punktu stacjonarnego z mobilnym?
Prawie 3/4 naszych partnerów prowadzi serwisy w obu formatach.  Część z nich zaczęła od punktu stacjonarnego, a później rozwinęła działalność mobilną.

Euromaster pojawił się w Polsce w 2008 roku i od tamtej pory co roku powiększa się średnio o 10 punktów. Czy taką dynamikę da się utrzymać w kolejnych latach?
Rozwój będzie trudniejszy, niż w ubiegłych latach, ale liczę, że utrzymamy dotychczasowe tempo. Polski rynek ma potencjał, działa na nim kilka tysięcy niezależnych warsztatów. Ich właściciele coraz częściej dostrzegają korzyści wynikające z przystąpienia do sieci. A jeśli chodzi o statystykę, to rzeczywiście, w ciągu tej krótkiej historii Euromaster na rynku polskim zyskiwaliśmy co miesiąc jeden punkt serwisowy.

Rynek czeka konsolidacja na taką skalę, jak na rynku spożywczym? Bez franczyzodawcy będzie trudno przeżyć?
Przeżyć się da, ale chodzi o to aby zrobić to godnie (śmiech). Jako franczyzodawcy zapewniamy nie tylko znaną markę, ale też dostęp do wiedzy i doświadczenia. Podpowiadamy, jak świadczyć usługi, ale przede wszystkim jak przyciągnąć i utrzymać klienta. Dzięki poszerzeniu oferty o drobne naprawy nasi partnerzy unikają sezonowości, która bywa uciążliwa w przypadku serwisów oponiarskich. W ten sposób zyskują lepszą pozycję konkurencyjną na rynku.

Jakie są cele sieci Euromaster na najbliższe lata, oprócz pozyskiwania nowych partnerów? 
Jesteśmy zadowoleni z dotychczasowych wyników, ale mamy świadomość, że musimy dalej pracować nad poprawą pewnych kwestii. Chcielibyśmy przede wszystkim zwiększyć lojalność zakupową klientów. Za pomocą programów sprzedażowych i promocyjnych chcemy ich przekonać, że dokonywanie zakupów części i opon u wskazanych dostawców jest dla nich opłacalne.
rozmawiał (gum)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0