24.06.2015

Ziebart zmienia front

Strategia, która przyniosła marce sukces w Stanach, w Polsce nie wypaliła. Właściciele poszli po rozum do głowy i ruszają do kontrataku.

Ziebart to międzynarodowa marka specjalizująca się w nakładaniu powłok ochronnych na samochody, autodetailingu, przyciemnianiu szyb. Jej korzenie sięgają lat końca lat 50., kiedy to w Detroit powstał pierwszy salon sieci. Przez kolejne dekady Ziebart rósł w siłę, zdobywając klientów na nowych rynkach. Dziś ma mniej więcej 400 placówek w ponad 40 krajach świata, ale mimo globalnego sukcesu wciąż nie udało jej się wejść na rynek europejski. Przed trzema laty amerykańska centrala podjęła taką próbę, a na poligon doświadczalny wybrała polski rynek, gdzie rozpoczęła poszukiwania masterfranczyzobiorcy. Została nim spółka Specjalistyczne Usługi Gazownicze Gaz Serwis – przedsiębiorstwo z zupełnie innej branży, które akurat poszukiwało sposobów na poszerzenie portfolio swoich usług. Aby rozwijać koncept Ziebart powołano spółkę celową Forauto, na której czele stanął Bartosz Liszkowski.

Sklep Ziebart Fot. Ziebart

Ziebart wystartuje z ofertą franczyzową pod koniec 2015 roku. Obecnie testuje model biznesowy w jedynym własnym salonie w Poznaniu.

Przedsiębiorcy uruchomili pierwszy salon Ziebart w Poznaniu w 2013 roku. Przez ostatnie dwa lata testowali koncept i obserwowali rynek. I wyciągali wnioski...
Połowa przychodów Ziebart na świecie pochodzi z usług związanych z ochroną antykorozyjną. W Polsce nastawiliśmy się na eksponowanie tego typu produktów. Okazało się jednak, że ten model się nie sprawdził, bo w Europie samochody są fabrycznie lepiej zabezpieczone przed korozją, niż na innych kontynentach – tłumaczy Bartosz Liszkowski. – W związku z tym postanowiliśmy zmienić strategię i położyć większy akcent na inne usługi. Chcemy skoncentrować się m.in. na oklejaniu samochodów, lakierowaniu, umieszczaniu materiałów reklamowych na karoserii itp.

Amerykańska centrala pokłada sporą wiarę w sukces przedsięwzięcia w Europie. Dała temu wyraz kupując większościowy pakiet udziałów (51 proc.) w spółce masterfranczyzobiorcy.
To dla nas dowód zaangażowania centrali, ale również znaczny zastrzyk finansowy – przyznaje Liszkowski.

Pierwszy salon własny Ziebart działa od dwóch lat, ale właściciele wciąż wstrzymują się z przedstawieniem oferty dla franczyzobiorców. Cały czas trwają testy oferty produktowej i prace nad modelem finansowym.
Gdybyśmy zaproponowali franczyzobiorcom otwarcie placówki na wzór tej, którą sami prowadzimy, to wówczas partner musiałby się liczyć z inwestycją na poziomie co najmniej 0,5 mln zł, a przychody zaczęłyby pokrywać koszty po dwóch latach od otwarcia. A to według nas za długo – mówi Liszkowski. – Dlatego intensywnie pracujemy nad tym, by ograniczyć kwotę inwestycji do niezbędnego minimum. Chcemy zaoferować franczyzę dopiero wówczas, gdy model współpracy będzie gwarantował godziwe zyski partnerom. Myślę, że przedstawimy ofertę pod koniec 2015 roku.

Usługi kosmetyki samochodowej i auto detailingu rozwijają się na polskim rynku dopiero od kilku lat. Wśród sieci franczyzowych z tego typu ofertą na polskim rynku działają jeszcze DetailKing oraz S Plus.