Forum do artykułu: EduLife - nauczka na całe życie

  • strona:
  • 1
  • 2
11.05.2004
PO
*.kknjo.univ.gda.pl

Jak z EduLife takie "jaja" się dzieją to pod tym adresem http://www.franchising.org.pl
jest jeszcze pare firm gdzie p. Bublewicz jest reprezentantem, i które również są na tej stronie?? min. Papa Johns, Cherry Berry ;-)
Ciekawe czy tam też się"jaja" będą działy??

11.05.2004
wypowiedzi: 261
*.profitsystem.pl

"Edulife" jest autorskim pomysłem p. Bublewicz, w przypadku którego jest ona "franczyzodawcą". Natomiast wymienione przez Ciebie dwie sieci, obecne także na naszym portalu, są przez nią jedynie reprezentowane, tj. pośredniczy ona w sprzedaży ich licencji franczyzowych. Jak z tego wynika sytuacja, w której "franczyzodawca" jakiegoś systemu jest równocześnie agentem działającym na rzecz innych systemów franczyzowych jest nieprawidłowa. Dodatkowo w tym przypadku powoduje ona, że wątpliwa reputacja "Edulife" staje się także udziałem innych systemów obecnych na wymienionej przez Ciebie stronie.

13.05.2004
rolo
*.kknjo.univ.gda.pl

To dlaczego te dobre firmy bo przeciez nie przecze, ze sa zle wybieraja takiego kiepskiego reprezentanta, ktory moze im popsóc jednak w jakims stopniu opinię poprzez swoje zachowanie?

13.05.2004
Marcin
*.rodlo.sdi.tpnet.pl

W sprzedaży Edulife Bublewicz posługuje się prymitywnym jezykiem marketingowym rodem ze spotkań Amwaya. Niestety na stronie Cherry Berry też są ślady tego języka. Czy ta sama Pani jest twórcą Edulife i CherryBerry?

13.05.2004
Magda
*.chomiczowka.net.pl

Jestem zainteresowana Cherry Berry. Czy możesz mi powiedzieć gdzie widzisz podobieństwo do Edulife?

14.05.2004
Piotr
*.kknjo.univ.gda.pl

Do Marcina.
Nie porównywałbym p. Bublewicz z Amway'em
dlatego, że: (to są fakty)
1. Amway ma ponad 40 lat i jest na ponad 90 rynkach na świecie i gdyby miał prymitywny marketing to by tak nie było.
2. Właściciele tej firmy są właścicielami wielu innych firm i np jednej drużyny NBA Orlando Magic, hoteli itd.
3. Jeden z właścicieli był prezesem Amerykańskeij Izby Handlowej w USA.
I jest jescze wieli innych faktów ale jak w każdej dziedzinie jak ktoś dobrze szuka to znajdzie???
Pozdrawiam

14.05.2004
Marcin
*.rodlo.sdi.tpnet.pl

Do Magdy: zobacz stronę www.franchising.org.pl. Np.: "Marka CherryBerry Glamour Club oferuje nowoczesny lifestyle z atmosferą splendoru typową dla nowoczesnych miejsc w największych metropoliach światowych i gwarantuje wysoką jakość produktów i usług w przystępnej cenie. Cherry Berry Glamour Club promuje zdrowie i piękno poprzez produkty najwyższej jakości."

i oczywiście niezapomniane zakończenie: "Zadzwoń do nas już dziś!"

Każdy poważny inwestor chciałby poznać szczegóły koncepcji, a nie czytać jakieś pierdoły o atmosferze splendoru światowego lifestylu.

Do Piotra: "Szczęśliwe życie, to równowaga i harmonia wszystkiego, co dla Ciebie ważne" - czy to nie kopia Amwaya? Zacznij, Piotrze, nawet do sklepu chodzić w garniturze, wówczas twoi sąsiedzi spytają się "Co się zmieniło w Twoim życiu?". Ty odpowiesz: "Odnalazłem harmonię i dużo zarabiam". I wówczas wszyscy Twoi sąsiedzi będą chcieli wstąpić do Amwaya.

To był case ze szkolenia Amway.

14.05.2004
Anonim
*.kknjo.univ.gda.pl

Do Marcina:
Z doświadczenia wiem, (ty pewnie też) że niezależnie od tego czy jestem w garniturze czy w Levisach i czy zarabiam czy nie - ten sąsiad i tak musi mieć swój własny powód by robić coś jeszcze w życiu nie koniecznie Amway ale może to być cokolwiek.

Polecam Ci książkę Roberta Kiyosaki "Kwadrant przepływu pieniądzy"? Dostaniesz ją np w Empiku i internetowych sklepach.

Pozdrawiam

14.05.2004
Piotr
*.kknjo.univ.gda.pl

Piotr (anonim)

14.05.2004
Zaintersowany
*.233.204.54

A kto oprócz skompromitowanego EduLife może reprezentować "te" sieci franchisingowe na rynku Polskim. Może redakcja portalu ma jakieś pomysły?

14.05.2004
XXX
*.internetdsl.tpnet.pl

Myślę że podobnych sieci które nie wywiązują sie z umowy jest więcej. gdyy biorcy zaczeli sie wypowiadac okazałoby się że niejedna z mygających po prawo sieci działa podobnie. ludzie zastanówcie się czy nie lepiej otworzyć własny biznes!!!

15.05.2004
neo
*.neoplus.adsl.tpnet.pl

Za przykład takich naciągaczy podam JDJ Bachalski, szkoła języków obcych, ostrzegam wszystkich

16.05.2004
Anonim
*.neoplus.adsl.tpnet.pl

Każdy kto jest rozsądny i przeczyta ten artykuł zobaczy że jest on tendencyjny, jednostronny i pokazuje sprawę z punktu widzenia tylko jednej strony. A jak jest w rzeczywistości...Ciekawe.

17.05.2004
Marcin
*.chomiczowka.net.pl

Według mnie sieci powinny reprezentować się same. Inaczej może wyjść "bubel".
Przynajmniej Polskie. W przypadku firm zagranicznych korzystanie z pośredników jest bardziej zrozumiałe.

26.05.2004
marek
*.neoplus.adsl.tpnet.pl

Odwiedzałem ostatnio stronę Bublewicz&Śladowski. I okazuje się że już prowadzą nową działalność - sklepF1.pl. Jeżeli nazwisko Bublewicz ma coś wspólnego ze zmarłym kierowcą rajdowym, to może im nawet lepiej pójdzie. Tylko szkoda biorców edulife, których wycyckali. Może potrzebowali kapitału na start:)

26.05.2004
Mansel
*.233.204.54

No cóż oferta sklepiku trochę dziwna koszulki polo w cenie około 300 zł - ale to chyba już nie problem Pani Bublewicz, nie można na kobiecinę zrzucać wszystkich głupot - ona jedynie poszła na wymianę banerów, a to że jest to sklepF1.pl to trudno.

27.05.2004
marek
*.neoplus.adsl.tpnet.pl

Zobacz zakładkę dane adresowe:

Bublewicz & Śladowski S.C.
Ul. Gen. Zaruskiego 35
10 - 693 Olsztyn

27.05.2004
Fan
*.neoplus.adsl.tpnet.pl

Fajne ubrania. Trochę drogie, ale tak jest ze wszystkimi oryginalnymi ubraniami. Jak kogoś nie stać niech kupuje podróby po 30 zł, a nie głupio komentuje. Ja osobiście kupuję raz na jakiś czas oryginalne koszulki polo Ferrari w Niemczech czy Francji i naprawdę warto. Jakość jest super, a ceny... Cóż takie same jak i we wspomnianym sklepie. Jakość niestety ma swoją cenę...

27.05.2004
Mansel
*.233.204.54

No i masz rację sprawdziłem na stronie tego sklepu kto jest właścicielem pomysłu i wiesz co ... wydaje mi się że Pani B. zamiast zdjęć prawdziwych produktów które można zamówić przez internet, prezentuje w większości rysunki tych rzeczy - nie wiem czy to nie jest łamania któregoś z praw konsumentów.

27.05.2004
panna
*.neoplus.adsl.tpnet.pl

Oryginalne Ferrari to bym chciała mieć, ale miec oryginalna koszulkę Ferrari to jakis ubogi zart, choć kosztuje ponad 300 zł. Takie oryginalne koszulki to chinole sprzedają w Wólce Kossowskiej a ruscy na stadioniepo 15 zł. Ewentualnie hafciarki na tamborku wyszywaja logo. ferrari to może mieć dobry wał rozrządu, ale nie koszulkę.

  • strona:
  • 1
  • 2

PROFIT system informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na forum. Usuwane będą wypowiedzi o treści reklamowej lub rażąco sprzecznej z zasadami dobrego wychowania.

Wypowiedzi mogą zamieszczać tylko zarejestrowani użytkownicy. Adres IP osoby zamieszczającej wypowiedź jest prezentowany wszystkim użytkownikom. Konta użytkowników będą blokowane w przypadku zamieszczania wypowiedzi reklamowych, niekulturalnych lub naruszających czyjeś dobre imię. W przypadku zauważenia nadużyć prosimy o kontakt: redakcja@franchising.pl.

Administrator forum porządkuje forum łącząc wątki o podobnej tematyce oraz poprawia nazwy tematów.

Redakcja zastrzega sobie prawo do wykorzystywania całości lub części wypowiedzi zamieszczonych na forum portalu Franchising.pl w artykułach publikowanych na portalu Franchising.pl i w miesięczniku Własny Biznes FRANCHISING.