16.03.2009

Biznesplan: jak policzyć przyszłe zyski

Zanim zainwestujemy we własny biznes spróbujmy oszacować jego rentowność.

Motywy finansowe nie powinny same decydować o wyborze przedmiotu działalności. Jednak gdy chcemy być zadowoleni z osiąganych dochodów, powinniśmy oszacować rentowność planowanej działalności gospodarczej.

Na potrzeby tego artykułu przyjmijmy, że zakładamy salon kosmetyczno-drogeryjny. Pozwoli nam to prześledzić etapy sporządzania biznesplanu dla działalności handlowej (w przykładowym salonie planujemy sprzedawać kosmetyki) i dla działalności usługowej (planujemy świadczyć proste usługi kosmetyczne).

W przypadku kupna licencji franczyzowej zadanie sporządzenia biznesplanu jest prostsze. Pomoże nam w tym franczyzodawca. Na podstawie wyników istniejących placówek powinien nas poinformować, na jakie przychody możemy liczyć oraz jakie poniesiemy koszty. Aby ułatwić sobie start, należy przygotować nasz własny biznesplan dla franczyzodawcy. W przypadku, kiedy będziemy się chcieli ubiegać o dofinansowanie lub kredyt, jest to nawet konieczne.

Szacunkowe koszty

Na początku szacujemy wszystkie koszty inwestycji. Wypatrzyliśmy wolny lokal przy osiedlowym sklepie spożywczym. Widać, że będzie trzeba go pomalować, zrobić sufit podwieszany, ścianki działowe oraz przygotować zaplecze. Aby zachować zasadę pesymistycznego szacowania kosztów, prosimy o wycenę trzy ekipy budowlane. Chcemy zlecić wykonanie remontu oczywiście tej najtańszej, ale jak wiadomo, wykonawca mógł nie doszacować rzeczywistych kosztów. Dlatego w naszej kalkulacji szacujemy koszty stosując następujące wagi: 20 proc. dla najtańszej i najdroższej oferty oraz 60 proc. dla środkowej. W naszym przykładzie wyceny wyniosły 30 tys. zł, 32 tys. zł i 40 tys. zł, więc do biznesplanu wpisujemy kwotę 33,2 tys. zł.

Podobnie postępujemy z kosztami wyposażenia lokalu. Oczywiście pamiętamy, że staramy się, aby nasz sklepo-salon wyglądał przyzwoicie, ale jednocześnie staramy się na początek wydać tylko niezbędne minimum. Stanowisko kasowe, solarium i stanowisko stylizacji paznokci musimy kupić sami, ale już część regałów i elementów identyfikacji reklamowej otrzymamy od dostawców (musimy oczywiście ustalić kto może być naszym dostawcą i porównać ich oferty). Nie oszczędzamy na zakupie monitora ciekłokrystalicznego, ponieważ wtedy będziemy mogli mieć mniejsze stanowisko kasowe, natomiast decydujemy się na przyniesienie naszego domowego PC-ta, ponieważ poradzi sobie z obsługą programów kasowo-rachunkowych. Ponownie spisujemy koszty każdego elementu wyposażenia w trzech kolumnach – w wersji najtańszej, średniej i najdroższej. Po podsumowaniu trzech kolumn wychodzi nam, że wyposażenie będzie kosztować 82 tys. zł, 96 tys. zł lub 124 tys. zł. W biznesplanie wpisujemy kwotę 98,8 tys. zł.

Szacowanie przychodów

W każdym biznesplanie najczęściej popełnia się błąd przy określaniu wielkości przychodów nieistniejącej jeszcze firmy (i najłatwiej „podrasować“ biznesplan zawyżając prognozę sprzedaży, jeżeli chce się zachęcić potencjalnego inwestora/kredytodawcę). Jeżeli nie mamy możliwości zerknąć na wydruki z kasy fiskalnej znajomego, który prowadzi podobny sklep lub punkt usługowy, to musimy stworzyć własny szacunek na piechotę. Nie obędzie się bez wizyt w porównywalnych drogeriach i salonach kosmetycznych. Bez zwracania na siebie zbytniej uwagi obserwujemy ile wynoszą zakupy klientów. Oczywiście trzeba odwiedzać lokale o różnych porach dnia i w różnych dniach tygodnia. Na podstawie wyników obserwacji otrzymujemy pierwszy szacunek docelowej sprzedaży w naszym salonie. Potem go korygujemy o wskaźnik lokalizacyjny (mnożąc przez liczbę potencjalnych klientów w naszej lokalizacji i dzieląc przez liczbę potencjalnych klientów w obserwowanej lokalizacji). Po wykonaniu tych rachunków uzyskujemy prognozę sprzedaży produktów w wysokości 34 tys. zł i usług w wysokości 11 tys. zł.

Bez wątpienia nasz salon nie uzyska takiej sprzedaży w pierwszym okresie działalności. Kierując się intuicją oraz pamiętając, że na początku zamierzamy przeprowadzić akcję ulotkową w sąsiedztwie przyjmujemy, że sprzedaż w pierwszych 3 miesiącach wyniesie 60 proc. docelowej w przypadku produktów i 40 proc. docelowej w przypadku usług (dłużej trwa pozyskanie wiernej grupy klientów). Przyjmujemy, że w następnych 3 miesiącach sprzedaż wyniesie już 85 proc. w przypadku produktów i 70 proc. w przypadku usług.

Przykładowy biznesplan salonu kosmetyczno-drogeryjnego
W zł Pierwsze 3 m-ce Następne 3 m-ce Docelowo
Przychody ze sprzedaży drogeryjnej netto 20.400 28.900 34.000
Koszty sprzedaży drogeryjnej 13.260 18.785 22.100
Przychody ze sprzedaży usług kosmetycznych 4.400 7.700 11.000
Koszty produktowe sprzedaży usług 880 1.540 2.200
Dochód ze sprzedaży 10.660 16.275 20.700
Czynsz 2.000 2.000 2.000
Koszty energii i ogrzewania 700 700 700
Ubezpieczenie 100 100 100
Opłaty telekomunikacyjne 250 250 250
Konserwacje i remonty 200 200 200
Media: woda, ścieki, śmieci 120 120 120
Biuro rachunkowe 500 500 500
Koszt wynagrodzeń (1750 i 2100 brutto) 4.650 4.650 4.650
Składki ZUS od działalności gospodarczej 650 650 650
Materiały reklamowo-promocyjne 1.200 600 600
Razem koszty działalności 10.370 9.770 9.770
Zysk brutto 290 6.505 10.930

Określenie kosztów sprzedaży

Dużo prostsze jest uzyskanie cenników od dostawców i określenie ile będzie wynosić nasza marża na sprzedaży (w poprzednim etapie powinniśmy poznać nie tylko całkowitą sprzedaż, ale jej rozkład na poszczególne pozycje asortymentowe). W naszym przykładzie koszt zakupu towarów wynosi 65 proc. ceny sprzedawanych produktów i 20 proc. ceny świadczonych usług. Ponieważ te koszty zależą od wielkości sprzedaży bywają również określane jako koszty zmienne.

Określanie kosztów stałych

Dość precyzyjnie można również oszacować koszty prowadzonej przez nas działalności na podstawie informacji od wynajmującego lub zebranych ofert (ponieważ ich wielkość nie zależy bezpośrednio od sprzedaży nazywa się je kosztami stałymi). Są to (miesięcznie): czynsz za lokal (2000 zł), koszt energii i ogrzewania (700 zł), wody, ścieków i wywozu śmieci (120 zł), opłata dla biura rachunkowego (500 zł), ubezpieczenie (100 zł), opłaty telekomunikacyjne (250 zł), wymiany przepalonych żarówek, zużytych materiałów, itp. (tzw. konserwacje i remonty – przyjmujemy średnio miesięcznie 200 zł). Każdy przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą musi opłacać składki ZUS za siebie (obecnie 650 zł). Składkami ZUS i podatkiem dochodowym obciążone są również pensje pracowników. Dla zmniejszenia kosztów planujemy sami pracować w naszym salonie oraz zatrudnić jednego sprzedawcę do pomocy oraz jedną wykwalifikowaną kosmetyczkę. W naszym mieście wynagrodzenia dla takich pracowników wynoszą 1750 i 2100 zł brutto. Na wielu stronach internetowych są dostępne kalkulatory płacowe, które pozwolą określić nam całkowity koszt zatrudnienia (np. na stronie www.pit.pl) i wyniesie on 4650 zł miesięcznie. W małej drukarni oszacowano nam koszt druku 10 tys. ulotek na 25 gr od sztuki oraz dowiadujemy się, że studenci biorą za rozniesienie 100 zł. Przyjmujemy, że w pierwszym okresie będziemy ich rozdawać więcej i koszt reklamy wyniesie 1200 zł miesięcznie, później trochę mniej więc reklama będzie pochłaniać 600 zł miesięcznie.

Kiedy nam się zwróci

Teraz kiedy znamy już wszystkie koszty działalności możemy obliczyć nasz zysk brutto z inwestycji. W naszym przykładzie nawet w pierwszym okresie wychodzimy „na zero”, a później osiągamy istotne zyski. Wracając do obliczonych na początku kosztów inwestycji liczymy prosty okres zwrotu (pomijamy kwestie regulacji podatkowych określających możliwości wliczania kosztów inwestycji w postaci amortyzacji), który wyniósł w naszym przykładzie 16 miesięcy przy uśrednionych kosztach inwestycji początkowej.

Nasza analiza nie uwzględnia takich wskaźników jak poziom inflacji oraz wysokość stóp procentowych. W przypadku, kiedy spodziewamy się, że ceny zakupu pozycji uwzględnionych w kosztach będą rosły szybciej niż ogólny poziom inflacji lub ceny produktów i usług generujących nasze przychody, będziemy mogli podnosić wolniej niż wyniesie poziom inflacji, wówczas należałoby wprowadzić korektę uwzględniającą niekorzystny wpływ zmian poziomu cen. Z kolei uwzględnienie stóp procentowych pozwoliłoby nam określić tzw. zdyskontowany okres zwrotu z inwestycji. Zdyskontowany okres zwrotu różni się tym od prostego, że wydłużamy okres zwrotu do czasu aż zyski z inwestycji zrównają się z nakładami inwestycyjnymi powiększonymi o odsetki z lokaty bankowej (lub innej inwestycji alternatywnej).

Przygotowany przez nas biznesplan ma jedną poważną wadę – jest fikcyjny. Dlatego zanim podejmiemy decyzję o inwestycji poświęćmy chwilę czasu, aby sporządzić własny autentyczny biznesplan. Przy okazji dużo się dowiemy o naszym przyszłym biznesie.

Michał Wiśniewski, dyrektor działu doradztwa we franczyzie PROFIT system

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Michał Wiśniewski

doradca we franczyzie
Napisz do autora