23.12.2002

Trwa walka o kontrolę nad Vistulą

Vistula nie ma statutowej rady nadzorczej – twierdzi zarząd spółki, komentując informację, że rada w niepełnym składzie podjęła uchwały o dokoptowaniu dwóch nowych członków.

W sobotnim komunikacie zarząd Vistuli poinformował, że rada nadzorcza spółki tuż po wtorkowej rezygnacji dwóch z 5 swych członków dokoptowała dwie inne osoby na ich miejsce: Marka Timmermansa i Jana Laskowskiego. Nie podano życiorysu żadnego z nich.

– Ta dokoptacja jest niezgodna ze statutem Vistuli. Może o niej zdecydować tylko rada nadzorcza w statutowym, a więc co najmniej 5-osobowym składzie – powiedział Rzeczpospolitej wiceprezes Michał Wójcik, który od czasu rezygnacji prezesa Romana Wenzla kieruje dwuosobowym zarządem krakowskiej firmy.

W czwartek zarząd zwołał na 24 stycznia nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy, które ma wybrać nową radę. Z nieoficjalnych informacji wynika, że uzupełniona niezgodnie ze statutem rada nadzorcza zamierza jeszcze w tym tygodniu (w poniedziałek lub piątek) wprowadzić zmiany w zarządzie przywracając na stanowisko prezesa Romana Wenzla. Jest on związany z holendersko-greckimi akcjonariuszami spółki w tym kontrowersyjnym biznesmenem Georgem Tsagamilisem. Mają oni największy pakiet akcji Vistuli kupiony w dwóch zarejestrowanych w Holandii firmach – HIP Holding oraz Bosta.

Wenzl złożył dymisję gdy rada nadzorcza Vistuli odebrała mu jednoosobowe kierownictwo spółki. Po jego odejściu zarząd Vistuli zrezygnował z dostaw od firm powiązanych z Tsagamilisem i zapowiedział kontrolę umów.

Więcej: Rzeczpospolita, Ekonomia i rynek, 23 grudnia 2002, str.B3

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0