11.05.2005

Leki z Biedronki?

Portugalski koncern handlowy Jeronimo Martins zastanawia się nad uruchomieniem sieci aptek w oparciu o należące do niego polskie sklepy Biedronka.

Firma rozważa otwarcie aptek samodzielnie lub z partnerem.
- Na razie to jednak tylko pomysł. Nie przeszliśmy jeszcze do fazy jego realizacji. Trudno mówić, czy coś z tego wyniknie - komentuje gazecie "Parkiet" Anna Mazurek, rzecznik prasowy Jeronimo Martins w Polsce.

W sieci kilkuset dyskontów spożywczych Biedronka działały do tej pory np. punkty usługowe. Sieć nie prowadzi jednak własnych usług, a jedynie wynajmuje powierzchnię. Podobnie mogłoby być z aptekami. Gdyby JM chciałby otworzyć je pod własnym szyldem we wszystkich kilkuset sklepach, nie otrzymałoby na to zgody Inspekcji Farmaceutycznej. Zgodnie z polskim prawem, w jednych rękach nie może być więcej niż 1 proc. aptek na terenie województwa. W Polsce jest około 11 tys. aptek, więc do jednej spółki może należeć góra 110 takich punktów.

Nad podobnym pomysłem zastanawiała się również polska sieć handlowa Eldorado.
- Zrezygnowaliśmy jednak z tego. Wszystkie apteki, które działają przy naszych Stokrotkach, należą do najemców - mówi Artur Kawa, prezes giełdowego przedsiębiorstwa. Na podobnych zasadach apteki działają także w większości centrów handlowych.

Więcej: "Parkiet", 11 maja 2005 r.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0