09.11.2011

Biesiada trwa w najlepsze

Biesiadowo otwiera kolejne pizzerie i kusi franczyzobiorców promocjami.

Jesień to dla właściciela konceptu Biesiadowo pracowity okres. Sieć Wojciecha Goduńskiego we wrześniu powiększyła się o lokal w Górze Kalwarii, w październiku - o punkty w Warszawie oraz w Legnicy, a w listopadzie zyskała pizzerię w Myszyńcu.

Kelner z mega pizzą.

Własny biznes pod markami Biesiadowo i Crazy Piramid Pizza można otworzyć na cztery sposoby.

– Kolejne otwarcia planujemy w takich miastach, jak Grójec, Marki, Rybnik, Warszawa oraz Koszalin – zapowiada Tomasz Wiśniewski, menedżer sieci.

Szybkie tempo rozwoju systemu franczyzodawca zawdzięcza przede wszystkim niskim kwotom inwestycji wymaganym do uruchomienia placówek. Własną restaurację pod marką Biesiadowo i Crazy Piramid Pizza można otworzyć na cztery sposoby. Podstawowy model przewiduje uruchomienie pizzerii z pełnym menu, w którym oprócz tradycyjnej pizzy, kebabów i zapiekanek, znajdą się dania restauracyjne. Franczyzobiorca powinien w tym przypadku dysponować lokalem o powierzchni min. 70 m2. Koszt inwestycji wynosi 42 tys. zł, a miesięczna opłata franczyzowa – 1 tys. zł.

Drugi format współpracy zakłada otwarcie punktu Crazy Piramid Pizzy w niewielkim lokalu o powierzchni 10 metrów kwadratowych.

- Franczyzobiorca powinien dysponować kwotą 5 tys. zł. Opłata franczyzowa wynosi zaś tylko 300 zł – mówi Wojciech Goduński, właściciel sieci.

Z franczyzy Crazy Piramid Pizza mogą skorzystać też przedsiębiorcy, którzy już prowadzą własny lokal gastronomiczny. Cena urządzenia do produkcji pizzy – rożka wynosi 700 zł. Alternatywną formę współpracy stanowi zakup przyczepy gastronomicznej, z której serwować można pełne menu fast food. Jej cena to 42 tys. zł.

- Oba formaty przewidują opłatę miesięczną na poziomie 300 zł – mówi Goduński. - Dodatkowo wszyscy partnerzy, którzy dołączą do nas do końca stycznia 2012, zostaną zwolnieni z opłaty franczyzowej na sześć miesięcy. Otrzymają też rabat na wyposażenie lokalu w wysokości 10 proc.

Właściciel Biesiadowa przyznaje, że rozwój sieci nabrał tempa po targach Franczyza 2011, które odbyły się w październiku w Pałacu Kultury i Nauki.

- Rozmowy prowadzone w trakcie trwania targów powodują duże zainteresowanie naszą ofertą. Skutkują również wieloma ponownymi kontaktami osób zainteresowanych, z których część prowadzi do podpisania umowy franczyzowej – mówi Goduński.

(gum)