19.02.2014

Franczyzo(biorcy) chwilówek

Kredigo otwiera więcej biur niż planował. Partnerzy, żeby zarobić, muszą nauczyć się dobrze weryfikować klientów.

Kredigo chce mieć placówki w każdym województwie. Obecnie funkcjonują biura w woj. śląskim, opolskim, zachodniopomorskim i podkarpackim. Jeszcze w lutym planowane jest otwarcie biur w Zabrzu, Szczecinie, Chorzowie i Warszawie. Sieć sprawdza też dostępne lokalizacje na Lubelszczyźnie i Podlasiu. Kredigo niemal czterokrotnie przekroczy założony roczny plan otwarć - miały być 4 nowe placówki w roku, będzie 15 w pierwszym kwartale. Preferowane są miejscowości powyżej 50 tysięcy mieszkańców. Partnerzy mają zagwarantowaną wyłączność terytorialną. - Mamy nadzieję, że będzie to dodatkowa motywacja do otwierania kolejnych oddziałów przez już działających biorców – wyjaśnia Tomasz Gardy, dyrektor Kredigo.

Pracownicy Kredigo w trakcie szkolenia Fot. Kredigo

Zbyt pochopna ocena sytuacji finansowej to najczęstszy błąd początkujących. Dlatego Kredigo szkoli franczyzobiorców z metod weryfikacji klienta.

Firma Kredigo od 2008 roku zajmuje się udzielaniem chwilówek, czyli pożyczek krótkoterminowych. Średnia kwota udzielonej pożyczki wynosi 500 zł, przy czym koszty pożyczki dla klienta to ok. 25 proc. w skali miesiąca. To ma zrekompensować wyższe niż w banku ryzyko. Takie warunki kuszą franczyzobiorców. Jak przyznają właściciele Kredigo, wystarczy dysponować kwotą ok. 50 tys. złotych aby zarobić nawet kilkanaście tysięcy miesięcznie, ale trzeba być ostrożnym.
- Zbyt pochopna ocena sytuacji finansowej klienta może wiele kosztować. To najczęstszy błąd początkujących. Trzeba wtedy uruchomić procedurę windykacyjną i mimo, iż zajmują się tym pracownicy Kredigo, którym udaje się większość pieniędzy odzyskać, trwa to długo i niesie ze sobą dodatkowe koszty – mówi Tomasz Gardy.

Kredigo to jedyna firma z tej branży, która rozwija się poprzez franczyzę. Oferta skierowana jest do osób, które posiadają odpowiedni kapitał, ale nie mają wystarczającej wiedzy. Kredigo szkoli franczyzobiorców z metod weryfikacji i oceny klienta. Poza tym partnerzy otrzymują bieżące doradztwo prawne, wsparcie marketingowe oraz pełny system informatyczny ze zintegrowaną bazą klientów. Do otwarcia punktu z chwilówkami wystarczy lokal o powierzchni ok. 20-30 m2 z podstawowym wyposażeniem biurowym, komputerem i drukarką. Klienci cenią sobie dyskrecję, dlatego ważne jest, aby punkt był dostępny, natomiast raczej w okolicy, niż na głównej ulicy handlowej. Opłata za licencję, reklamę zewnętrzną lokalu i pakiet startowy wynosi 10 tys. złotych.

(kk)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

2

Karolina Kazuła

doradca we franczyzie
Napisz do autora