22.05.2014

Format express coraz popularniejszy

Rośnie procentowy udział placówek Alior Banku działających w najmniejszym formacie.

Alior Bank, założony w 2008 roku, pozyskał już ponad 2,2 miliona klientów indywidualnych i blisko 120 tys. biznesowych. Aktualnie sieć dystrybucji banku liczy 857 placówek, na które składa się 209 oddziałów własnych, 428 placówek partnerskich oraz 220 mini oddziałów pod marką Alior Bank Express. Zdaniem przedstawiciela Alior Banku obserwuje się wyraźną tendencję do odchodzenia od budowy wielkopowierzchniowych i wieloosobowych oddziałów na rzecz małych placówek, a przyczyn takiego kierunku zmian nie trzeba daleko szukać. - W mojej ocenie jest to spowodowane kosztami utrzymania - mniejsza placówka oznacza niższe koszty – komentuje Marcin Tauber, dyrektor ds. rozwoju sieci Alior Banku.

Placówka Alior Bank Express. Fot. Alior Bank

Już co czwarta placówka Alior Banku działa w najmniejszym z możliwych formatów - express.

Inwestycja w placówkę Alior Banku z dwoma stanowiskami pracy o powierzchni 35-45 m2 wynosi ponad 20 tys. zł. Szacowany zwrot z inwestycji następuje po średnio 3-8 miesiącach. Trzeba zatem także posiadać zaplecze finansowe, które umożliwi działanie w początkowej fazie prowadzenia biznesu. Centrala nie pobiera ani opłat wstępnych za przystąpienie do sieci, ani bieżących. Każdy partner może liczyć na zwrot poniesionych nakładów na marketing lokalny w wysokości 3 tys. zł rocznie. Kwota ta obejmuje wszystkie akcje reklamowe, które zaproponuje partner, a zyskają akceptację banku. Dodatkowo centrala bezpłatnie zapewnia szkolenia, wizytówki, stojaki ekspozycyjne, oprogramowanie, a także oklejanie witryn zgodne w aktualną kampanią promocyjną banku.

- Nie szukamy lokali w miejscowościach, gdzie jest już oddział własny banku. Natomiast nie mamy żadnych sztywnych wymagań co do wielkości danego miasta czy gminy. Od początku naszej działalności wychodzimy z założenia, że partner najlepiej zna lokalny rynek. Jeśli decyduje się on na ulokowanie placówki w danym miejscu, zakładamy że przemyślał swoją decyzję. Będziemy go wspierać wszędzie tam, gdzie uzna, że będzie mu się opłacało – wyjaśnia Marcin Tauber. (dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0