28.05.2015

Franczyzowe kawiarnie zmieniły właściciela

Kawiarnie marki Take Away Coffee zostały przejęte przez firmę Wojtex, która za parę dni rusza z własnym konceptem sieci przyczep lodowych i kawiarni pod nazwą Mangatto.

Do tej pory Wojtex rozwijał cztery sieci fast foodów: Biesiadowo, Crazy Piramid Pizza, Rybkodajnia i Western Chicken. Teraz, właściwie równolegle, zainwestował w dwa nowe przedsięwzięcia: przejęcie funkcjonującej od kilku lat marki Take Away Coffee oraz we własny pomysł na lodziarnie i kawiarnie.

Szyld kawiarni Take Away Coffee Fot. Take Away Coffee

Wojciech Goduński liczy na to, że znajdzie wielu chętnych na tanią franczyzę Take Away Coffee. Na razie są tylko trzy kawiarnie pod tym logo.

Kawa z nową strategią

Kawiarnie Take Away Coffee są w Polsce zaledwie trzy. Wyróżniają się niewielką powierzchnią, najmniejsza ma zaledwie 6 m2. Choć jeszcze miesiąc temu właściciel spółki SaleCity, twórcy marki, zapewniał nas, że planuje kolejne otwarcia, teraz zdecydował się na sprzedaż.
 Take Away Coffee to najmniejszy w Polsce koncept kawowy, jeśli chodzi o powierzchnię lokali – mówi Wojciech Goduński, właściciel firmy Wojtex.  To tania franczyza, a takie są popularne. Dlatego liczymy, że uda nam się ją prężnie rozwinąć. Mamy na to kilka pomysłów. Chcemy, aby pod tym logo działały zarówno małe punkty, jak dotychczas, ale też duże kawiarnie. Z czasem planujemy również wejść we współpracę ze stacjami benzynowymi. Oprócz tego Take Away Coffee będą funkcjonowały w formie przyczep gastronomicznych. Zakładamy, że koszt takiej przyczepy zamknie się w 30 tys. zł.

Strategia na rozwój świeżo przejętej marki wydaje się już być przemyślana. Firma Wojtex zapowiada obniżenie ceny pakietu startowego dla nowych franczyzobiorców – z 25 do 20 tys. zł (jest w nim m.in. ekspres i inne urządzenia do przygotowywania kawy, witryna chłodnicza, akcesoria typu kubki). Miesięczna opłata franczyzowa wyniesie 500 zł. Ci, którzy już są w sieci też mają skorzystać na zmianie jej właściciela.
 Zmniejszą się im koszty działalności, np. dzięki niższym cenom zakupu kawy. My po pierwsze mamy własną hurtownię, a po drugie większą siłę przebicia w negocjacjach cenowych – podkreśla Goduński.

Komu lody?

Szósta marka Wojtexu, która lada dzień ma pojawić się na rynku, oparta jest na trochę podobnych założeniach. To Mangatto, sieć lodziarni, która będzie się rozwijać w kilku różnych formach.
– Po pierwsze proponujemy naszym franczyzobiorcom w pełni wyposażone przyczepy gastronomiczne – wylicza własciciel Wojtexu. – Będą w nich sprzedawane lody z automatu, gofry, rurki z kremem, soki, lemoniada. Koszt w pełni wyposażonej przyczepy to 55 tysięcy zł.
Takich przyczep przygotowano 10. Na prawie wszystkie są już chętni. W większości będą stały przed galeriami handlowymi.
Druga propozycja sieci Mangatto to samodzielne kawiarnie, gdzie oprócz lodów czy gofrów podawane będą też różne rodzaje kawy. Tutaj koszty inwestycji zależą oczywiście od wielkości i stanu lokalu, jakim będzie dysponował franczyzobiorca. Należy jednak założyć, że zaczynają się od 20 tys. zł.
Kolejnym rozwiązaniem są małe punkty, z okienkiem podawczym. Muszą mieć minimum 8 m2 powierzchni. Koszt ich przygotowania i wyposażenia zaczyna się od 15 tys. zł. Ostatnia propozycja to wyspy lodowe w galeriach handlowych. Wraz z wyposażeniem kosztują około 15 tys. zł.

Czy nie jest zbyt późno na uruchamianie „lodowego” biznesu? Tegoroczny sezon zaczął się już wiele tygodni temu.
– Zdajemy sobie sprawę, że późno startujemy, ale chcieliśmy starannie przygotować nasz nowy koncept – tłumaczy Wojciech Goduński. – Ma być tani, ale profesjonalny, z dobrym sprzętem. Zamówiliśmy np. nowoczesne maszyny do napowietrzania lodów. Produkt jest smaczny, a jednocześnie urządzenie zapewnia dużą wydajność i zmniejsza koszty produkcji.

Franczyzodawca nie pobiera opłaty licencyjnej. Miesięczna opłata franczyzowa to 500 zł. W przypadku przyczep ma dotyczyć tylko miesięcy sezonowych.
Firma może pomóc nowym franczyzobiorcom w znalezieniu lokalu.
– Zaczęliśmy współpracę z galeriami handlowymi. Na naszej stronie internetowej stworzyliśmy też dział pozyskiwania lokali. Będą się tu pojawiać np. ogłoszenia biur nieruchomości – zapowiada właściciel.

Właściciel Wojtexu mówi, że jego biznesowe motto brzmi: „Kto się nie rozwija, ten się zwija. Kto stoi w miejscu, ten wkrótce zaczyna się cofać”. Teraz zapowiada, że ma apetyt na kolejne przejęcia.