24.07.2015

Klient lubi dotykać

Sprzedaż telefonów i akcesoriów GSM w tradycyjnych sklepach ma się dobrze. Franczyzobiorcy Telakces.com mogą zarabiać na koszty już w pierwszym miesiącu działalności.

Popularność e-handlu niszczy stacjonarne sklepy z akcesoriami GSM? Franczyzodawcy Telakces.com są zdania, że nic podobnego.
– Rozwój e-handlu nie ma najmniejszego odzwierciedlenia w spadku obrotów w sklepach stacjonarnych naszej sieci. Specyfika naszej relatywnie młodej i bardzo dynamicznej branży jest taka, że proporcjonalnie rozwija się zarówno sprzedaż przez sieć, jak i w tradycyjnych sklepach – mówi Michał Skowronek, prezes zarządu Telakces.com. – Również punkty operatorskie (czyli należące do operatorów GSM – przyp. red.) nie są najmniejszym zagrożeniem naszej działalności, ponieważ z reguły dysponują kilkadziesiąt razy skromniejszym asortymentem.

Michał Skowronek, prezes zarządu Telakces.com Fot. Telakces.com

Największe marże osiągają franczyzobiorcy, którzy wspierają sprzedaż w sieci oraz prowadzą serwisy GSM.

W ramach Telakces.com działa obecnie 57 sklepów franczyzowych w Polsce oraz siedem punktów partnerskich w Czechach. Do końca roku nad Wisłą ma pojawić się 20 nowych sklepów, a w 2016 sieć powiększy się o następne 30. Za granicą do stycznia przybędzie jeszcze 5 punktów.
– Na przełomie roku punkty sprzedaży pojawią się między innymi w takich miastach jak Łódź, Warszawa, Kraków, Białystok, Wrocław i Katowice – zapowiada Michał Skowronek.

Franczyzodawca szacuje, że kwota inwestycji w biznes pod szyldem Telakces.com może wahać się od 30 do 200 tys. zł. 90 proc. środków jest przeznaczone na zatowarowanie sklepu.
– Tak duża różnica wynika z wielkości sklepu oraz z jego lokalizacji. Inaczej musi być zatowarowany sklep w małej galerii w niewielkim mieście a inaczej duży lokal w topowej galerii w jednym z największych miast – tłumaczy Michał Skowronek.

Franczyzobiorcy dokonują zakupów na własny rachunek, korzystając z hurtowni rekomendowanych przez Telakces.com. Nie muszą jednak ograniczać się tylko do zakupów w należącej do kontrolowanej przez franczyzodawcę hurtowni GlobalTC. 
– Obserwując politykę konkurencji, która restrykcyjnie zamyka swoich partnerów biznesowych w wąskich ramach własnych produktów. My wychodzimy naprzeciw wymagającemu i dynamicznie rozwijającemu się rynkowi akcesoriów GSM w naszym kraju – tłumaczy Skowronek. – W przypadku współpracy naszych franczyzobiorców z hurtownią GlobalTC  proponujemy stałe rabaty, promocje a także preferencyjne możliwości zaopatrywania punktów pod logiem Telakces.com

Franczyzobiorca musi liczyć się z opłatą za przystąpienie do systemu w wysokości 50 zł oraz z opłatą licencyjną w wysokości 100 zł. Planując inwestycję warto również uwzględnić zwrotną kaucję za wynajęty lokal. Sięga ona zwykle od jedno- do trzykrotności czynszu.
– Franczyzobiorcy uiszczają dodatkowo comiesięczną opłatę franczyzową. Ustalane są one na podstawie potencjału sklepu oraz inwestycji poniesionej ze strony Telakces.com w uruchomienie punktu – mówi Michał Skowronek.

Telakces.com wybiera lokalizację pod sklep, negocjuje z galeriami handlowymi i ponosi z reguły całą inwestycję. Marże na asortymencie Telakces.com wynoszą kilkadziesiąt procent, a ich wysokośc jest uzależniona od lokalizacji punktu. Rentowność bardzo często osiągana jest już w pierwszym miesiącu prowadzenia działalności. Na zwrot z inwestycji można liczyć już po kilku miesiącach od otwarcia sklepu.

Telakces.com wrócił niedawno pod zarządzanie właścicielskie. Spółka pozyskała nowych inwestorów, a obecnie przygotowuje się do wejścia na rynek giełdowy NewConnect. W ten sposób chce wzmocnić wizerunek firmy i pozyskać środki na dalszy rozwój.