20.08.2016

Imprezy przede wszystkim, sklep na dodatek

Klient ma urodziny co roku. Warto go dobrze obsłużyć, to wróci – przekonuje Michał Banasiak, właściciel sklepu z akcesoriami imprezowymi Godan Strefa Uśmiechu.

Michał Banasiak wraz żoną Karoliną od lat zajmowali się organizacją imprez dla dzieci. Uznali, że otwarcie sklepu z akcesoriami, które wykorzystują w swojej działalności, będzie dobrym źródłem dodatkowych dochodów.
– Jesienią 2015 roku postanowiliśmy poszukać franczyzy. Nasz wybór padł na markę Godan Strefa Uśmiechu, a to głównie ze względu na fakt, że ją dobrze znaliśmy. Przy organizacji imprez często korzystaliśmy z ich produktów – tłumaczy Michał Banasiak.

Michał i Karolina Banasiakowie w swoim sklepie Godan Strefa Uśmiechu Fot. Michał Banasiak

W sklepach Godan sprzedają się trzy grupy produktów: akcesoria urodzinowe (czyli świeczki, zestawy talerzyków, słomki), dekoracje balonowe (głównie balony helowe) oraz stroje karnawałowe.

Dla franczyzodawcy marki przedsiębiorcy, którzy wcześniej zajmowali się animacją i organizowaniem imprez to idealni kandydaci na biorców licencji. Czują branżę, a w dodatku już na starcie dysponują bazą klientów. Franczyzobiorcom sprzedaż asortymentu Godan przynosi dodatkowe zyski, ale też pozwala pozyskiwać nowych klientów na usługi animacyjne.

Przygotowania do otwarcia radomskiej placówki zajęły raptem 10 dni. To częściowo efekt niewielkiego metrażu lokalu – sklep mieści się w galerii Feniks na powierzchni 12 m2.
– Zależało nam na niewielkiej placówce, by jak najbardziej ograniczyć koszty najmu. W naszym przypadku nie przekraczają one 1 tys. zł. Aranżacja i wyposażenie sklepu zamknęło się natomiast w kwocie 5 tys. zł, a na pierwsze zatowarowanie przeznaczyliśmy 15 tys. zł – opowiada Michał Banasiak.

Przyznaje, że posiadanie stacjonarnego lokalu pomaga w zdobyciu klienta, ale w tej branży nie można czekać na niego z założonymi rękami. Radomska franczyza Godan ma własną stronę internetową i profil na Facebooku. Właściciele roznoszą też ulotki w przedszkolach, a także nawiązują współpracę z innymi firmami eventowymi.
– Zaprzyjaźnieni animatorzy, sale zabaw – to wszystko są potencjalni klienci, którym możemy zaproponować lepsze warunki zakupowe, by zachęcić ich do współpracy z nami – tłumaczy franczyzobiorca.

W sklepach Godan sprzedają się trzy grupy produktów: akcesoria urodzinowe (czyli świeczki, zestawy talerzyków, słomki), dekoracje balonowe (głównie balony helowe) oraz stroje karnawałowe. Dwie pierwsze odpowiadają za ok. 80 proc. sprzedaży. Stroje to też ważny element asortymentu, ale największą popularnością cieszą się zimą, w okres karnawałowym. Sprzedaż produktów typu picnic & party trwa natomiast cały rok.
– Klient ma urodziny co roku. Warto go dobrze obsłużyć, to wróci. Z każdym warto porozmawiać, do każdego podejść indywidualnie. A jeśli klient przychodzi do sklepu z dzieckiem, to dobrze jest dać jakiś upominek, np. balonik. To wszystko przekłada się później na polecenia – przekonuje franczyzobiorca.

Szacuje, że inwestycja we franczyzowy biznes powinna zwrócić się do końca pierwszego roku działalności. Miesięcznie sklep przynosi czysty zysk na poziomie 3 tys. zł. Dochody, wraz z wpływami z organizacji imprez pozwalają franczyzobiorcom myśleć o kolejnym otwarciu.
– W Radomiu działają jeszcze trzy konkurencyjne sklepy, ale myślę, że jest jeszcze miejsce na kolejny punkt pod szyldem Godan. Chciałbym go otworzyć również w galerii handlowej – zapowiada przedsiębiorca.