19.05.2017

Z hurtowni do leasingu

Cezary Pułka uznał, że czas skończyć z dotychczasowym zajęciem i otworzyć biznes w innej branży. Jednak skakać na głęboką wodę wcale nie zamierzał...

Cezary Pułka uznał, że nadchodzi czas na zmiany. Od lat 90. parał się handlem hurtowym, ale, jak sam przyznaje, monotonia tej działalności coraz bardziej dawała mu się we znaki. Pod koniec ubiegłej dekady postanowił wypłynąć na nowe biznesowe wody. – Chciałem poszukać wyzwań, choć z drugiej strony miałem świadomość, że każda nowa działalność będzie wymagała nauki i zdobywania doświadczenia. Dlatego od początku szukałem pomysłów we franczyzie. Ciągnęło mnie do pracy z ludźmi, ale niekoniecznie do branży gastronomicznej czy do handlu – wspomina przedsiębiorca. Ostatecznie jego wybór padł na branżę finansową, a konkretnie koncept Leasing-Experts. W 2012 roku była to jedna z nielicznych sieci leasingowych na rynku, dziś konkurencja jest znacznie większa. Cezary Pułka przyznaje, że przed podjęciem decyzji sporo czytał i zasięgał języka u innych przedsiębiorców. – Wydaje mi się jednak, że najlepszym sposobem weryfikacji konceptu franczyzowego jest bezpośrednia rozmowa z franczyzodawcą. Pamiętam, że oferta konkurencyjnych sieci polegała w gruncie rzeczy na tym, bym stał się dostawcą leadów (tropów – przyp. red.) sprzedażowych. Czyli ja miałbym dostarczać kontakty, a cała obsługa była już po stronie franczyzodawcy. Tymczasem ja chciałem być pośrednikiem, który przeprowadza klienta przez cały proces pozyskiwania finansowania leasingowego. I taką propozycję znalazłem w Leasing-Experts – opowiada. Łagodny transfer

Biznesmeni

Mój franchising