21.02.2006

Rynek w czasach transformacji

Największe sieci handlowe na rynkach krajów transformacji stosują strategię rozwoju poprzez fuzję i przejęcia oraz dywersyfikowanie portfolio.

Bardzo popularną strategią jest przejmowanie lokalnych sieci, które mają w danym kraju gotową strukturę i znają specyfikę rynku. Brytyjska sieć Tesco weszła na chiński rynek, kupując 50 proc. udziałów sieci 25 hipermarketów Hymall, Carrefour w Turcji objął pakiet 60 proc. akcji trzeciej co do wielkości miejscowej sieci sprzedaży Gima. Francuski potentat zamierza również rozwijać w Turcji sklepy dyskontowe Dia, a w Istambule otworzyć największe w Europie centrum handlowe.

Koncentracja na rynku jest coraz potężniejsza: turecka sieć Migros kupiła 70 proc. udziałów w innej sieci hiper i supermarketów Tansas. Łącznie w rękach Carrefoura i Migros jest w Turcji 335 sklepów. Podobne trendy koncentracji rynku można obserwować w Rosji.

Na licencji

Inną strategią wchodzenia dużych sieci na rynki będące na etapie transformacji (Azja i Europa Środkowo-Wschodnia) jest budowa sieci franczyzowych.

W Chinach działa ok. 200 marek franczyzowych: supermarkety, pralnie, drogerie, sklepy przy stacjach benzynowych. Na chińskim rynku rozwijają się sieci firmowane przez McDonald's i KFC, ale już Starbucks chce w ciągu najbliższych lat przejąć z powrotem całkowitą kontrolę nad swoimi aktualnie działającymi w systemie franczyzowym placówkami.

W Indiach od lat 90. działalność franczyzowa rośnie średnio o 20-30 proc. rocznie. Sieci budują firmy lokalne i międzynarodowe, takie jak Pizza Hut, Marks&Spencer, McDonald's, Taco Bell i KFC. Franczyza najszybciej rozwija się w Malezji, gdzie co roku przybywa 10 proc. tego typu placówek, z czego 40 proc. należy do zagranicznych firm. Rosyjska sieć supermarketów Piatoreczka przejęła na zasadzie franczyzy sieć Ekonomtorg.

Druga fala

W biedniejszych regionach wszystkich krajów doby transformacji zaczynają rozwijać się miasta, a wraz z nimi klasa średnia. W związku z tym można mówić o drugiej fali napływu firm z sektora handlu detalicznego i dóbr konsumpcyjnych, tym razem nie do największych miast najbogatszych regionów, ale do mniejszych ośrodków. Firmy wykorzystują doświadczenie z pierwszej fali. Taką tendencję starają się wykorzystać Chiny, zachęcając inwestorów do tworzenia sklepów w mniej rozwiniętych regionach. Inwestorzy chcą dotrzeć do 100 miast powyżej miliona mieszkańców (warto pamiętać, że mówimy o skali chińskiej). Sam Carrefour planuje otworzyć do 2008 r. 100 sklepów w Państwie Środka.

Więcej: Wanda Żółcińska, CEO, luty 2006 r.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0