02.12.2014

Stokrotka rośnie wolniej

Franczyzodawca ogłosił nowe plany inwestycyjne - postawi na mniejsze sklepy.

Dotychczas sztandarowym formatem sklepów Stokrotka był supermarket, otwierany na powierzchni przekraczającej 400 m2. Ich liczba w sieci przekroczyła 250 i wszystko wskazuje na to, że jej rozwój znacznie zwolni. Dariusz Kalinowski, prezes zarządu spółki Emperia Holding, jest zdania, że na rynku coraz trudniej o lokalizacje spełniające wymogi supermarketów. Dlatego chce przerzucić siły inwestycyjne na uruchomiony niedawno format marketów, otwieranych w lokalach o powierzchni od 200 do 400 m2. Sporą rolę w ich rozwoju odegrać mają franczyzobiorcy.

sklep Stokrotka Fot. Stokrotka

Wśród nowych otwarć Stokrotki dominować będą sklepy otwierane na powierzchni 200-400 m2.

- Duże supermarkety będziemy otwierać tylko w lokalizacjach o dużym potencjale wzrostowym. Wcześniej planowaliśmy otwieranie ok. 30 supermarketów rocznie, ale ze względu na sytuację na rynku nie będzie to możliwe. Widzimy duży potencjał rozwoju naszego mniejszego formatu sklepów w nowych oraz już istniejących obiektach – powiedział Dariusz Kalinowski PortalowiSpożywczemu.pl.

Jeszcze wiosną 2014 roku franczyzodawca liczył, że do końca 2016 roku uda mu się potroić liczbę posiadanych sklepów. Z tych planów raczej nic nie wyjdzie, ale nie znaczy to, że nowych punktów pod szyldem Stokrotki nie będzie przybywać. Na przyszły rok przewidziane są otwarcia 30-50 marketów własnych i 50-70 franczyzowych. Na przełomie października i listopada swoje podwoje dla klientów otworzył sklep Stokrotki w Białce Tatrzańskiej i Parczewie. Inwestycja we franczyzowy supermarket kalkulowana jest indywidualnie dla każdej lokalizacji.
- Budowa placówki od zera to koszt sięgający nawet miliona złotych, ale by zawiesić szyld Stokrotkii nad gotowym sklepem wystarczyć nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wszystko zależy od obecnego wyposażenia i wystroju – mówi Dariusz Kalinowski.  

Franczyzobiorca przekazuje centrali miesięczną opłatę licencyjną w wysokości 0,5 proc. obrotu rejestrowanego na sklepowych kasach. - Oferta własnej logistyki Stokrotki jest w stanie zaspokoić powyżej 80 proc. potrzeb zakupowych sklepów, poprzez ofertę produktów suchych – ogólnospożywczych, nabiału i tłuszczów, chemii i kosmetyków, papierosów i alkoholi, owoców i warzyw, a także mięsa i wędlin – mówi Krzysztof Książek, dyrektor ds. franczyzy Stokrotki. - System dostaw do sklepu franczyzowego uzupełniony jest o dostawy od wskazanych dostawców zewnętrznych oraz dostawców lokalnych. (gum)