15.02.2015

Przystanek - centrum handlowe

Niektóre mobilne kawiarnie Bike Cafe zimą zaparkowały w centrach handlowych. To jednak tymczasowa lokalizacja.

Pierwszym miastem, w którym pojawiły się rowerowe kawiarnie, był Poznań. Później lista miast, głównie dzięki franczyzie, zaczęła się wydłużać. W grudniu minionego roku Bike Cafe dojechało do czeskiego Liberca, niedaleko granicy z Polską.
- W tym momencie nasz franczyzobiorca działa w centrum handlowym, ale kiedy tylko przyjdzie wiosna, pojawi się na ulicy. Rynek mobilnych kawiarni w Czechach dopiero raczkuje. W związku z tym mamy stamtąd dużo zapytań o współpracę na zasadzie franczyzy. Chcemy przede wszystkim podbić Pragę. Czesi to bardzo przedsiębiorczy naród, dlatego jesteśmy przekonani, że z odpowiednimi partnerami szybko osiągniemy nasz cel – mówi Marcin Łojewski, prezes zarządu spółki Bike Cafe.

Mobilna kawiarnia Bike Cafe w CH Plaza w Toruniu Fot. BIke Cafe

Franczyzobiorcy Bike Cafe pojawiają się także na imprezach organizowanych pod chmurką. Franczyzodawca pomaga partnerom dostać się na lokalne festiwale oraz popularne ostatnio targi śniadaniowe.

Do niedawna mobilne kawiarnie obecne były tylko pod chmurką – w parkach, na skwerach, przy głównych ulicach. Problemy nie stanowiła niska temperatura, bo sprzęt świetnie sprawdza się nawet przy -10 stopniach. Mimo to mniejsza liczba klientów w tym okresie skłoniła franczyzodawcę do przeniesienia się w nieco przytulniejsze miejsce. W centrum handlowym Plaza kawę sprzedaje franczyzobiorca z Torunia.

- Nasza obecność w centrach handlowych i biurowcach jest bardzo dobrym rozwiązaniem, przede wszystkim w miesiącach zimowych. Głównym założeniem Bike Cafe jest jednak pojawianie się na ulicy. Place, parki, węzły komunikacyjne to nasze ulubione lokalizacje. Pojawiamy się tam gdzie jesteśmy potrzebni. W końcu jesteśmy kawiarnią na kołach. To, co odróżnia nas od stacjonarnych kawiarni, to właśnie mobilność. Jeżeli nawet z którejś z lokalizacji nie jesteśmy zadowoleni, to bez żadnych kosztów możemy przenieść rower Bike Cafe w inne miejsce i to z dnia na dzień – twierdzi Marcin Łojewski.

Całkowity koszt inwestycji w biznes wynosi ok. 58 tys. zł, czyli dwa razy mniej niż w przypadku lokalu. Na początek wystarczy dysponować kwotą 15 tys. zł. To zasługa współpracy z bankiem Credit Agricole, dzięki której mobilną jednostkę można kupić w leasingu. Wtedy spłata rat rozłożona jest na cztery lata, gdzie pierwsza wpłata początkowa wynosi 10 proc. wartości roweru, czyli 4,4 tys. zł.
- Wiele stacjonarnych kawiarni traktuje kawę jako dodatek do ciast, deserów, jedzenia. W Bike Cafe kawa jest głównym produktem, dlatego też przywiązujemy do jej jakości i sposobu przygotowania należytą uwagę. W ofercie posiadamy także inne produkty, takie jak ciastka, ekologiczne batony, gorąca czekolada czy herbata - wylicza prezes.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0