03.02.2016

Pełna chata

Jedno otwarcie co osiem tygodni – taki był plan zarządu Chaty Polskiej. Sprawdzamy, czy się powiódł.

Wywodząca się z Poznania sieć Chata Polska działa na rynku od ponad 20 lat i ma ponad 200 sklepów w sześciu województwach zachodniej Polski. W ubiegłym roku jej operator, spółka Mar-Ol, zapowiedziała szereg zmian w strategii rozwoju. Miały one pozwolić sieci na lepsze dostosowanie do coraz zacieklejszej wojny cenowej i przeciwdziałanie skutkom spadających marż w handlu detalicznym. Zarząd zapowiedział jednocześnie chęć otwierania sklepów o osiem tygodni. Dziś wiadomo już, że plany udało się zrealizować.
– W 2015 roku udało nam się otworzyć 19 placówek – mówi Joanna Bytner, dyrektor marketingu Chaty Polskiej.

Sklep Chaty Polskiej w Skórzewie. Fot. Chata Polska

W tym roku sieć Chata Polska chce otworzyć 30 sklepów. O ile planów nie pokrzyżuje jej planowany podatek od handlu.

Wbrew zapowiedziom, operator spółki nie zrezygnował z rozwijania portfolio marek własnych. Okazały się one ważnym uzupełnieniem oferty sklepów.
– W ubieglym roku kontynuowaliśmy wdrażanie strategii Blisko.Lokalnie.Naturalnie. Budowaliśmy naszą markę własną w ramach Krainy Smaków Chaty Polskiej i ofertę produktów lokalnych, które są ważnym wyróżnikiem dla naszej sieci – mówi Joanna Bytner.

Plany Chaty Polskiej na obecny rok zakładają 30 nowych otwarć. Zdaniem przedstawicieli sieci na rynku handlowym coraz trudniej będzie utrzymać się graczom samodzielnym. Branża nadal będzie się konsolidować w ramach sieci franczyzowych. 
– Z rynku wycofują się sklepy, które do tej pory nie wdrożyły sprawdzonego pomysłu na biznes. Dlatego w 2015 roku znacznie przybyło podmiotów otwieranych w systemach franczyzowych. Wynika to z siły marki franczyzodawcy, know-how, oferowanego wsparcia i pomocy w działaniach marketingowych – tłumaczy Joanna Bytner. – Cały czas przekonujemy się jak ważna jest promocja, ponieważ koncept sieci, który zdobywa konsumentów, wygrywa. Planując nasze działania również kładziemy nacisk na programy lojalnościowe, które budują dobre relacje między siecią a franczyzobiorcami.

Pytanie jednak, na ile plany rozwoju sieci handlowych podminuje zapowiadany przez rząd podatek od obrotu. Według aktualnego projektu ustawy, sieci franczyzowe zostaną nim dotknięte w ten sam sposób, co koncepty dyskontowe nie korzystające z franczyzy.
– Podatek wywoła rewolucję w handlu i mocno uderzy w polski kapitał, a finalnie również odczują to konsumenci – prognozuje Joanna Bytner.

Chata Polska wraz z innymi polskimi sieciami handlowymi zwróciła się do rządu o przeprowadzenie szerokich konsultacji nad projektem ustawy o podatku od wielkopowierzchniowego handlu detalicznego. Rząd wysłuchał opinii organizacji branżowych, ale w bardzo wąskim stopniu przychylił się do postulowanych przez nie zmian w projekcie ustawy podatkowej.