10.03.2016

Czysty zarobek

Międzynarodowa sieć myjni tunelowych IMO szuka partnerów w Polsce. Przekaże im w zarządzanie działające myjnie.

Myjnie ręczne, automatyczne, samoobsługowe, stanowiska z myjkami ciśnieniowymi, odkurzacze na stacjach paliw – miejsc, w których można zadbać o czystość swojego auta, przybywa w szybkim tempie. Polski rynek myjni zyskał niedawno nowego gracza – swoje punkty buduje nad Wisłą międzynarodowa firma IMO, do której należy największa na świecie sieć myjni tunelowych. Przez taką myjnię samochód przejeżdża na taśmie przesuwnej i odbywa kilka etapów mycia. Może być czyszczony zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. W porównaniu do typowych myjni automatycznych, w których auto stoi w miejscu podczas mycia, myjnie tunelowe charakteryzują się zwiększoną szybkością mycia i przepustowością w stosunku do typowych myjni automatycznych.

myjnia IMO Polska Fot. IMO Polska

W Polsce jest potencjał na otwarcie od 60 do 100 myjni tunelowych pod szyldem IMO - twierdzi przedstawiciel firmy IMO Polska.

Obecnie pod szyldem IMO działa w Polsce sześć myjni. Cztery z  nich – w Poznaniu, Wrocławiu, Sosnowcu i Bytomie to jednostki umiejscowione w sąsiedztwie centrów handlowych. Dwie pozostałe – w Siemanowicach Śląskich i Bielsko-Białej działają w lokalizacjach ulicznych.

Polski przedstawiciel IMO poszukuje właścicieli działek, których lokalizacja gwarantowałaby potencjał licznych odwiedzin klientów. Po nawiązaniu współpracy IMO Polska najpierw buduje, a następnie oddaje myjnię do prowadzenia operatorowi.
– Operator może objąć w zarządzanie gotową, działającą myjnię tunelowej. Inwestycja w jej budowę jest całkowicie po naszej stronie. Lokalizacje dobieramy na podstawie badań geolokalizacyjnych, w których bierzemy pod uwagę m.in. liczbę samochodów na danym obszarze i przepustowość ulic – tłumaczy Bartosz Klimek, menedżer krajowy IMO Polska.

Operatorzy nie ponoszą opłaty wstępnej, natomiast wpłacają kaucję. W zależności od lokalizacji jej wysokość waha się w przedziale od 10 do 20 tys. zł. Partnerzy muszą też przeznaczyć kwotę ok. 5 tys. zł na zakup komputera i podstawowego sprzętu biurowego.
– Zapewniamy operatorom bezpłatne szkolenie z zakresu obsługi myjni oraz kwestii związanych z zarządzaniem i księgowością. Ich rolą jest zatrudnienie i nadzór pracowników odpowiedzialnych za mycie ręczne, a także utrzymanie i konserwacja urządzeń. Przychód operatora to prowizja od obrotów uzyskiwanych przez myjnię, sięgająca od czterech do kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie. Z reguły trzeba poczekać około roku, by myjnia zaczęła przynosi przychody na docelowym poziomie – dodaje Bartosz Klimek.