01.11.2009

Sylwester Cacek: W portfelu musi być bogato

– Z jednej strony świadomie wybieram firmy tak, aby były to perspektywiczne biznesy z rozwojowych branż. Z drugiej strony preferuję firmy franczyzowe, bo z doświadczenia wiem, jak one działają i jak je usprawnić, by działały optymalnie – opowiada Sylwester Cacek, biznesmen, właściciel Widzewa Łódź, współwłaściciel spółek Sfinks i Redan.

Wielu właścicieli firm marzy o sprzedaniu swojego biznesu i wakacjach do końca życia. Pan najpierw rozwinął Dominet Bank w atrakcyjną sieć detaliczną, po czym sprzedał za kilkaset milionów złotych Fortisowi. Teraz mieszka pan w Szwajcarii i następne biznesy robi już na luzie. My chcemy tak samo!
Przede wszystkim trzeba mieć plan, na którym chcesz zrobić więcej niż inni. Dobrych parę lat temu, kiedy działaliśmy jeszcze jako pośrednik kredytowy, musieliśmy wyrywać pieniądze bankom na kredytowanie. Zawsze był kłopot, bo bardzo szybko wykorzystywaliśmy limit. Biznes prowadzi się cały rok, tymczasem bywało i tak, że już w pierwszym półroczu bank informował, że nie ma dla nas więcej pieniędzy. Wtedy zaczęliśmy się zastanawiać, czy po prostu nie sprzedać spółki dużemu bankowi, czy może lepiej samemu kupić bank. To był początek tego planu.

Sylwester Cacek w rękawicach bramkarskich

Sylwester Cacek, biznesmen, właściciel Widzewa Łódź, współwłaściciel spółek Sfinks i Redan

Gdy rekrutowaliście pierwszych franczyzobiorców dla Dominetu, po rynku krążyły pogłoski, że nazbyt dokładnie sprawdzacie kandydatów. Podobno wynajmowaliście wywiadownie gospodarcze, wypytywaliście dzielnicowych i wpraszaliście się do prywatnych domów potencjalnych franczyzobiorców.
Bankowość jest trochę inna niż pozostałe branże. Do banku ludzie przynoszą swoje ciężko zarobione pieniądze. Muszą wiedzieć, że powierzają je w pewne, zaufane ręce. Dla mnie bank to szczególna instytucja, dlatego trzeba dołożyć wszelkich starań, aby była godna zaufania. Właśnie dlatego gdy budowaliśmy Dominet, musieliśmy zachować szczególną ostrożność. Tym większą, że nasze poczynania były bacznie obserwowane przez Nadzór Bankowy i innych uczestników rynku. Musieliśmy w szczególny sposób dbać o dobór współpracowników. Poza tym nie wyobrażam sobie budowania jakiejkolwiek franczyzy bez dokładnego sprawdzenia potencjalnych franczyzobiorców.

Jest pan udziałowcem wielu spółek. Obok gastronomicznego Sfinksa, odzieżowego Redanu i klubu piłkarskiego ma pan w portfelu udziały biotechnologicznej firmy Helix BioPharma Corp z Kanady. Jaki jest klucz doboru tych spółek? Duża rentowność?
Gdybym w ten sposób podchodził do inwestycji, to nie byłoby mnie ani w Sfinksie, ani w Redanie. Miałbym człowieka, który zarządzałby moim portfelem inwestycyjnym. Zrezygnowałbym z większych udziałów w kilku spółkach na rzecz małych procentowo udziałów w wielu różnych firmach. Tymczasem moim głównym kryterium inwestycyjnym jest to, by spółka miała szansę na zwiększenie swojej wartości. Druga ważna rzecz w mojej aktywności to społeczne przesłanie. Helix jest spółką typowo wynalazczą, która zajmuje się badaniami nad zwalczaniem nowotworów. Pracuje tam grupa uznanych naukowców, którzy mają już pewne osiągnięcia. Wspieram tę spółkę, bo takie działania są ważne i potrzebują kapitału. Oczywiście, liczę się z tym, że jeśli coś się nie powiedzie, to straty finansowe mogą być duże, ale jeśli znajdą lekarstwo, to zyski też będą gigantyczne, a satysfakcja jeszcze większa.

Fragment wywiadu opublikowanego w miesięczniku Własny Biznes Franchising nr 11/2009

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

PRENUMERATA miesięcznika Własny Biznes FRANCHISING

 
Prenumerata Własny Biznes

Zamawiając roczną prenumeratę otrzymujesz niższą cenę niż w kiosku. Prenumerata kosztuje tylko 39 zł i obejmuje 12 wydań miesięcznika Własny Biznes FRANCHISING. Magazyn jest wysyłany co miesiąc pierwszego dnia sprzedaży prosto do Twojego domu, a przesyłka nic Cię nie kosztuje.

Więcej informacji

Cena netto
36,11 zł
VAT
2,89 zł
Cena brutto
39,00 zł