28.11.2010

Najczęstsze nieporozumienia we franczyzie

Jak zaoszczędzić swój własny czas, a w skrajnych przypadkach uniknąć oszustów?

W prasie spotyka się ogłoszenia, których autorzy próbują wprowadzić w błąd lub oszukać, podpierając się hasłem franczyza. Poniżej przedstawiamy kilka rad jak uniknąć naciągaczy lub nieporozumień. Jeżeli spotkałeś z ofertą, która budzi Twoje wątpliwości, skontaktuj się z nami, pomożemy Ci w rozwikłaniu zagadki (redakcja@franchising.pl).

Oferent obiecuje wielkie zyski

Inwestycję w zakup pakietu franczyzowego można porównać do lokaty bankowej. Kupując franczyzę przedsiębiorca zyskuje szyld znanej marki i sprawdzone know-how jak prowadzić firmę. Pozyskana wiedza zabezpiecza firmy franczyzobiorców przed upadłością, a więc zakup licencji franczyzowej, sprawdzonego systemu daje duże szanse na sukces. Można również oczekiwać godziwej stopy zwrotu z zainwestowanego kapitału oraz premii za kreatywność i zaangażowanie w pracę. Sprawdzone systemy przedstawią Ci dość precyzyjne wyliczenia, (potwierdzone wynikami jednostek własnych lub franczyzowych działających w ich sieciach), które określają, jaką kwotę musisz zainwestować i jakich zysków możesz się spodziewać.

Niestety, jeżeli ktoś obiecuje w wyniku inwestycji "astronomiczne" zyski, możemy mieć do czynienia z naciągaczem. Franczyza jest dla niego kolejnym szyldem, po Bezpiecznych Kasach Oszczędności, Funduszach Inwestycyjnych Wielkich Zysków, czy Network Marketing dla działalności polegającej w swej istocie na piramidzie finansowej (niewielu na górze hierarchii zarabia krocie, wszyscy na dole tracą). Dla sprawdzenia niepewnych oferentów polecamy uważną lekturę naszych stron i sprawdzenie czy oferta rzeczywiście zawiera elementy pakietu franczyzowego.

Oferta współpracy na zasadach obcych franczyzie

Przypomnijmy podstawowe zasady franczyzy: jest to stosunek łączący dwie niezależne firmy, franczyzodawca przekazuje franczyzobiorcy know-how, podręcznik operacyjny, umożliwia korzystanie z jego znaku towarowego oraz zapewnia wsparcie w postaci usług świadczonych na rzecz franczyzobiorcy (usługi wstępne i usługi bieżące). Ponadto określone są zasady kontroli przez franczyzodawcę prowadzenia działalności w zgodzie z licencją oraz wszelkie kwestie finansowe (opłaty na rzecz franczyzodawcy). Zawsze zawierana jest umowa franczyzowa, a franczyzobiorca prowadzi odrębną niezależną firmę.

W Polsce działa obecnie ponad 700 franczyz i systemów partnerskich (zobacz w katalog franczyz)i cały czas powstają kolejne. Funkcjonuje również dosyć duża ilość firm działających na zasadzie podobnej (wybrane cechy systemu franczyzowego) lub zmierzających w kierunku franczyzy.

Nie zniechęcamy przed współpracą z takimi firmami, należy jednak pamiętać, że umowa franczyzy jest sprawdzonym na świecie mechanizmem zapewniającym należytą ochronę praw zarówno franczyzodawcy, jak i franczyzobiorcy. Radzimy sprawdzić czy proponowana współpraca na zasadach odbiegających od franczyzy zapewnia należytą ochronę praw.

Sam pomysł to jeszcze nie franczyza

Franczyzą można nazwać tylko sprawdzony pomysł na biznes. Niestety czasem trafiają się pseudo-franczyzodawcy próbujący sprzedać licencję na pomysł, którego nigdy nie przetestowali. Prowadzenie własnej lub własnych jednostek pilotażowych pozwala ocenić czy plany i założenia były prawidłowe oraz zdobyć niezbędne doświadczenie aby później skutecznie wspierać franczyzobiorców. Podejmowanie współpracy z franczyzodawcą bez doświadczenia jest obarczone dużym ryzykiem.

Oferta odsprzedaży licencji franczyzowej

W zasadzie nie spotyka się systemów franczyzowych, w których franczyzobiorca może odstąpić prawa mu przysługujące innemu podmiotowi bez akceptacji franczyzodawcy. Wynika to z tego, że franczyzodawca musi dbać o markę całej sieci i wszystkie jednostki systemu muszą zapewniać należyty poziom obsługi klienta. Klient źle potraktowany w jednym punkcie zrazi się do całej sieci.

Polecamy, zatem, skontaktowanie się z właścicielem licencji i zasięgnięcie informacji, jakie warunki należy spełnić, aby stać się członkiem systemu. Warto dowiedzieć się czy oferent może odsprzedać prawa do korzystania z licencji oraz czy korzystniej nie można nabyć licencji od samego franczyzodawcy.

Wymagane zasoby kapitałowe

W tym przypadku spotykamy się z nieporozumieniem lub niesolidnością ze strony potencjalnego nabywcy licencji. Franczyzodawca określa wielkość inwestycji, którą musi podjąć potencjalny franczyzobiorca oraz zasady jej finansowania (środki własne, kredyt). Obecne w Polsce systemy wymagają inwestycji w granicach od kilku tysięcy, aż do sum przekraczających milion złotych. Warto zapoznać się z wymaganą kwotą inwestycji, aby nie tracić czasu na negocjacje z franczyzodawcami, których nie będzie się w stanie kupić.

Zwracamy również uwagę na ogłoszenia, w których zamieszone są informacje o poszukiwaniu w Polsce chętnych na zakup licencji masterfranczyzy. Taka inwestycja wymaga dużych zasobów kapitałowych, bowiem oferent poszukuje nabywcy, który otrzyma wyłączność na budowę systemu na rynku polskim.

Uwaga na brokera...

W prasie i w internecie, można spotkać ogłoszenia tzw. brokerów franczyzowych. Nazwa broker mogłyby sugerować, że jest to osoba, która pomoże wybrać najlepszą dla kandydata sieć franczyzową. Tak, jak zadaniem brokera ubezpieczeniowego jest dobranie najlepszej oferty ubezpieczenia. Jednak okazuje się, że zwykle są to przedstawiciele któregoś z franczyzodawców. A ich sugestie są uzależnione od wysokości prowizji wypłacanej przez zleceniodawców.

...i pośrednika

Renomowane systemy franczyzowe unikają rozwoju poprzez pośredników-sprzedawców, ponieważ celem takiego pośrednika jest wyłącznie szybka sprzedaż licencji, a nie troska o prawidłowy rozwój systemu w dłuższym okresie. Zatrudnienie pośrednika świadczy o tym, że franczyzodawca nie traktuje danego rynku priorytetowo. Taki franczyzodawca stwierdza, że doliczy wynagrodzenie sprzedawcy do wstępnej opłaty franczyzowej pobieranej od franczyzobiorcy, ale sam nie jest skłony zainwestować ani złotówki w znalezienie franczyzobiorcy. Decydując się na współpracę należy się z liczyć z tym, że ów franczyzodawca nie będzie udzielał zbyt wielkiego wsparcia swoim franczyzobiorcom.

Oczywiście zdarza się, że franczyzodawcy zatrudniają osoby, które pozwolą im pozyskać wiedzę o nowym rynku, zbierają zgłoszenia lub udzielą pierwszych informacji kandydatom (w przypadku barier językowych). Wskazuje to na zaangażowanie franczyzodawcy i dobrze wróży jego potencjalnym franczyzobiorcom.

Franczyza to nie franszyza

Franszyza to termin z ubezpieczeń. Zbieżność słów jest myląca, ale to dwa terminy bardzo od siebie odległe. Franszyza to termin odnoszący się do warunków ubezpieczenia i oznacza ograniczenie odpowiedzialności ubezpieczającego. Najczęściej występuje w dwóch postaciach. Pierwszy rodzaj to tzw. franszyza integralna, czyli określona w umowie minimalna wartość szkody, za którą zakład ubezpieczeń nie odpowiada. Praktycznie: franszyza integralna w wysokości 100 zł oznacza, iż za szkody o wartości niższej niż 100 zł zakład ubezpieczeń nic nie zapłaci. Szkody przekraczające franszyzę będą pokryte w całości, chyba, że stosują się do nich inne umowne ograniczenia: wysokość sumy ubezpieczenia, udział własny czy ustalona wcześniej... franszyza redukcyjna. To właśnie ten drugi rodzaj franszyzy. Działa podobnie, jak udział własny w szkodzie, tyle że najczęściej wyrażany jest kwotowo, a nie procentowo. Franszyza redukcyjna w wysokości 100 zł oznacza ni mniej, ni więcej, tylko to, iż taka kwota zostanie potrącona z każdego odszkodowania, bez względu na jego wysokość.

Michał Wiśniewski, PROFIT system

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Michał Wiśniewski

doradca we franczyzie
Napisz do autora