02.09.2003

To lubi McDonald´s

Największa sieć restauracji szybkiego żywienia na świecie zaczyna nową globalną kampanię reklamową. Polacy zobaczą ją pod koniec września.

Ronald McDonald został mianowany członkiem zarządu McDonald’s Corp. do spraw szczęścia (...). Ronald będzie odpowiadał bezpośrednio przed prezesem spółki Jimem Cantalupo - można przeczytać w dziwnym komunikacie prasowym korporacji notowanej na giełdzie w Nowym Jorku i zarządzającej siecią ponad 31 tys. restauracji na całym świecie. Jego następny duży występ ma się odbyć w Monachium 2 września - zapowiada komunikat. Właśnie niemieckie miasto wybrała amerykańska spółka na prezentację swojej nowej globalnej kampanii reklamowej, która ma odświeżyć wizerunek firmy. Ważną rolę odegra w niej właśnie Ronald McDonald - klaun wymyślony przez McDonald Corp. w 1963 roku - który jest jednym z głównych znaków rozpoznawczych firmy i pozwala kierować przekaz reklamowy do dzieci.

Only po angielsku

Slogan reklamowy nowej kampanii kierowanej głównie do młodzieży w wieku od 15 do dwudziestu paru lat brzmi: I’m lovin’ it (co mogłoby brzmieć: To lubię - proponuje Gazeta Wyborcza). Ale nie będzie tłumaczony na polski. - Trudno nam było znaleźć polską wersję, która oddawałaby całą złożoność tego zdania. Nie udało nam się przetłumaczyć go w sposób zadowalający - powiedział Gazecie Wyborczej Krzysztof Kłapa z McDonald’s Polska. Pomysł jest dość kontrowersyjny i zarazem ryzykowny. - Przypuszczam, że duża część grupy docelowej McDonald’s albo uczy się angielskiego, albo przynajmniej w minimalnym stopniu ten język rozumie. Zatem nie jest to tak zły pomysł, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Z drugiej zaś strony, pomijając wymiar marketingowy, ma to cechy swoistego imperializmu kulturowego. Uważam, że slogan powinien być przetłumaczony na język polski. Jeśli tłumaczy Coca-Cola, dlaczego nie może tego zrobić McDonald’s? - powiedział GW dr Marek Kochan z Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, autor książki Slogany w reklamie i polityce. - O ile wiem, publiczna telewizja może zablokować emisję takiej reklamy, jeśli slogan pozostanie w wersji angielskiej.

McDonald’s wiąże z nową kampanią wielkie nadzieje. Sytuacja koncernu w Europie jest w miarę komfortowa, bo jego marka jest tu stosunkowo nowa. Jednak na macierzystym rynku restauracje wdały się w wojnę cenową z konkurencją (Wendy's czy Burger King) i w ten sposób McDonald’s stał się jedną z wielu marek w swoim segmencie, tracąc wyjątkowość. Odbiło się to na sprzedaży - czwarty kwartał zeszłego roku spółka zakończyła pierwszą w swojej historii stratą w wysokości 343,8 mln dolarów.

Więcej: Vadim Makarenko, Gazeta Wyborcza, Gospodarka, 2 września 2003

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0