06.11.2006

Biżuteria nie jest towarem jak każdy inny

- mówi Maciej Łączkowiak z firmy YES Biżuteria.

Biżuteria to towar luksusowy. Jak pan ocenia perspektywy rozwoju firm jubilerskich w Polsce?
Rynek biżuterii i wyrobów jubilerskich ma w Polsce wielką przyszłość. Wynika to z faktu ciągłego wzrostu zamożności naszego społeczeństwa oraz – co jest jeszcze istotniejszym czynnikiem – z niskiego stopnia nasycenia rynku. Polski konsument rynku dóbr luksusowych długo jeszcze będzie nadrabiał konsumpcyjne „zaległości”, dlatego przed całą branżą rysują się bardzo optymistyczne perspektywy.

Kto najczęściej kupuje biżuterię?
Młodzież zaczyna od drobnej srebrnej biżuterii, zakochani kupują najpierw pierścionki zaręczynowe, a następnie obrączki. Są też klienci, którzy kupują biżuterię na prezent lub jako dodatek do zakupionej właśnie odzieży. Istnieje wreszcie spora grupa klientów, którzy działają impulsowo - świecidełka potrafią jak nic innego na świecie szybko poprawić nastrój kobiecie, więc tak panowie, jak i panie chętnie odwiedzają nasze sklepy.

W jaki sposób należy sprzedawać towar luksusowy?
Biżuteria nie jest towarem jak każdy inny. Sklepy jubilerskie należą do swego rodzaju elity placówek handlowych. Na taki odbiór w oczach konsumentów wpływa m.in. oferta pięknych, wyrafinowanych przedmiotów ze szlachetnych surowców: złota, brylantów, pereł itd. Dlatego szczególnie ważne są: treść, forma i kontekst, w którym informacja o ofercie dociera do klienta. Przykładowo, biżuteria YES pojawia się regularnie w czasopismach kreujących gusta i upodobania klientów. Najnowsze kolekcje prezentowane są na wybranych pokazach mody w poszczególnych miastach oraz w postaci specjalnych wydawnictw, które są dostępne dla klientów sklepów sieci.

Rozmawiała (aw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0