14.09.2010

Jednak fuzja!

Spekulacje się potwierdziły, Eurocash chce Emperii.

Zarząd rynkowego lidera, Eurocashu, przedstawił Emperii propozycję połączenia spółek. Za każdą akcję Emperii akcjonariusze mogą otrzymać 3,76 akcji Eurocashu pochodzących z nowej emisji. Kandydat do przejęcia ma dwa tygodnie na podjęcie decyzji - po tym okresie czasie ważność oferty wygaśnie.

Koszyk pełen zakupów w sklepie Groszek. Fot. Eurocash

Groszek, to jeden z konceptów franczyzowych rozwijanych przez Emperię.

-Przedstawiona propozycja jest naturalnym krokiem w realizowanej przez Eurocash strategii rozwoju. Opiera się ona na zapewnieniu konkurencyjności niezależnym sklepom detalicznym w ich walce z dyskontami i hipermarketami - mówi Luis Amaral, prezes Eurocash. - Jesteśmy przekonani, że wzrost efektywności jaki mogą osiągnąć oba przedsiębiorstwa jest najlepszą drogą do zapewniania konkurencyjności naszych klientów w długiej perspektywie czasowej. Jednoczenie połączenie spółek spowoduje uzyskanie wielu korzyci przez akcjonariuszy i partnerów obu firm. Transakcja będzie miała kluczowe znaczenie dla polskiego handlu detalicznego i pozwoli niezależnym sklepom wykorzysta swój potencjał.

Eurocash chce wykorzystać segmentację rynku i umocnić swoją pozycję poprzez zakup jednego z głównych konkurentów. Połączone siły gigantów pozwoliłyby detalistom skutecznie konkurować z umacniającymi się na rynku dyskontami i marketami. W ciągu ostatnich 14 lat samodzielne „spożywczaki” straciły 41 proc. udziału w rynku. Przez ostatnie 4 lata liczba dyskontów podwoiła się i jest ich w Polsce obecnie ponad 2 tys. W tym czasie wartość ich sprzedaży wzrosła trzykrotnie.

Choć jeszcze wczoraj zarząd Emperii kategorycznie odcinał się od mediowych spekulacji na temat oferty połączenia spółek ze strony Eurocashu, to okazały się one jak najbardziej uzasadnione. Prawdopodobieństwo fuzji w branży jest tym większe, że rynek hurtowego i detalicznego handlu dobrami szybko zbywalnymi (FMCG) jest bardzo rozdrobniony. Nawet po połączeniu Emperii i Eurocashu trzej najwięksi gracze kontrolowaliby niecałe 25 proc. rynku. Ponad 50 proc. udziału w rynku znajduje się w rękach tradycyjnych detalistów.

Wciąż bez odpowiedzi pozostaje pytanie o los franczyzobiorców sieci należących do Eurocash i Emperii. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że po stronie Emperii nie ma na razie planów zmian warunków współpracy z partnerami. Jest na to zdecydowanie za wcześnie. Franczyzobiorcy muszą zatem trzymać rękę na pulsie.

(gum)