26.08.2011

Franczyza na spółkę

Grupa Bliska planuje otwarcia nowych aptek w spółce z franczyzobiorcą.

Grupa Bliska, jako pierwsza na rynku, chce umożliwić franczyzobiorcom otwarcie apteki w spółce z Grupą. Dzięki tej formie Grupa może wspierać kapitałem farmaceutę zakładającego własną aptekę. Jego praca przynosi wtedy korzyści całej spółce. Do takiej formy współpracy wymagane będzie wykształcenie minimum magistra farmacji. Warunki, na jakich działa spółka nie są narzucone z góry, ale są dostosowywane do możliwości przedsiębiorcy.

Bliska Apteka - wnętrze.

Bliska Apteka skupia aktualnie 26 jednostek własnych oraz 15 franczyzowych. Ta druga liczba niebawem wzrośnie, gdyż 11 placówek jest w trakcie przyłączania do sieci.

Grupa Bliska prowadzi prace nad projektem od początku roku. Od jakiegoś czasu przygotowuje się także do wejścia na giełdę papierów wartościowych. Dodatkowo planowane jest otwieranie własnych drogerii pod marka Bliska Drogeria.

- Podjęliśmy ścisłą współpracę z producentami leków w celu produkcji własnej marki – mówi Marcin Ratajczak, dyrektor ds. rozwoju sieci. - Prowadzimy badania dotyczące potrzeb klientów i cały czas szukamy nowych rynków zbytu. Towar drogeryjny już sprzedajemy w aptekach, ale teraz chcemy stworzyć sieć małych drogerii.

Bliska Apteka skupia aktualnie 26 jednostek własnych oraz 15 franczyzowych. Ta druga liczba niebawem wzrośnie, gdyż 11 placówek jest w trakcie przyłączania do sieci. Kolejne punkty będą otwierane w niedużych centrach handlowych, centrach miast, dworcach oraz przychodniach.

- Największą trudność, z jaką spotykają się nasi franczyzobiorcy, stanowi znalezienie dobrej lokalizacji, dlatego zawsze zatwierdzam je osobiście – informuje Krzysztof Miezio, właściciel marki Bliska Apteka. - Nie mamy ściśle określonych wymogów, do każdego franczyzobiorcy podchodzimy indywidualnie.

Zmiany w prawie farmaceutycznym powodują, że rynek aptek w Polsce staje się coraz bardziej skomplikowany. Na dzień dzisiejszy tak naprawdę nikt nie jest wstanie ocenić co będzie się działo w kolejnym roku. Spadek marży może spowodować lawinowe zamykanie aptek, ale obrót generowany przez całą branżę farmaceutyczną musiałby znaleźć gdzieś ujście.

Apteki tzw. OTC (OTC od angielskiego akronimu Over The Counter, oznacza „Leki Bez Recepty") nie powinny odczuć zmian na gorsze. Zapewne będzie tak, że podwyżki cen leków uderzą po kieszeniach samych pacjentów. Jak wynika z raportu PMR 'Rynek pozaapteczny produktów OTC w Polsce 2011', w 2010 r. sprzedaż poza aptekami stanowiła około 12 proc. wartości rynku produktów OTC w Polsce. Wskutek zmian prawnych ograniczających liczbę produktów dopuszczonych do sprzedaży poza aptekami, udział ten był niższy niż w poprzednich latach. W 2008 r. wyniósł on bowiem 14 proc.

(boa)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Bolesław Adamiec

dziennikarz
Napisz do autora