22.12.2011

Redan prosi o pożyczkę

Odzieżowa spółka chce wyemitować obligacje za 20 mln zł. Czy kryzys zadłużeniowy i zapowiedzi pęknięcia bańki na rynku obligacji pokrzyżują jej plany?

Grupa Kapitałowa Redan, właściciel odzieżowych marek Top Secret, Troll i Drywash oraz sieci dyskontowej Textilmarket szuka pieniędzy na rozwój. Dlatego postanowiła wyemitować roczne i dwuletnie obligacje o łącznej wartości 20 mln zł (200 tys. obligacji o wartości 100 zł każda).

Sklep Top Secret. Fot. Redan

Redan jest właścicielem odzieżowych marek Top Secret, Troll i Drywash, oraz sieci dyskontowej Textilmarket.

- Zgodnie z założeniami strategii Grupa Redan dynamicznie się rozwija, stale otwieramy nowe sklepy. Dotyczy to szczególnie sieci Textilmarket, której liczba sklepów zwiększyła się w bieżącym roku o ponad 50, a w kolejnym wzrośnie o dalsze co najmniej 60 - powiedział Bogusz Kruszyński, prezes spółki. – Emisja obligacji pozwoli nam pozyskać środki zewnętrzne niezbędne do finansowania dalszego rozwoju – wydatków na adaptacje i wyposażenie lokali oraz finansowanie zapasów towarów.

Obligacje będą podlegały oprocentowaniu wg stopy bazowej WIBOR 6M (wynoszącej obecnie 5 proc.) powiększonej o stałą marżę, która zostanie ustalona przez zarząd Redanu w ramach procesu emisyjnego. Obliczone w ten sposób odsetki będą wypłacane inwestorom co pół roku. W terminie wygaśnięcia zostaną odkupione przez spółkę za swoją nominalną wartość.

Czy warto inwestować w obligacje emitowane przez przedsiębiorstwa w czasie, kiedy kraje strefy euro borykają się z kryzysem zadłużeniowym, a wielu analityków mówi o bańce spekulacyjnych na obligacjach skarbowych? Przede wszystkim należy pamiętać, że obligacje korporacyjne i skarbowe, choć mają podobną konstrukcję, stanowią w istocie dwie różne kategorie instrumentów finansowych.

- W żadnej mierze kryzysu zadłużeniowego w strefie euro nie można utożsamiać z problematyką obligacji korporacyjnych, emitowanych przez firmy w celu finansowania rozwoju działalności – mówi Marek Nienałtowski, główny ekonomista Domu Kredytowego Notus. – Opłacalność inwestycji w obligacje Redanu, tak jak każdej innej spółki, należy oceniać jedynie na podstawie wyników finansowych i perspektyw wypłacalności.

Jak wyglądają liczby w przypadku notowanego na giełdzie Redanu? Po trzech kwartałach 2011 roku spółka miała 1,13 mln zł straty wobec 1,64 mln zł zysku przed rokiem. Do końca roku planuje jednak zarobić na czysto 6,5 mln zł przy przychodach 382 mln zł.

Marcin Stebakow, analityk DM Banku BPS jest zdania, że w najbliższych latach spółka nie powinna mieć kłopotów ze spłatą zadłużenia.

- W obecnej chwili relacja długu do EBITDA oraz wskaźnik długu do kapitałów własnych Redanu pozostają na bezpiecznych poziomach, jak również planowany wzrost oprocentowanych zobowiązań nie powinien negatywnie wpłynąć na wypłacalność spółki. Czynnikiem niepewności mogącym wpłynąć na wyniki przyszłych okresów, jest relacja polskiej waluty względem dolara i euro. W naszej ostatniej analizie przyjęliśmy średnioroczny kurs na poziomach 3,2 oraz 4,2 PLN odpowiednio dla dolara i euro – mówi specjalista.

(gum)