14.05.2012

Nad Dunajem lubią franczyzę

Na Węgrzech ruszył portal Franchising.hu. Kraj, z którego pochodzi Fornetti oferuje wiele ciekawych pomysłów na biznes.

Przyjaźń polsko-węgierska nie ogranicza się wyłącznie do relacji towarzyskich. Również w biznesie przedsiębiorcy z obu krajów potrafią ze sobą współpracować. Przykładem tego są pochodzące z Węgier, a liczące 300 placówek w Polsce, mini piekarnie Fornetti. Firma podbiła już europejskie rynki, m.in.: czeski, ukraiński, rumuński i serbski. Grupa LPP zdecydowała się natomiast na eksport swoich marek House i Reserved nad Dunaj. Portal Franchising.hu, podobnie jak jego polski odpowiednik – Franchising.pl, stawia sobie za cel promocję franczyzy jako dobrego pomysłu na własną firmę.

Widok na Budapeszt i Dunaj.

Budapeszt zamieszkuje 1,75 mln mieszkańców, czyli 17 proc. ludności Węgier.

- Na Węgrzech działa ponad 300 firm sprzedających licencję na biznes. W 20 tysiącach placówek franczyzowych zatrudnionych jest 100 tys. osób. Ludzie w czasach kryzysu bardziej niż zwykle boją się ryzyka związanego z założeniem własnej firmy, dlatego wybierają franczyzę, która ryzyko niepowodzenia minimalizuje. Połowę franczyzodawców stanowią sieci zagraniczne. To dobry prognostyk dla tych firm, które chcą inwestować nad Balatonem – twierdzi Tibor Szabó, dyrektor PROFIT system na Węgrzech.

Najwięcej systemów zagranicznych obecnych na Węgrzech pochodzi z USA i Niemiec. 350 placówek franczyzowych działa na licencji amerykańskich sieci, głównie gastronomicznych (McDonald’s, Subway). Polska, po Rumunii i Słowacji, jest trzecim importerem węgierskiej franczyzy. Oprócz piekarni Fornetti, na naszym rynku obecne są stacje paliw Mol oraz sklepy z meblami Diego.

Pierwszego swojego węgierskiego franczyzobiorcę próbuje pozyskać Crazy Piramid Pizza, polski koncept gastronomiczny.

(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0