07.05.2014

2plus2 daje 8 tys. zł

Szkoła Matematyki 2plus2 poszukuje franczyzobiorców w kilku krajach europejskich. Wszędzie warunki współpracy są podobne.

W 2014 roku do matury podchodzi ponad 330 tys. uczniów. Od kilku lat wszyscy obowiązkowo muszą zdawać egzamin z matematyki. Przekłada się to na większe zainteresowanie zajęciami z tego przedmiotu organizowanymi przez szkoły prywatne. Na fali „przymusowej” popularności matematyki powstało kilka sieci szkół oferujących biznes na licencji, wśród nich Szkoła Matematyki 2plus2. Lekcje prowadzone są w grupach do pięciu osób, uczniowie potrzebujący więcej uwagi nauczyciela decydują się natomiast na zajęcia indywidualne.

Uczniowie Szkoły Matematyki 2plus2 Fot. Szkoła Matematyki 2plus2

Przewidywana suma inwestycji w Szkołę Matematyki 2plus2 wynosi ok. 8 tys. zł.

W przypadku szkół językowych, ich uczniowie nie tylko chcą nadrobić braki programowe, ale także wyprzedzają program, np. w celu zdobycie certyfikatu językowego. Dlatego lojalność klientów-uczniów jest dosyć wysoka i związują się ze szkołą nawet na kilka lat. Czy w przypadku szkół matematyki jest podobnie?
- Część klientów uczy się z nami przez cały rok szkolny, ale część, rzeczywiście, po nadrobieniu zaległości robi sobie przerwę w zajęciach i wraca, kiedy znowu ma problemy w nauce. Maturzyści korzystają z różnych form kursów, co zależy głównie od czasu jaki pozostał do egzaminu – mówi Marcin Kruszyński, dyrektor Grupy Edukacyjnej 2BLC, rozwijającej sieć Szkół Matematyki 2plus2.

Jak się okazuje pomocy w liczeniu potrzebują także uczniowie innych europejskich krajów. Franczyzodawca w przeciągu roku otworzył cztery placówki na Ukrainie, jedną w Kazachstanie, a ostatnio także w Czechach. Szkoła Matematyki wejdzie we wrześniu w nowy rok szkolny z liczbą ponad 40 franczyzobiorców.
- Przeanalizowaliśmy sytuację na rynku prywatnych korepetycji w Europie Wschodniej i uznaliśmy, że warto spróbować. Nasz model biznesowy można zastosować także w innych krajach. Warunki finansowe współpracy są zbliżone do tych w Polsce. Także system edukacji w Czechach i na Ukrainie jest podobny, ale w Czechach nie ma obowiązkowej matury z matematyki, dlatego trudniej było znaleźć tutaj partnera – dodaje Marcin Kruszyński.
(dw)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0