01.10.2014

Apteki i artykuły zdrowotne 2014

Właściciele niezależnych aptek przechodzą prawdziwy kurs przetrwania. W lepszej sytuacji są przedsiębiorcy, którzy postawili na specjalistyczne usługi medyczne lub sprzedaż suplementów.

Wprowadzone w 2012 roku zmiany w prawie farmaceutycznym weszły na początku bieżącego roku w ostatni (zapowiedziany wcześniej) etap reformy. W ciągu trzech lat hurtowniom stopniowo zmniejszano marżę na leki refundowane – w 2014 roku wynosi ona 5 proc. Również apteki mają narzucane sztywne ceny. Wszystko po to, by na każdej aptecznej półce dany specyfik kosztował tyle samo. Co dwa miesiące publikowana jest nowa lista leków refundowanych z obniżonymi cenami farmaceutyków. W efekcie placówki apteczne, które miały na stanie leki zakupione wcześniej, muszą sprzedawać je nawet poniżej ceny zakupu.
– Apteki  niezrzeszone w sieciach w dalszym ciągu odczuwają niekorzystne zmiany, wynikające z wdrożonego w 2012 roku prawa farmaceutycznego. Priorytetem stało się racjonalne gospodarowanie finansami, w sposób zapewniający niezbędną liczbę leków w aptece – mówi Waldemar Ciunel, właściciel sieci aptek Arnika.

Apteka Dbam o Zdrowie. Fot. Dbam o Zdrowie

Apteki niezrzeszone w sieciach w dalszym ciągu odczuwają niekorzystne zmiany, wynikające z wdrożonego w 2012 roku prawa farmaceutycznego. Priorytetem stało się racjonalne gospodarowanie finansami, w sposób zapewniający niezbędną liczbę leków w aptece.

Od 2014 roku skutki reformy przejawiają się również w relacjach pomiędzy aptekami a hurtowniami farmaceutycznymi. Przedstawiciele hurtowni zapowiadają zaostrzenie warunków przyznawania kredytów kupieckich, zmniejszenie częstotliwości dostaw leków do apteki oraz krótszy czas zapłaty za zamówienie.

To nie koniec złych wiadomości. Zakaz reklamy, wynikający z nowelizacji, przyczynił się także do spadku sprzedaży w branży dermokosmetycznej, a także całej grupy OTC (leki bez recepty – przyp. red.). Szacuje się, że w minionych latach zakaz reklamowania się aptek doprowadził do odpływu ponad 10 proc. klientów kupujących kosmetyki, leki OTC i środki higieniczne (wcześniej stanowiły one 50 proc. sprzedaży). Przedstawiciele branży nie kryją oburzenia.
– Oczekujemy zmian w prawie farmaceutycznym i wyroku Trybunału Konstytucyjnego po zaskarżeniu ustawy. Zakaz reklamy jest bezzasadny i krzywdzący osoby prowadzące działalność gospodarczą jako apteka – mówi Marcin Ratajczak, dyrektor ds. rozwoju sieci Apteka Bliska.

Wprowadzona od początku 2012 roku nowelizacja ustawy refundacyjnej z jednej strony zahamowała coraz bardziej zaawansowane sposoby na reklamę i marketing nowej apteki, jak i ograniczyła możliwość promocji cen, z drugiej zaś wyeliminowała z rynku najsłabsze jednostki. – Niezależne, samodzielne, ale często niedofinansowane apteki – tłumaczy Żaneta Binert-Kusztal, pełnomocnik ds. franczyzy Aptek Curate.

Niezamierzonym skutkiem ustawy okazało się natomiast przyspieszenie konsolidacji rynku aptek, czyli zrzeszania się niezależnych przedsiębiorców w grupach zakupowych i sieciach franczyzowych. Do najbardziej spektakularnych wydarzeń ubiegłego roku można zaliczyć przejęcie przez fundusz Penta Investments (w partnerstwie z firmą Neuca) grupy AC Pharma i należącej do niej sieci aptek Mediq. Penta miała już wcześniej w swoim portfolio sieć 500 aptek Dr. Max, działających na terenie Czech i Słowacji oraz 70 aptek w Polsce. Po przejęciu Mediq, polska część sieci aptek należących do funduszu, będzie liczyć blisko 300 punktów.

W sieci siła

Miniony rok jest najlepszy dowodem na to, że apteki są silne, ale wyłącznie gdy działają razem. Według analiz firmy badawczej IMS Health w 2013 roku zamknęło się 1030 aptek, z czego zdecydowana większość to apteki niezrzeszone w żadną sieć ani grupę zakupową.
– W tym samym czasie na rynku pojawiło się ok. 600 nowych aptek, z czego blisko dwie trzecie to placówki otwierane przez apteki sieciowe – podaje Beata Kiernozek, kierownik ds. kluczowych klientów i koordynator aptek franczyzowych Nowa Farmacja. – Franczyza daje możliwość obniżenia kosztów funkcjonowania i poprawę jakości usług dla pojedynczej apteki.

Eksperci szacują, że w bieżącym roku liczba aptek zmniejszy się o kolejne 100-300 punktów. Coraz więcej aptek – zarówno nowych, jak i tych już istniejących – decyduje się na działalność pod znaną marką. Apteki sieciowe mogą bowiem liczyć na wsparcie ze strony franczyzodawcy, który zapewni im korzystne warunki zakupu leków oraz nowoczesne narzędzia, np. oprogramowanie umożliwiające racjonalne zarządzanie magazynem. Według „Raportu o franczyzie 2013” na polskim rynku działa obecnie 10 sieci na licencji, m.in.: licząca ponad 1 tys. placówek Dbam o Zdrowie, Apteka Bliska, Apteka Arnika, Grupa Aptek Curate i Nowa Farmacja. Zdaniem przedstawicieli Dbam o Zdrowie, rynek aptek będzie rozwijać się przede wszystkim poprzez powiększanie sieci.

– Na rynku rozwiną się głównie koncepty, które z jednej strony przejmą apteki na granicy rentowności, a z drugiej strony będą konsolidować prywatne apteki w sieci w ramach systemu franczyzowego – mówi Rafał Obarzanek, dyrektor ds. sieci sprzedaży Dbam o Zdrowie. – Właściciele skoncentrują się na kosztach i rentowności lokalizacji, optymalizując swoją sieć: zamykać będą apteki nierentowne, otwierać placówki z określoną sprzedażą i wynikiem operacyjnym.

Po dwóch latach od wejścia w życie reformy systemu refundacji leków właściciele aptek wciąż uczą się funkcjonować w obowiązujących realiach prawnych. Jeśli chcą przetrwać na trudnym rynku, powinni być dobrymi menedżerami i poszukać wsparcia  u dużych rynkowych graczy.

Z korzyścią dla pacjentów

2014 to także rok zmian w refundacji zaopatrzenia ortopedycznego oraz środków pomocniczych, m.in. zwiększono limity dofinansowania na niektóre protezy, środki i wózki inwalidzkie, dodano nowe pozycje, na które będzie można uzyskać refundację, np. sprzęt do indywidualnej terapii układu oddechowego.
– Sklepy z małym doświadczeniem mogą sobie nie poradzić, jeśli ich właściciele nie będą w stanie zareagować odpowiednio szybko na zmieniającą się rzeczywistość. My do tych zmian dostosowaliśmy się bardzo szybko – mówi Edyta Braszkowska, właścicielka sieci sklepów ze sprzętem rehabilitacyjnym Samo Zdrowie. – W dzisiejszych czasach klient stawia przede wszystkim na profesjonalną i fachową obsługę.

Specjalizacja w cenie

Polski pacjent staje się coraz bardziej wymagającym konsumentem usług medycznych, szukającym wysokiej jakości za przystępną cenę – coraz częściej korzysta również z usług firm, których działalność do niedawna była mało znana.
– Rosnący odsetek osób w wieku starszym oraz współczesny tryb życia sprawia, że odsetek osób mających poważne problemy zdrowotne z roku na rok jest oraz większy. Jednak konsumenci są coraz bardziej świadomi innych, niż w gabinecie lekarza, możliwości weryfikacji stanu swojego zdrowia – mówi Michał Heller, prezes spółki SaleCity, do której należy sieć placówek Evitum, pomagających pacjentom wykryć problemy zdrowotne wykonując nieinwazyjne testy diagnostyki organizmu.

O tym, że alternatywa dla leczenia konwencjonalnego staje się coraz bardziej opłacalna, mówią również właściciele sklepów z ofertą medycyny naturalnej.
– W 2013 roku zaobserwowaliśmy bardzo duże zainteresowanie klientów produktami naturalnymi – mówi Tomasz Biernacki, specjalista ds. franczyzy sieci Naturalna Medycyna. – To najlepszy dowód na to, że profilaktyka i leczenie to nie tylko stosowanie składników chemicznych. To również korzystanie z artykułów naturalnych.

Na wzrost zainteresowania zarówno ze strony pacjentów, jak i przedsiębiorców nie narzekają również specjaliści w zakresie usług medycznych i profilaktyki stóp i kończyn dolnych.
– Większa świadomość powiązania chorób stóp z aparatem ruchu przekłada się na zainteresowanie tematyką ortopodologii  zarówno pacjentów, jak i kadry medycznej. Fizjoterapeuci, podolodzy i lekarze coraz częściej dostrzegają możliwość prowadzenia działalności gospodarczej w oparciu o podologię, jednocześnie mając świadomość, że to komplementarna i niezbędna usługa w rehabilitacji aparatu ruchu – uważa Marcelina Bitenc, dyrektor ds. rozwoju sieci Podologia.pl. – Osoby które nawiązały już z nami współpracę podkreślają, że w ujęciu biznesowym podologia to bardzo rentowny i konkurencyjny kierunek rozwoju.

Coraz więcej Polaków miewa również problem ze wzrokiem. Nic dziwnego, że rynek salonów optycznych z roku na rok rośnie, a jego perspektywy są coraz lepsze.
– Statystyki mówią, że problemy ze wzrokiem ma już co trzeci Polak, a biorąc pod uwagę nasz styl życia można przypuszczać, że ta liczba ciągle będzie rosła – mówi Lidia Żarnowska-Prętka, specjalista ds. franczyzy OpenOptyk. – Poza tym okulary stały się nie tylko lekarstwem na problemy ze wzrokiem, ale też modnym gadżetem, który zmienia się dosyć często.

Biznes dobrze odżywiony

Z roku na rok zwiększa się świadomość polskiego społeczeństwa dotycząca potrzeby ćwiczeń. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że sport to zdrowie. Powstają nowe siłownie, baseny, kompleksy sportowe. Taka tendencja wzrostowa sprzyja sprzedaży suplementów diety.
– Osoby ćwiczące mają różne cele: chcą zwiększyć szybkość, wydolność, zredukować poziom tkanki tłuszczowej albo zbudować masę mięśniową. Naszym zadaniem jest dobrać produkt do potrzeb danej osoby – tłumaczy Jarosław Wolski, członek zarządu firmy G-Supplements Poland.

W 2013 roku firma uruchomiła 20 placówek franczyzowych, w tym pierwszy sklep wielkopowierzchniowy z ofertą odżywek, a w planach są już otwarcia następnych. To najlepszy dowód na to, że najlepiej na rynku poradzą sobie ci, których działalność wpisuje się w zapotrzebowanie klientów. (asied)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0