07.03.2015

Lekarz z powołaniem do biznesu

Podobno po 40-stce każdemu grozi wypalenie zawodowe. Aby się przed nim ustrzec Katarzyna Dziedzic postanowiła znaleźć alternatywne źródło dochodu.

Katarzyna Dziedzic, gdy skończyła czterdzieści lat, poczuła, że praca tylko w dotychczasowym zawodzie już jej nie wystarcza. Postanowiła znaleźć alternatywne zajęcie i zarazem źródło dochodu.
– O wyborze franczyzy zdecydował przypadek. Byłam na zwolnieniu lekarskim z powodu kontuzji kolana. W ręce wpadł mi „Własny Biznes Franchising”. Zaczęłam przeglądać dostępne oferty z branży kosmetycznej, bo ta wydała mi się interesująca. Wysłałam kilka zapytań, aby sprawdzić, jaka będzie reakcja franczyzodawców. Pierwsze wrażenie okazało się decydujące. Łatwy kontakt z firmą oraz rzeczowa i bardzo konkretna rozmowa zaważyła o wyborze DepilConcept – opowiada franczyzobiorczyni z Wrocławia.

Katarzyna Dziedzic, franczyzobiorczyni DepiConcept Fot. DepiConcept

W dalszym ciągu pracuję zawodowo jako lekarz. Mam nienormowany czas pracy i w gabinecie DepilConcept jestem codziennie. Znam klientki osobiście, ale i tak potrzebna jest osoba, która nadzoruje bieżącą pracę salonu.
Katarzyna Dziedzic, franczyzobiorczyni DepilConcept

To  był wrzesień 2013 roku. Katarzyna Dziedzic przyznaje, że o prowadzeniu własnego biznesu wiedziała wówczas niewiele. Z zawodu jest lekarzem, dlatego zdobywanie nowej wiedzy postanowiła rozpocząć od studiów ekonomicznych MBA.
– Uznałam, że to będzie dobre przygotowanie do roli przedsiębiorcy, a że lubię wiedzieć, czy to, co sprawdza się w teorii, ma również swoje zastosowanie w praktyce, zaczęłam poszukiwania biznesu dla siebie. Dotychczas pracowałam na etacie, a wiedza akademicka to nie to samo co własne doświadczenie. Pomyślałam, że w mojej sytuacji bezpieczniej będzie skorzystać ze sprawdzonego już pomysłu na biznes. Miałam szczęście, bo franczyzodawca okazał się dobrym przewodnikiem – wspomina Katarzyna Dziedzic.

Wystarczyły dwa miesiące, aby od pomysłu przejść do realizacji. Pierwszy krok to znalezienie odpowiedniego miejsca. Takim okazał się lokal przy jednej z głównych ulic Wrocławia, w okolicy Galerii Wrocławskiej.
– Ruch jest tu spory i dojazd dobry. To ważne, ponieważ nasze klientki przyjeżdżają z całego miasta. Doceniają fachową obsługę i profesjonalny sprzęt. Sama korzystałam z usług fotodepilacji, zanim jeszcze wybrałam ten biznes, dlatego wiem, jak ważny jest sprawny i regularnie serwisowany sprzęt, który umożliwia skuteczne usuwanie nadmiernego owłosienia – wyjaśnia Dziedzic.

Przed otwarciem salonu zarówno franczyzobiorczyni, jak i personel musieli przejść cykl szkoleń. Oddzielnie prowadzone są zajęcia dla kosmetyczek i menedżera gabinetu.
– Zakres szkoleń jest bardzo szeroki: od obsługi sprzętu po pracę z klientem, system sprzedaży, zarządzanie personelem czy marketing. Promocję zapewnia franczyzodawca w ramach miesięcznej opłaty marketingowej, ale warto wiedzieć, co i jak działa, aby salon przyciągał nowych klientów. Sama również poszukuję okazji do wypromowania swojego gabinetu – mówi.

W Polsce usługi laserem IPL służącym do wykonywania zabiegów fotodepilacji i fotoodmładzania za pomocą intensywnych impulsów światła, wciąż są niszowe. To, jak przekonuje właścicielka DepilConcept z Wrocławia, jest zaletą tej profesji.
– Nie zdecydowałabym się na wybór biznesu, który jest dostępny na każdym kroku. To mija się z celem. Fotodepilacja to usługa specjalistyczna dedykowana konkretnej grupie klientów, których w Polsce nie brakuje. Przed podjęciem decyzji zbadałam rynek i wiedziałam, że będzie popyt – opowiada franczyzobiorczyni.

Katarzyna Dziedzic jest właścicielką salonu, w którym zatrudnia dwie kosmetyczki i menedżera.
– W dalszym ciągu pracuję zawodowo jako lekarz. Mam nienormowany czas pracy i w gabinecie DepilConcept jestem codziennie. Znam klientki osobiście, ale i tak potrzebna jest osoba, która nadzoruje bieżącą pracę salonu. Zwykle franczyzobiorcy są jednocześnie menedżerami w swoich salonach, bo to gwarantuje najlepszą kontrolę nad funkcjonowaniem biznesu. Ja, jak dotąd, próbuję łączyć swoje dwie zawodowe funkcje. Wiem, że pańskie oko konia tuczy, ale na razie taki układ się sprawdza – twierdzi Katarzyna Dziedzic.

DepilConcept przekonuje, że model biznesowy oferowany partnerom daje gwarancję rentowności już od pierwszego miesiąca. Według informacji centrali firmy, franczyzobiorca, który skorzysta z know-how i wdroży zalecenia centrali, już na starcie osiągnie sprzedaż, która pokryje koszty prowadzenia biznesu.
– Mój gabinet jest rentowny od pierwszego miesiąca. To zasługa ciężkiej pracy, motywacji i wsparcia, jakie otrzymałam od franczyzodawcy. Sieć dużo mi pomogła, ale to własne zaangażowanie przekłada się na efekt. Franczyzodawca wiele podpowiada i uczy sprzedawać, pozyskuje klientów, ale nie zrobi wszystkiego za nas. Doceniam wiedzę, którą centrala DepilConcept dzieli się z partnerami, bo to pozwala ustrzec się wielu błędów i niepotrzebnych kosztów. Dotyczy to przede wszystkim standardów sprzedaży i obsługi klienta. Firma pomaga również w dostosowaniu prawnym, np. w związku z planowaną zmianą w ustawie o ochronie danych osobowych – przyznaje franczyzobiorczyni.

Właśnie trwają przygotowania do otwarcia drugiego gabinetu franczyzobiorczyni. Jak przyznaje Katarzyna Dziedzic, niełatwo jest znaleźć miejsce, które spełniałoby standardy DepilConcept. – Dobrych lokali wcale nie jest dużo. Optymalny powinien mieć ok. 40 m2 i być widoczny z ulicy. Szukam miejsca w drugiej części miasta, tak, aby ułatwić dojazd obecnym klientkom i pozyskać nowe. Wiem, że bliskość i łatwość dotarcia do gabinetu liczy się tutaj tak samo jak jakość oferowanych w nim usług. Nie wykluczam, że drugi gabinet będzie miał nieco inny charakter, może bardziej osiedlowy, ale na razie nie zapadła jeszcze decyzja w tej sprawie. Mam nadzieję, że uda mi się go otworzyć w pierwszych miesiącach 2015 roku – stwierdza franczyzobiorczyni. (kk)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Karolina Kazuła

doradca we franczyzie
Napisz do autora