Franczyzodawca twierdzi, że świadomość produktów na bazie konopi siewnych w Polsce jest wciąż niska. Zdarzało się, że zarządzający centrami handlowymi odmawiali wynajęcia lokalu właśnie ze względu na profil biznesu.
Wtorek
17.05.2016
Franczyzobiorcy Konopnej Farmacji sprzedają produkty dermokosmetyczne oraz spożywcze na bazie konopi. W zgodzie z prawem.
 

Konopie wciąż kojarzą się w Polsce z czymś zakazanym. Twórcy marki Konopna Farmacja chcą poprawić PR tych roślin, eksponując ich lecznicze właściwości. W sklepach działających pod tym szyldem można kupić maści, oleje, a nawet makarony wyrabiane z konopi siewnej. To zupełnie inna roślina, niż konopie indyjskie, z których wyrabia się narkotyki. Zawierają bowiem tylko śladowe ilości substancji psychoaktywnej THC, powodującej zaburzenia percepcji i wprowadzającej organizm w stan odprężenia. Konopie siewne są natomiast bogate w CBD, czyli kanabidiol, składnik o wysokim potencjale medycznym.

Franczyzobiorcy, którzy zechcą spróbować swoich sił w handlu produktami wyrabianymi z konopi, muszą liczyć się z inwestycją na poziomie 65 tys. zł brutto.
– W tej kwocie zawiera się opłata wstępna, a także koszt remontu i wyposażenia sklepu. Jako franczyzodawcy przygotowujemy dla franczyzobiorcy lokal pod klucz, gotowy do odbioru. Jednak to franczyzobiorca musi zaproponować lokalizację – tłumaczy Tadeusz Szczepaniak, franczyzodawca marki Konopna Farmacja. – Dodatkowo partner powinien dysponować kwotą 20 tys. zł na pierwsze zatowarowanie sklepu.

Obecnie w sieci działa sześć sklepów franczyzowych – w Płocku, Nowym Targu, Rybniku, Gdyni oraz Krakowie (tam działają dwie placówki). Franczyzodawca prowadzi własny sklep w Katowicach. Jak twierdzi, miesięczne zyski sięgają tam 7-10 tys. zł.
– Trudno jednak szacować, na jakie zyski może liczyć potencjalny franczyzobiorca. To zależy od lokalizacji, ale przede wszystkim  od zaangażowania właściciela. Nie można otworzyć sklepu i czekać, aż klient sam do nas przyjdzie. Niezbędne są intensywne działania marketingowe. Szczególnie sprawdzą się ulotki i reklama w lokalnych stacjach radiowych. W dzisiejszych czasach trzeba też aktywnie prowadzić profil na Facebooku i być obecnym w mediach społecznościowych. Tylko w ten sposób można dotrzeć z ofertą do szerokiego grona klientów – tłumaczy franczyzodawca.

Prowadzenie sklepu Konopna Farmacja nie wymaga uzyskania specjalnych pozwoleń. Niezbędne jest natomiast dokonanie zgłoszenia do sanepidu, ze względu na fakt, że w asortymencie są również produkty spożywcze. Konopna Farmacja, mimo swojej nazwy, w świetle prawa nie ma nic wspólnego z apteką – produkty dostępne w punktach sieci nie są lekarstwami.

Optymalna powierzchnia lokalu to 20 m2.  Franczyzodawca chce otwierać sklepy w miastach powiatowych i wojewódzkich powyżej 100 tys. mieszkańców.