12.01.2010

Motywują pracownika, nie tylko pieniędzmi

W polskich firmach coraz większą popularnością cieszy się motywacja pozapłacowa pracowników oraz wynagrodzenie mieszane, na które oprócz pensji, składają się prywatna opieka medyczna, służbowy samochód, karnety na fitness czy zajęcia coachingowe i wyjazdy szkoleniowe.

Wszystko dostosowane do potrzeb pracownika, wykształcenia, statusu rodzinnego, stażu pracy a nawet wieku. Powód tych zmian jest czysto ekonomiczny. Firmy, które nie są w stanie podnieść pensji swoim pracownikom, w ten sposób próbują nie tylko motywować do pracy i lepszych wyników, ale także zatrzymać pracownika w firmie. Dla wielu firm, tego typu strategia stała się szansą na przetrwanie w kryzysie. W obawie przed rezygnacją pracowników z pracy, wiele z nich postawiło na motywację, nie tylko bonusami, ale także przy użyciu coachingu, zatrudniając lub wynajmując coachy. I choć Polsce wciąż daleko do amerykańskiego modelu, w którym pensja stanowi tylko 30 proc. wynagrodzenia, to wiele firm jest na dobrej drodze ku zmianom w strukturze naszego wynagrodzenia.

Dziś pensja pracownika polskiej firmy stanowi ciągle 80-90 proc. jego całkowitego wynagrodzenia. W Europie Zachodniej ten wskaźnik sięga tylko trochę ponad 50 proc.

Polska w tyle z motywacją?

Dziś pensja pracownika polskiej firmy stanowi ciągle 80-90 proc. jego całkowitego wynagrodzenia. W Europie Zachodniej ten wskaźnik sięga tylko trochę ponad 50 proc. Tam również pracownik sam wybiera te elementy, które jego zdaniem najlepiej go motywują, poza pieniędzmi. Dziś pracodawcy motywują swoich pracowników nie tylko bonusami w postaci darmowego leczenia stomatologicznego, lekcji języka obcego czy biletów do kina i teatru, coraz popularniejsze stają się świadczenia bezpośrednio związane ze stanowiskiem pracy, które pozwalają pracownikowi na rozwój umiejętności i wiedzy, a przy okazji przyczyniają się do jego lepszych wyników.

– Polskie firmy coraz częściej sięgają po takie narzędzia jak szkolenia, coaching czy wyjazdy integracyjne i szkoleniowe. Zwłaszcza firmy o rozbudowanych działach sprzedaży i marketingu. Dzięki nim pracownicy tych działów nie tylko podnoszą swoją wiedzę i umiejętności, zwiększa się także ich motywacja do pracy i przywiązanie do firmy – mówi Michał Cieśla z Centrum Szkoleniowego Structura.

Dziś polskiego pracownika działu sprzedaży najczęściej motywuje się dofinansowaniem do wypoczynku. Robi tak 58 proc. firm – wynika z badań przeprowadzonych dla Sodexho Pass przez ARC Rynek i Opinia. Kolejne miejsce zajmują paczki z okazji świąt. 40 proc. firm daje swoim pracownikom kupony do hipermarketów lub na siłownię. Robią tak przede wszystkim firmy z kapitałem zagranicznym. Rosnącą popularnością natomiast cieszą się świadczenia pozapłacowe, dzięki którym pracownicy podnoszą swoje kwalifikacje.

– Kusy i szkolenia, także modne ostatnio sesje coachingowe. Ale nie tylko. Pracowników dziś można motywować dzięki pracy w zespole, budując dobre relacje, dzieląc odpowiednio pracę i kompetencje, ważne jest także to jak będzie wyglądała kultura organizacji. Takie elementy jak spotkania firmowe, konferencje, a nawet korzystanie z bufetu wpływają na wydajność pracy i są czynnikami motywującymi – mówi Cieśla.

W Polsce wciąż popularnością cieszą się wszelkiego typu kursy opłacane pracownikom. Modne zwłaszcza w firmach z kapitałem zagranicznym jest opłacanie pracownikom kursów językowych, czy udział w konferencjach branżowych, często zagranicznych. Nowością są prywatne sesje coachingowe, face to face z coachem.

– Firmy i działy HR coraz częściej korzystają z usług coachy, którzy na indywidualnych sesjach z pracownikiem, pomagają mu w wyznaczeniu celów, pokazują jak rozwiązywać problemy, a przede wszystkim motywują do aktywnego działania – mówi Cieśla.

1 hour energy booster

Jedną z takich form, która dopiero wkracza na polski rynek są krótkie szkolenia motywacyjne, na które wysyła się pracowników działów sprzedaży i marketingu. Cel? Naładować się energią. Szkolenia takie są bardzo dynamiczne, oparte na dialogu, dyskusji i wymianie doświadczeń, często prowadzone przez tzw. speakera motywacyjnego.

Udział w takim szkoleniu ma z zadanie wydobyć potencjał z pracownika, pomóc znaleźć mu cel zawodowy a także ukierunkować na jego realizację. Zdaniem ekspertów, tego typu „bonus” do pensji znacznie poprawia wyniki wielu pracowników, zwłaszcza tych związanych ze sprzedażą.
– Sesje motywacyjne ze speakerem motywacyjnym czy sesje coachingowe doładowują pracownika energią, zwłaszcza pracowników działu handlowego, których praca a często pensja uzależnione są od wyników sprzedaży – podkreśla Cieśla.

Ale nie tylko energetyzujące sesje motywacyjne stają się coraz popularniejszą formą motywacji pozapłacowej. W Polsce od kilku lat rosnącą popularnością cieszy się tzw. system kafeteryjny, który pozwala pracownikowi samemu wybrać, te elementy, które go motywują.
– Pracownik sam wie, czego najbardziej potrzebuje. Danie mu możliwości wyboru, samo w sobie jest ważne w całym systemie motywacji – mówi Cieśla.

Jak przekonują specjaliści tego typu podejście nie tylko przywiązuje pracownika do firmy, budując jego lojalność, wpływają także na optymalizację kosztów świadczeń względem ich wartości postrzeganej, dodatkowo pracownik ma poczucie, że niczego mu się nie narzuca, że sam decyduje o tym, co składa się na jego wynagrodzenie.

(agaka)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Agnieszka Turska

dziennikarz
Napisz do autora