17.08.2011

KNF mówi: Dobra-Lokata to ryzykowna lokata

Wśród trzynastu przedsiębiorstw nieposiadających zezwolenia KNF na prowadzenie działalności bankowej znalazła się również wrocławska spółka DobraLokata przyjmująca pożyczki terminowe.

Obecnie na liście ostrzeżeń publicznych wykazywanych na stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego znajduje się łącznie 45 podmiotów gospodarczych. Instytucje te wykonują swoją działalność na terenie kraju, lecz mimo obowiązku przewidzianego stosownymi przepisami prawa, nie uzyskały stosownego zezwolenia Komisji, a tym samym nie podlegają instrumentom jej kontroli. Na liście ostrzeżeń KNF znalazła się również wrocławska spółka DobraLokata przyjmująca pożyczki terminowe, wabiąca klientów nawet 15 proc. zysku w skali roku.

Rozrzucone pieniędze na stole

Głównym zadaniem czarnej listy KNF jest informowanie obywateli o niebezpieczeństwie związanym z korzystania z produktów finansowych pozbawionych gwarancji inwestycyjnych

Co zrobić, aby było dobrze?

Zgodnie z postanowieniami ustawy o prawie bankowym z dnia 29 sierpnia 1997 roku (Dziennik Ustaw 2002 nr 72 poz. 665 z późniejszymi zmianami), artykuł piąty punkt pierwszy „czynnościami bankowymi są: przyjmowanie wkładów pieniężnych płatnych na żądanie lub z nadejściem oznaczonego terminu oraz prowadzenie rachunków tych wkładów”. Aby oferować rzeczone produkty, a jednocześnie nie podlegać wymienionym wyżej postanowieniom jurysdykcyjnym, Dobra Lokata Sp. z o.o. wyklucza ich zastosowanie. Deklaruje, że zamiast przyjmować lokaty występuje w roli pożyczkobiorcy określonych sum pieniędzy jej klientów.

Przedmiotem sporządzanej z konsumentem umowy jest więc nie lokata, lecz udzielenie pożyczki w określonej kwocie oraz jej odpowiednie procentowanie w skali roku. Pożyczkobiorca, zobowiązany do zwrotu udzielonej pożyczki w określonym w umowie terminie, wypłaca pożyczkodawcy kwotę pożyczki powiększoną o odsetki umowne, rozliczane finalnie wraz ze zwrotem kapitału początkowego, wpłaconego podczas zawierania porozumienia między stronami.

Zasada podmiotów zależnych

Dobra Lokata Sp. z o.o. powstała 27 listopada 2009 roku, a obecnie kapitał zakładowy spółki kierowanej przez Wojciecha Dziedzica wynosi 100 tys. zł. Przedsiębiorstwo wykorzystuje pozyskane od pożyczkodawców środki lokując je w inwestycje wykonywane przez firmę BudNest Sp. z o.o. reprezentowaną przez rzeczonego Wojciecha Dziedzica oraz Jerzego Podrygajło. Założona 11 sierpnia 2006 deweloperska spółka BudNest zajmuje się sprzedażą mieszkań, przekształcaniem gruntów rolnych oraz działek budowlanych na terenie Wrocławia lub w jego najbliższym sąsiedztwie.

Dobra Lokata Sp. z o.o., partycypując w projektach wykonywanych przez BudNest Sp. z o.o. na rynku nieruchomości, oferuje lokaty kapitału o minimalnej wartości 10 tys. zł, przekazywane przedsiębiorstwu na okres trzech, sześciu lub dwunastu miesięcy. Wysokość oprocentowania naliczanego w skali roku zależna jest od częstotliwości wypłacania umownie sprecyzowanych odsetek i wynosi dla pożyczki rocznej odpowiednio 12 proc., 13 proc., 14 proc. i 15 proc. przy założeniu wypłaty zysków dokonywanej co miesiąc, kwartał, półrocze oraz okrągłe dwanaście miesięcy. W ramach przykładu w przypadku pożyczki w wysokości pół miliona złotych, zawartej na okres jednego roku, przy założeniu jednokrotnej wypłaty odsetek po zakończeniu umowy, ich wartość wynosić będzie aż 75 tysięcy złotych.

Ostrzeżenia Komisji Nadzoru Finansowego

Czarna lista Komisji Nadzoru Finansowego nie powstała przypadkowo. I choć jej publikacja nie jest przewidziana żadnymi przepisami prawa, to jej głównym zadaniem jest informowanie obywateli o niebezpieczeństwie związanym z korzystania z produktów finansowych pozbawionych gwarancji inwestycyjnych. Ma pomóc w świadomym wyborze oraz podnieść znajomość związanego z nimi ryzyka i jego racjonalizacji przez konsumentów. Ponieważ organizacja pozbawiona jest prawa nakazującego zaprzestania prowadzenia działalności podmiotom nieposiadającym zezwolenia oraz prowadzenia jakichkolwiek kontroli tychże przedsiębiorstw, to jej zdolności sprawcze ograniczone są wyłącznie do możliwości złożenia przez Komisję zawiadomienia do prokuratury oraz publikację ostrzeżenia publicznego na własnej stronie internetowej. Jego funkcją jest przede wszystkim zwrócenie uwagi potencjalnych konsumentów na fakt, że instytucja, której zamierzają powierzyć własne środki finansowe, pozbawiona jest jakiegokolwiek wpływu nadzorczego instytucji kontrolnych, a złożone w niej pieniądze nie podlegają Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu. Fundusz w przypadku banków i instytucji nadzorowanych (spółdzielcze kasy oszczędnościowo – kredytowe) przez KNF zabezpiecza złożone w nich depozyty do wysokości odpowiadającej maksymalnej wartości powierzenia, nieprzekraczającej 50 tysięcy euro, czyli w przeliczeniu około 200 tysięcy złotych.

Czy stać nas na tak wysokie ryzyko?

Przedsiębiorstwa prowadzące działalność quasi-bankową, pozbawione odpowiednich zezwoleń, kuszą wysokimi odsetkami i stopami zwrotu o niebotycznej wartości, niewystępującymi zarówno w bankach, jak i coraz popularniejszych SKOK-ach. Umiejętnie lawirują wśród gąszczu przepisów prawa, tak dobierając zakres i tryb proponowanych przez siebie usług, by ewentualne postępowania prokuratorskie nie wykazywały nieprawidłowości w ich funkcjonowaniu i prowadzeniu. Nie oznacza to oczywiście, że nasze pieniądze lokować musimy wyłącznie w bankach, towarzystwach funduszy inwestycyjnych lub spółdzielczych kasach oszczędnościowo – kredytowych, jednak pierwszą i najbardziej znaczącą zasadą biznesu jest fakt, że nieprzeciętne okazje owszem zdarzają się, lecz nie nazbyt często. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości związanych z wierzytelnością oraz bezpieczeństwem naszego wkładu pieniężnego lub gwarancją wypłacalności depozytu skorzystać należy z pomocy pracowników KNF, którzy każdorazowo potwierdzą lub rozwieją nasze obiekcje.

Portal Skarbiec.Biz
Piotr Głowacki

Kancelaria Prawna Skarbiec

Logo Kancelarii Prawnej Skarbiec.Biz

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0