23.10.2014

Reklama płatna od głowy klienta

Performance marketing pozwala reklamodawcy płacić tylko za efekty. A jednak wciąż pozostaje niezbyt popularny.

W tradycyjnym marketingu wizerunkowym, czyli brand marketingu, chodzi o to, by wśród potencjalnych klientów rozpowszechnić określony wizerunek marki, usługi lub produktu. Kampania brand marketingowa to na przykład wysłanie wiadomości e-mail lub SMS czy wyemitowanie spotu w telewizji, w internecie, do kilku milionów konsumentów w określonym czasie. W takim przypadku nie ma możliwości zmierzenia efektów końcowych działania. Informacja jest tutaj jednokierunkowa i skierowana tylko do konsumenta. Nie można ustalić, czy i w jaki sposób konsument zareagował na daną ofertę.

Rysunek szepczący mężczyźni Fot. PROFIT system

Marketing efektywnościowy koncentruje się na wyszukiwaniu tych użytkowników, którzy są faktycznie zainteresowani daną ofertą.

Tymczasem performance marketing (marketing efektywnościowy) za swój główny cel ma rozliczenie się z reklamodawcą za skuteczne dotarcie z jego ofertą do potencjalnych klientów. Reklamodawca płaci tylko wówczas, gdy klienci przejdą na jego stronę internetową, wypełnią formularz kontaktowy albo złożą zamówienie. Marketing efektywnościowy polega na prowadzeniu działań pozwalających reklamodawcy precyzyjnie ustalić, jakie reklamy i oferty cieszą się zainteresowaniem wśród danej grupy konsumentów. Liczby prezentujące zasięg danej reklamy dostarczają reklamodawcy potrzebnych informacji, które pozwalają mu potem przygotować spersonalizowaną ofertę dopasowaną do faktycznych potrzeb konsumentów. Dlatego marketing efektywnościowy nie wyklucza marketingu wizerunkowego, lecz uzupełnia go o informację zwrotną od konsumenta.  

Efektem kampanii performance marketingowej powinien być przede wszystkim „lead”, czyli wskazówka – informacja o konkretnym konsumencie, który zainteresował się daną ofertą i czeka na kontakt od reklamodawcy, aby mógł on przedstawić jej szczegóły. Pozyskiwanie leadów, ze względu na możliwość bezpośredniego kontaktu z konsumentem, jeszcze nie tak dawno wiązało się z koniecznością zakupu bazy danych. Dziś w miejsce modelu sprzedaży baz danych wszedł nowy model działania agencji. Agencja zarządza danymi swoich użytkowników, z którymi (za ich uprzednią zgodą) kontaktuje się drogą e-mailową, SMS-ową lub telefoniczną na zlecenie reklamodawcy. W związku z tym dane użytkowników są przetwarzane na potrzeby celów marketingowych reklamodawców, a nie handlowych reklamobiorcy.

- Źródłem danych jest sam użytkownik, który w przypadku zainteresowania ofertą dobrowolnie wyraża zgodę na kontakt z danym reklamodawcą. Rozliczając się za efekt mamy pewność, że pozyskanie leada odbyło się nie tylko zgodnie z prawem, ale i skutecznie, ponieważ użytkownik podjął świadomie taką decyzję. Ta świadomość przekłada się na efekty każdej realizowanej przez nas kampanii reklamowej mówi Marcin Kostecki, prezes agencji marketingowej ClickQuickNow.

Performance marketing umożliwia też wykorzystanie usługi łączenia mediów digitalnych na żywo. Co to oznacza?
- Realizując kampanię reklamową jesteśmy w stanie przeprowadzić dowolny scenariusz interakcji z użytkownikiem. Rozpoczynamy komunikację z nim w jednym medium, a kończymy w zupełnie innym. Dla przykładu możemy wysłać wiadomość SMS, odebrać telefon od zainteresowanego użytkownika i wysłać mu zwrotnie e-maila z kodem rabatowym do sklepu internetowego lub wysłać mu zwrotnie SMS z linkiem do sklepu z aplikacjami. W związku z tym, że nie ograniczamy się do jednego kanału komunikacyjnego, możemy realizować niestandardowe kampanie, nadal rozliczając się za efekt  – mówi Marcin Kostecki.

Agencje, które posiadają odpowiednią technologię i bazę danych ze stosownymi zgodami sprawią, że reklama wyemitowana w telewizji lub w internecie, wysłana w SMS-ie, w e-mailu lub przekazana telefonicznie, nie musi się już kończyć na poinformowaniu konsumenta o ofercie, ale ma go na tyle zaangażować, aby zrealizował zaplanowany przez reklamodawcę scenariusz. Dla firm oznacza to, że mogą wejść z klientem w zupełnie nowy rodzaj dialogu. (gum)